Warzywa i owoce, które powinniśmy jeść zimą

by Dorota Zalepa
27 komentarzy
warzywa sezonowe

Zima wydaję się być okresem, w którym mało mamy dostępnych krajowych owoców i warzyw. Nic bardziej mylnego. Oczywiście nie znajdziemy wszystkich, na które najdzie nas ochota. A jeśli już uda nam się je znaleźć to możemy mieć pewność, że są to owoce lub warzywa importowane, co do których nie mamy pewności , czy są zdrowe i pozbawione chemii. Warto kierować się zdrowym rozsądkiem i sięgać po to, co zimą dostępne jest u polskich dostawców.

Jakie warzywa zimą?

  • Przede wszystkim warzywa korzeniowe takie jak marchew, buraki, pietruszka korzeniowa, seler korzeniowy.
  • Warzywa cebulowe: cebula, czosnek, por.
  • Warzywa strączkowe: fasola, ciecierzyca, groch, soczewica.
  • Warzywa kapustne: kapusta biała i kapusta czerwona, brukselka.

Pomidory, sałatę czy ogórki, owszem znajdziemy, ale importowane z ciepłych krajów (na przykład z Hiszpanii). Ich smak i zapach raczej nie przypomina smaku i zapachu prawdziwego polskiego pomidora czy ogórka.

Co warto jeść zamiast importowanych warzyw?

Kiszonki – kiszona kapusta i ogórki mają zbawienny wpływ na naszą florę bakteryjną w jelitach, są naturalnym probiotykiem, mają mnóstwo witamin i soli mineralnych. Wzmacniają układ odpornościowy. Pamiętajcie tylko by nie kupować kapusty czy ogórków KWASZONYCH, nie mają one nic wspólnego ze wspomnianymi wyżej zdrowymi kiszonkami. Zalewa się je octem i nie zachodzi w nich proces fermentacji mlekowej. Oczywiście najlepiej korzystać z własnych przetworów, o ile takie mamy.

Zamiast importowanych pomidorów – pomidory przetworzone w postaci przecierów pomidorowych, czy tych w kawałkach w słoikach, które znajdziemy na półkach w sklepach. Przetworzone pomidory mają znacznie więcej likopenu – przeciwutleniacza, mającego właściwości antyrakowe.

Jakie owoce zimą?

  • Jabłka i gruszki, ale nie tylko.
  • Warto sięgać po mrożonki, które nie tracą swoich właściwości odżywczych i smakowych.
  • Orzechy włoskie i laskowe.

Jeśli chodzi o owoce importowana takie jak banany i cytrusy, to są one pryskane silnymi substancjami grzybobójczymi i bakteriobójczymi, by mogły całe przetrwać długą podróż. Dlatego bardzo ważne jest ich dokładne umycie w ciepłej wodzie, najlepiej używając do tego gąbeczki. Istnieją także płyny do mycia owoców. Samo obieranie nie wystarczy.

warzywa_zima

Kalendarz sezonowych owoców i warzyw

Zapoznajcie się z kalendarzem sezonowych owoców i warzyw by wiedzieć, co w danym okresie spożywać.  Znalazłam fajną stronę, na której zamieszczony jest taki  interaktywny kalendarz (KLIK). Wystarczy kliknąć w m-c i już widzimy po co udać się do warzywniaka. Zdecydowanie lepiej jest zaopatrywać się w owoce i warzywa u małych dostawców, niż w marketach. Ale o tym pisałam Wam już we wpisie o zasadach zdrowego odżywiania.

 

Powinniśmy spożywać  5  porcji warzyw i owoców dziennie. Muszę się przyznać, że u mnie z tymi 5 porcjami będzie kiepsko i zawsze obiecuję sobie, że będę jadła ich więcej. A jak to u Was wygląda?

 

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)

Podobne wpisy

27 komentarzy

25+ 23 stycznia 2014 - 18:55

Zaczęłam czytać Twój wpis jedząc banana… ;) U mnie też z 5 porcjami będzie ciężko. O piciu wody nie wspomnę… Jestem typem herbacianym, nic innego praktycznie nie piję

Odpowiedz
Dorota 23 stycznia 2014 - 19:07

Ja banany uwielbiam i to jest u mnie podstawowy owoc.
Jeśli chodzi o picie wody, to zupełnie o niej zapominam i piję głównie kawę. Co dziwne, w nocy przy łóżku muszę mieć zawsze butelkę wody niegazowanej, to nic, że zazwyczaj po nią nie sięgam. Ona musi tam zawsze stać.

Odpowiedz
Wiktor Majorkiewicz 24 stycznia 2014 - 08:55

Nawyk z lat dobrego imprezowania :)

Odpowiedz
Dorota Zalepa 25 stycznia 2014 - 21:37

Ej, no bez takich insynuacji proszę ;)

Odpowiedz
Zaciesz 23 stycznia 2014 - 19:24

U mnie woda też musi stać przy łóżku, ale to dlatego, że mam przewlekłe problemy z gardłem, chyba już nigdy się nie doleczę. Miałam już wszystkie możliwe choroby, a lekarze dalej nie wiedza co z moim kaszlem itp. Najlepiej zrzucić na koncerty i zimne piwko- z pewnością mają wpływ, ale nie aż taki. Jeśli chodzi o owoce i warzywa… Niestety rzadko mi się zdarza jeść. Najczęściej jem banany i mandarynki, bo tego w domu nie braknie. Do mrożonek nigdy nie byłam przekonana, ale jak zachwalasz to może się przełamię ;) Z warzyw to uwielbiam marchewki w każdej postaci, nie ma jak pochrupać sobie siedząc przed laptopem.

Odpowiedz
Daniel 23 stycznia 2014 - 19:28

A propos tego gardła i kaszlu. Może być to wina alergii, mojemu znajomemu coś takiego stwierdzili.

Odpowiedz
Dorota 23 stycznia 2014 - 19:51

A no właśnie, byłaś z tym u alergologa?

Odpowiedz
Zaciesz 23 stycznia 2014 - 20:01

Byłam. I o dziwo na nic nie jestem uczulona ;/ Najgorsze jest to, że przywykłam już do kaszlu, dziwnie mi jak go parę dni nie mam. A i uprzedzam pytanie ewentualne, nie pale ;)

Odpowiedz
Daniel 23 stycznia 2014 - 19:26

No to mam problem, bo przepadam raczej za owocami i warzywami, które figurują na liście 'importowane’. Na szczęście trochę to równoważą te z własnego ogrodu (smakują najlepiej :), rzodkiew, szczypior, jabłka.

Odpowiedz
Dorota 23 stycznia 2014 - 19:41

Oj, jak ja doceniam możliwość zbierania warzyw i owoców z własnego ogródka. Kiedyś tak nie było, a teraz, najchętniej w ogóle bym ich nie kupowała.

Odpowiedz
Dominika 23 stycznia 2014 - 20:47

Ja tak uwielbiam cytrusy.. ale tyle złego ciągle o nich słyszę eh. No ale podstawowym owocem jest u mnie jabłko. Jem jedno codziennie, taki juz mam nawyk. 5 porcji warzyw i owoców ciężko jest mi osiągnąć w ciągu dnia. Zazwyczaj Warzywa jem tylko na lunch i obiad a owoce raz dziennie :)
Pozdrawiam,

Odpowiedz
Dorota 23 stycznia 2014 - 20:56

I tak jest nieźle :) Jedna porcja to mniej więcej tyle ile mieści się w dłoni, czyli jedno jabłko, gruszka. Zupa to też jest porcja, szklanka soku też.

Odpowiedz