kosmetyki naturalne do ciała

Pisałam już o kosmetykach naturalnych do pielęgnacji twarzy i kosmetyki do włosów, pora na trzeci odcinek serii – kosmetyki naturalne do ciała.

Przez moje ręce przewinęło się sporo balsamów, żeli, maseł i olejków. Do dzisiejszego postu wybrałam te, które zasługują na szczególne względy. Skóra mojego ciała jest dosyć sucha, czego nie można powiedzieć o skórze twarzy, która ma tendencje do świecenia się w strefie T i wymaga lekkich kremów. Ciało potrzebuje znacznie więcej. Być może za sprawą kąpieli – zawsze biorę gorący prysznic, choć doskonale wiem, że nie jest to dobre ani dla skóry, ani dla włosów. Jestem jednak takim zmarzluchem, że idę czasem pod prysznic tylko po to, by się rozgrzać.

 

 

Delikatny żel do mycia ciała Sylveco i złoty peeling cukrowy Eternal Gold Organique

 

kosmetyki naturalne do ciała

Żel wybrałam głównie ze względu na jego naturalny skład. Dobrze się pieni, choć nie zawiera w składzie żadnych SLS-ów. Substancją pianotwórczą jest używana w kosmetykach naturalnych substancja o nazwie Lauryl Glucoside. Jest łagodna dla skóry i przyjazna środowisku. Żel zawiera również glicerynę i panthenol, które mają dodatkowo nawilżać ciało. Oczywiście dla mnie nie jest to wystarczające, więc po kąpieli obowiązkowo sięgam po balsam Lavera.

 

Od dwóch lat nie używam innych peelingów do ciała, jak peelingów Organique. Producent ma w swojej ofercie ogromny wybór, próbowałam już wielu i każdy spełniał swoją funkcję. Dodatkowo dzięki składnikom nawilżającym, po kąpieli z użyciem peelingu, skóra nie wymaga już dodatkowego nawilżenia, choć ja zazwyczaj coś lekkiego jeszcze aplikuję. Obecnie używam Złotego peelingu cukrowego Eternal Gold, który oprócz cukru zawiera olejek sojowy i masło shea. Jest bardzo wydajny, więc stosunek ceny do jakości wypada całkiem korzystnie.

 

Balsam z mlekiem i miodem Lavera

 

kosmetyki naturalne do ciała

Lubię wszelkie masła i olejki, ale używanie balsamu jest dla mnie najwygodniejsze. Balsam do ciała z mlekiem i miodem Lavera radzi sobie bardzo dobrze, jak do tej pory to najlepszy tego typu produkt. Posiada dodatek masła shea, mleko, miód, oleje oraz inne naturalne składniki pochodzące z upraw ekologicznych. Dodaję do niego kilka kropel oleju arganowego, by lepiej odżywić i nawilżyć skórę. Taka mieszanka sprawdza się u mnie najlepiej. O oleju arganowym Sebastien, którego używam także do włosów i paznokci, pisałam w poście o pięciu skutecznych nawykach urodowych.

 

Krem do stóp Organique i krem do rąk bioIQ

 

kosmetyki naturalne do ciała

Krem do stóp Organique to najlepszy tego typu produkt jakiego do tej pory używałam, a sporo ich przetestowałam. Bardzo dobrze nawilża, zmiękcza skórę, która wygląda jakby była po wizycie u specjalisty i to bez wcześniejszego peelingu. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Zawiera talk, czego się trochę obawiałam, ale nie jest on zupełnie odczuwany po aplikacji. Produkt jest bardzo wydajny, wystarcza na kilka miesięcy i można go kupić w całkiem przystępnej cenie.

 

Nie ruszam się z domu bez kremu do rąk. Muszę go aplikować po każdym myciu, zmywaniu naczyń, sprzątaniu, czyli dosyć często. W okresie zimowym, moje ręce są szczególnie przesuszone i dobry kosmetyk jest niezbędny. Do tej pory używałam krem do rąk Sylveco, jednak mimo fajnego składu, z odżywieniem skóry radził sobie średnio. Dzięki testowaniu kosmetyków bioIQ, mogłam wypróbować krem do rąk i muszę przyznać, że od razu przypadł mi do gustu. Jest gęsty, naładowany naturalnymi składnikami odżywczymi (kosmetyk posiada certyfikat ECOCERT), bardzo szybko się wchłania, a skóra pozostaje nawilżona przez długi czas, czyli do następnego mycia rąk.

 

 

W poście o nawykach urodowych pisałam Wam także o czystym maśle shea, którego używam praktycznie codziennie jako pomoc w pielęgnacji. Stoi przy moim łóżku, smaruję nim zarówno ciało, twarz (raz na jakiś czas), skórki, dłonie, a nawet usta, jeśli są przesuszone. To taki kosmetyk o wielu zastosowaniach. Sięgam też od czasu do czasu po olej kokosowy.

 

Jeśli chodzi o kosmetyki naturalne do ciała, to są wszystkie, których obecnie używam, jestem ciekawa Waszych poleceń. Dajcie znać co się u Was sprawdziło, a co okazało się porażką.

 

Zapisz się na Kameralny Newsletter i odbierz darmowy e-book – Jak pozycjonować bloga? :)

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on Pinterest