fbpx

Wyzwanie #7dniwalkiznadmiarem – krok po kroku oczyszczamy naszą przestrzeń ze zbędnych rzeczy

by Dorota Zalepa
10 komentarzy

Nadmiar sprawia, że czujemy się przytłoczeni rzeczami, które posiadamy. Mamy znacznie więcej obowiązków związanych z ich porządkowaniem i czyszczeniem,  przez co nie lubimy własnego otoczenia. W takim pomieszczeniu źle się odpoczywa i trudniej utrzymać porządek. Rozprawienie się z nadmiarem może być pierwszym krokiem do poprawy naszego samopoczucia. Ma to jednak sens tylko wtedy, gdy będziemy chciały popracować także nad naszymi nawykami zbierania różnych niepotrzebnych rzeczy.

 

Mimo że dążę do tego, by w moim domu nie było niepotrzebnych rzeczy i sukcesywnie robię z nimi porządek, po jakimś czasie znowu się pojawiają. Czasami są zbyt cenne by się ich pozbyć, a może raczej trzymam je, bo za bardzo nie wiem co z nimi zrobić? Tak też się dzieje w wielu domach. Piszecie mi, że problem nie leży w tym, że jesteście przywiązani do przedmiotów, to tylko szukanie usprawiedliwienia dla naszego lenistwa. Tak naprawdę w wielu przypadkach rozchodzi się o to, że trzeba po prostu zabrać się za ich porządkowanie, a to nie jest takie proste i wymaga czasu.

Dlatego od lat stosuję metodę małych kroków. Pozbywam się rzeczy sukcesywnie. Nie przy okazji wielkich porządków, ale w momencie gdy na nie natrafiam. Czasami jest to jakiś zużyty t-shirt, który wylądował w koszu na pranie, stary otwieracz do butelek, a czasami zbędna doniczka. Takie drobne akcje sprawiają, że pozbywanie się nadmiaru przychodzi mi dość łatwo. Sprzedaję, oddaję, wrzucam do kontenera na odzież używaną. Jeśli to możliwe daję rzeczom drugie życie. Wtedy mam świadomość tego, że nie przyczyniam się tak bardzo do zanieczyszczania naszej planety. Chcemy być odpowiedzialni za nasze rzeczy i ten fakt często powstrzymuje nas przed wyrzucaniem zbędnych przedmiotów, dlatego znajdujemy dla nich nowe miejsca do przechowywania. Bo żeby coś sprzedać, trzeba poświęcić czas na zrobienie zdjęć, opisanie i wystawienie rzeczy na aukcji, a jeśli takich przedmiotów jest więcej? Przecież to zajmie nam całe wieki!

 

Walka z nadmiarem przez 7 dni!

 

Dlatego przychodzę dziś do Was z fajnym wyzwaniem. Walczymy z nadmiarem krok po korku przez 7 dni. Jednego dnia zajmujemy się jedną strefą w naszym domu. To może być szuflada w kuchni, w której trzymamy różne graty, szafa, szuflada z dokumentami, półka z książkami, kosmetyczka czy pulpit komputera. U mnie jest kilka takich miejsc. Wspólne porządkowanie przestrzeni sprawi, że będziemy miały większą motywację. Poza tym w grupie siła!

 

Gdzie odbywa się wyzwanie?

 

Wyzwanie będzie odbywało się równolegle w dwóch miejscach. To, które wybierzecie zależy od Waszych preferencji.

 

Insta Stories – gdzie codziennie będę wrzucała relację z tego jak porządkuję jedną przestrzeń. W przypadku porządkowania półek z książkami, szafy z ubraniami, czy kosmetyków od razu będę starała się część rzeczy sprzedać. Insta Stories ma tę przewagę, że mogę w trakcie sprzątania nagrywać dla Was filmiki i przy okazji pokazywać rzeczy, które pójdą na sprzedaż.

 

Grupa Slow Life & Slow Fashion – to miejsce wzajemnej motywacji i wsparcia, dlatego uważam, że takie wyzwanie jeszcze bardziej nas do siebie zbliży i przy okazji pomoże rozprawić się z nadmiarem.

 

#7dniwalkiznadmiarem

 

Hasztagiem wyzwania jest #7dniwalkiznadmiarem. Używamy go zarówno w relacjach na Insta Stories jak i na grupie. Dzięki hasztagowi łatwiej będzie nam zobaczyć posty innych uczestniczek.

 

Materiały do pobrania

 

Przygotowałam dla Was dwa arkusze do pobrania, które pozwolą Wam zaplanować strefy do przejrzenia.

 

Jeden w postaci tablicy na Insta Stories, którą możemy uzupełniać każdego dnia.

 

 

Drugi, w formacie A4 do wydrukowania, jako ściąga w domu.

 

 

Wyzwanie trwa od poniedziałku 25 marca do niedzieli 31 marca.

 

Mamy wiosnę, więc takie porządki dodadzą naszym wnętrzom świeżości i my sami poczujemy się lepiej. Zyskamy uporządkowaną przestrzeń, więcej miejsca, łatwiejszy dostęp do rzeczy, których używamy i więcej czasu dla siebie. Pamiętajcie, że to nie może być wyzwanie, które będzie nas przytłaczać. Pozbywajmy się nadmiaru małymi kroczkami. Ja też nie dysponuję dużą ilością czasu i zdaję sobie sprawę, że jedną strefę mogę oczyszczać na raty, ale najważniejsze jest to, by zacząć. Reszta potoczy się sama. To co, kto podejmuje wyzwanie i przez 7 dni walczy z nadmiarem w swoim domu?

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

Close