fbpx

„Męski katar”, czyli slow dzień w wykonaniu mojego męża

by Dorota Zalepa
19 komentarzy

Podobno istnieje tzw. „męski katar”, czyli czwarty rodzaj kataru, obok alergicznego, wirusowego i bakteryjnego. SW Research przeprowadziło badania, które podają, że mężczyźni inaczej znoszą ten stan niż kobiety. 67% badanych kobiet stwierdziło, że dla ich mężczyzn katar jest ciężką chorobą. Oczywiście nie chodzi tu o objawy choroby, bo te są takie same jak przy „damskim katarze”, ale o reakcje na nie, które bywają niewspółmierne do dolegliwości. Mężczyzna cierpi, zaszywa się pod kocem i potrzebuje troskliwej opieki swojej partnerki.

 

Zaczęłam zastanawiać się, czy rzeczywiście tak jest w przypadku mojego męża, który choruje niezwykle rzadko. Ma genialną odporność, może dzięki temu, że nawet zimą ubiera się lekko – czapka i szalik mogłyby dla niego nie istnieć – woli przejść się do pracy, aniżeli skorzystać z samochodu, biega i jak ognia unika słodyczy. Gdy ja pochłaniam tabliczkę czekolady (niestety mam swoje słabości), on bierze co najwyżej kostkę. Jest człowiekiem, który nigdy nie narzeka, robi to, co zaplanował, nawet jeśli do końca nie ma na coś ochoty, nie boi się też domowych prac takich jak gotowanie, sprzątanie, zakupy. Myślę, że organizacji pracy mogłabym się od niego uczyć, mimo że nie jest ze mną tak źle.

 

Gdy usłyszałam o „męskim katarze” pomyślałam sobie, że on w ogóle nie dotyczy mojego męża. Spróbowałam jednak przypomnieć sobie, jak się zachowuję, gdy rzeczywiście dopadnie go przeziębienie. I, choć objawy choroby są zazwyczaj łagodne – lekko podwyższona gorączka i katar – jego zachowanie mogłoby podchodzić pod „męski katar”.

 

Z pewnością potrzebuje większej uwagi od żony. Lubi, gdy podam mu herbatę, książkę, pada do konsoli, przygotuję inhalację, czy kąpiel. Śpi przez większość dnia. Gromadzi wokół siebie swoje ulubione gadżety – konsolę do gier, dobrą książkę, tablet i smartfon. Mnie to zupełnie nie przeszkadza, bo na co dzień dzieli ze mną wszystkie obowiązki i wiem, że w każdej sytuacji mogę na niego liczyć. Dlatego dzielnie przejmuję w domu stery i pozwalam mu na zregenerowanie swoich sił.

 

Jak staram się pomóc mężowi podczas „męskiego kataru”?

 

meski-katar2

 

  • Przede wszystkim zaczynam od naturalnych sposobów wzmacniających organizm. Niezawodny w przypadku przeziębienia jest imbir. Parzę herbatę malinową z imbirem, miodem i cytryną. Mój mąż pije taką miksturę dwa razy dziennie i zazwyczaj po dwóch-trzech dniach objawy ustępują.

 

  • Gotuję rosół, który świetnie rozgrzewa, wzmacnia, uzupełnia witaminy i minerały.

 

  • Przygotowuję koktajl owocowo-warzywny bogaty w witaminę C. Na przykład koktajl na bazie natki pietruszki z sokiem z cytryny i jabłkiem, albo koktajl szpinakowy.

 

  • Jeśli nadal cieknie mojemu mężowi z nosa, sięga po spraye, które przynoszą ulgę. Na przykład Nasivin® soft, zawierający oksymetazolinę, która szybko odblokowuje nos i zmniejsza wytwarzanie wydzieliny. Działa nawet do 12 godzin. Dodatkowo – nie zawiera środka konserwującego, a mikromgiełka jest delikatna dla śluzówki nosa. Wspomagamy się też solą fizjologiczną, którą mąż przepłukuje nos kilka razy dziennie.

 

Jeśli „męski katar” jest dla mężczyzny dobrą wymówką na to, by zrobić sobie slow dzień w zaciszu domowym, zwyczajnie poleniuchować i odpocząć, to ja nie mam nic przeciwko. Przecież ja także potrzebuję czasu tylko dla siebie. Piszę o slow life i zachęcam Was do wygospodarowania w ciągu dnia chwili tylko dla siebie, która często nie byłaby możliwa, gdyby nie pomoc drugiej osoby. Gdy mam gorszy dzień, nie ze względu na katar, ale czuję się przeciążona pracą i obowiązkami, mąż przejmuje domowe prace, by dać mi odpocząć. Mogę wtedy dłużej pospać, poczytać, wypić aromatyczną herbatę lub zrobić sobie domowe SPA i cieszę się, że jest ktoś, kto mi tę herbatkę zaparzy. Dlatego gdy pojawia się „męski katar” chętnie rewanżuję się tym samym i dbam o to, by mój mąż miał taki slow dzień dla siebie.

 

INFOGRAFIKA_Nasivin

Instagramowy konkurs

 

W związku z „męskim katarem” marka Nasivin® przygotowała ciekawy konkurs, w którym do wygrania są tablety Lenovo oraz kubki promocyjne. Pokażcie jak radzicie sobie z „męskim katarem”. Wystarczy zrobić zdjęcie przedstawiające akcesoria niezbędne podczas „męskiego kataru” i wrzucić je na Wasz Instagram z hashtagiem #konkursmeskikatar. Szczegóły konkursu znajdziecie na stronie www.meskikatar.pl.

 

baner display_konkurs_50x300_v06_16.0320162

 

A jak to wygląda u Was? Czy „męski katar” dotyczy Waszych mężczyzn? Jak sobie z nim radzicie?

 

 

Post powstał we współpracy z marką Nasivin®

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy