A może tak wieczór kinowy…w domu?

by Dorota Zalepa
27 komentarzy

Kocham wypady do kina. Wiecie, takie z mega wielkim popcornem, dużą pepsi i… paczką emenemsów. Zawsze ten sam zestaw :) A zapomniałam jeszcze o dobrym towarzystwie, bo do kina raczej sama nie chodzę. Tak jak nie podróżuję sama, jakiś strach mnie wtedy ogarnia. Mam pociągofobię, za każdym razem gdy jadę pociągiem, boję się, że przegapię stację, zostanę napadnięta, albo się zgubię i już nie trafię do domu. Też tak macie? Nie wiem, nigdy nie byłam strachliwa, nawet wtedy gdy musiałam wyjść do walki z przeciwnikiem, który mógł mi spuścić manto.

No ale wracając do kina. Nie zawsze jest czas i chęć by wyjść z domu. Tak jak wczoraj na przykład, po całym dniu nie-wiem-czego-bo-nic-nie-zdążyłam-zrobić zwyczajnie marzyłam o zatopieniu się w wygodnej kanapie przed telewizorem i obejrzeniu lekkiego filmu. Pod słowem lekki kryją się wszelkiej maści komedie, romanse, obyczajówki i familijne. Żadne tam krwawe jatki i horrory.

 

Propozycje filmowe

Bez filmu wieczór kinowy nie ma prawa się udać. Co polecam?

wieczorkinowy8

czarownicaCzarownica (Maleficent)Śpiąca Królewna z genialną i piękną Angeliną Jolie. Tylko ze względu na nią poszłam na ten film do kina, bo bajek to ja raczej nie oglądam odkąd skończyłam 10 lat. Nie tylko dla dzieci, ale także dla dorosłych. Trzymająca w napięciu opowieść o zdradzie i miłości z rewelacyjnymi efektami specjalnymi.

medicus

 

Medicus (The Physician) – wyobrażacie sobie jak wyglądało leczenie w XI wieku? Niezbyt przyjemnie. W czasach, gdy wyrostek jest nieuleczalną i zupełnie nieznaną chorobą, młody chłopak postanawia zostać pierwszym lekarzem, który zgłębi przyczynę śmierci wielu ludzi. Przemierza wiele kilometrów by uczyć się od słynnego na cały świat lekarza.

gwiazd_naszych

 

Gwiazd naszych wina (The fault in Our Stars) – do tego filmu niezbędna jest paczka chusteczek, a nawet dwie. Wzruszająca historia młodej, chorej na raka dziewczyny, która zmuszona przez rodziców by pójść na grupę wsparcia, odnajduje chęć do życia i  pokonywania barier, jakie postawiła przed nią choroba.

Przekąski i napoje

Skoro film już wybraliście (niech zgadnę, nr 3?), czas na przygotowanie filmowych przekąsek. Powiedzmy sobie szczerze, domowe kino bez podjadania jest słabe! Tym razem zestaw popcorn + pepsi + M&M’sy nie wystarczy. Trzeba popuścić wodze fantazji i zorganizować coś bardziej wykwintnego.

wieczorkinowy2

1. Grzanki czosnkowe z mozzarellą

Masło (min. 80% tłuszczu) mieszam z czosnkiem i natką pietruszki. Tak przygotowanym masłem czosnkowym smaruję kromki bagietki. Na wierzch układam plastry mozzarelli i całość zapiekam w piekarniku do momentu aż ser się rozpuści, a bagietka zarumieni. Po wyjęciu z piekarnika na grzanki układam kawałki pomidora i listki bazylii. Całość posypuję solą i świeżo zmielonym pieprzem. Palce lizać!

masloczosnkowe

grzanki-mozzarella2

grzanki-mozzarella3

2.Koreczki

Na wykałaczkę nadziewam kabanosy (lub kiełbaskę), kawałki sera żółtego i oliwki (wybrałam oliwki nadziewane czosnkiem). Stara jak świat przekąska, a idealnie sprawdza się na wszelkiego rodzaju imprezy domowe. Koreczki szybko znikają z talerza.

koreczki

3. Popcorn

Przygotowuję świeży, ciepły popcorn i wsypuję do pudełek lub dużej miski.

wieczor-kinowy-w-domu

4. Woda cytrynowo-truskawkowa

Najlepsza do popcornu. Do dzbanka wrzucam kilka plastrów cytryny (wyszorowanej i sparzonej), mrożone truskawki i sporą ilość mięty. Zalewam wodą mineralną. Mrożone truskawki nie tylko nadają smak wodzie, ale także sprawdzają się w roli kostek lodu.

woda-smakowa

 

wieczor-kinowy2

Wygoda

Czas wskoczyć w coś wygodnego – ja zazwyczaj zakładam dresy – i ułożyć na wygodnej kanapie z miękkimi poduchami. Teraz jesteśmy już przygotowaniu na seans.

wieczorkinowy7

kino_domowe

wieczorkinowy6

wieczor-kinowy3

Z pewnością nie raz organizowaliście taki wieczór kinowy w domu. Napiszcie jak to wygląda u Was, jakie przekąski przygotowujecie i jakie filmy polecacie?

 

 

Cały czas możecie śledzić bloga na Bloglovin, dołączyć do mnie na Facebooku lub Instagramie, a jeśli chcielibyście utrzymywać ze mną bardziej prywatny kontakt, zapiszcie się do Kameralnego Newslettera.

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)

27 komentarzy

Dominika 10 września 2014 - 10:49

Ja jestem uzależniona od jedzenia popcornu :) Także to jest podstawa przy oglądaniu filmów, zarówno w kinie jak i w domu. Twoja grzanki wyglądają ślicznie i jestem pewna, że są przepyszne! Muszę wypróbować.

Pozdrawiam,
Domi

Odpowiedz
Ilona 10 września 2014 - 10:52

Nie znoszę kiedy w kinie ludzie kupują popcorn i inne przekąski …nie znoszę jak siedzą obok mnie i mlaskają, szeleszczą, siorbią …nie znoszę jak zapachu popcornu…nie znoszę jak wychodząc po seansie przechodzę a pod nogami śmieci …
Dlatego czekam aż mina premiery i filmy staną się dostępne w tv, wypożyczalniach … wówczas mogę odbierać film wszystkimi zmysłami.
…uch ..dałam upust swojemu „czemu nie znoszę chodzić do kina” :-)

Odpowiedz
Małgosia 10 września 2014 - 11:11

Ale ludzi znosisz?

Odpowiedz
Ilona 11 września 2014 - 11:24

Znoszę a owszem i lubię oglądać filmy w towarzystwie innych.

Odpowiedz
Martynosia 10 września 2014 - 11:12

Ja tez nie lubie chodzic do kina, ale z innych powodow;) po prostu wole usiasc u siebie na kanapie, jesc i pic na co mam ochote, pojsc do toalety jesli mam taka potrzebe, lub zatrzymac czy cosfnac film z jakiegokolwiek innego powodu;) W kinie bylam ostatni raz chyba na 2 czesci wladcy pierscieni;)

Odpowiedz
Magda 10 września 2014 - 11:42

Ja też nie lubię, gdy inni czymś szeleszczą w kinie, a już nie do przejścia są dla mnie te wszystkie reklamy i zapowiedzi filmów na początku. Dlatego wolę oglądać filmy w domu.

Odpowiedz
Martynosia 10 września 2014 - 11:16

Dorota! Bardzo podoba mi sie wieczor filmowy jaki przygotowalas ;) ja rzadko ogladam filmy, ale jak juz wpadne w wir to czesto ogladam 4-5 pod rzad ;) Ostatnio widzialam calkiem fajna komedie „Milion sposobow jak zginac na dzikim zachodzie”, taki film dla calkowitego zrelaksowania sie ;)

Odpowiedz
Dorota 10 września 2014 - 13:37

O! Nie widziałam tej komedii, a Charlize Theron i Liama Neesona bardzo lubię.

Odpowiedz
dancewiththecamera 10 września 2014 - 11:21

Bardzo fajny wpis! I zdjęcia miodzio! :) Ostatnio oglądam dość dużo filmów. A że tak zapytam – te 2 poduszki po prawej stronie kanapy to skąd są? Podobają mi się ;)

Odpowiedz
Dorota 10 września 2014 - 13:38

Wszystkie poduszki kupiłam w Meble Vox.

Odpowiedz