W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam jak obrabiam zdjęcia w programie Photoshop. Fotograficzne przed i po to rodzaj postów, które co jakiś czas będą pojawiały się na blogu. O technicznych aspektach fotografii napisałam już parę postów, natomiast żadnego o postprodukcji, która dla mnie jest sprawą kluczową. Obrabiam praktycznie każde zdjęcie, tym bardziej, że wszystkie robię w RAW-ach (o RAW-ach też Wam napiszę przy innej okazji), które są takimi cyfrowymi negatywami.
Zdjęcie, które dziś omówię, zostało zrobione przy świetle dziennym, na stole w kuchni, przy oknie, które znajdowało się po przekątnej z lewej strony. Po przeciwnej stronie ustawiłam blendę by odbijała światło i doświetliła ciemniejszą część kadru. Zdjęcie wykonałam przy pomocy obiektywu stałoogniskowego 50 mm f/1.8.

Przysłonę ustawiłam na f/2.2, ISO 100, czas 1/8s. Ze względu na dłuższy czas naświetlania, musiałam unieruchomić aparat przy pomocy statywu. Zdjęcie zostało wykonane w formacie RAW. Do zdjęcia użyłam różnych gadżetów fotograficznych, takich jak drewniane deski, ściereczka, nóż, natka pietruszki do dekoracji.
Obróbka w Camera RAW
Zdjęcie otworzyłam w programie Camera Raw, jest to dodatek do Photoshopa, za pomocą którego wywołuję pliki RAW.
1. Zawsze zaczynam od ustawienia balansu bieli. Początkowo ustawiłam Automatyczny balans bieli, a potem skorygowałam lekko temperaturę barwową, przesuwając suwak w prawo. Nadałam zdjęciu cieplejszej barwy.
2. Zdjęcie było lekko za ciemne, więc zwiększyłam ekspozycję o 0,8.
3. Suwak Przejrzystość przesunęłam w prawo, by dodać wyrazistości zdjęciu i wydobyć szczegóły obrazu. Zdjęcie sprawia wrażenie bardziej ostrego zdjęcia. Przydaje się właśnie podczas fotografii produktowej, zazwyczaj nie używam go do fotografii portretowej, bo potrafi podkreślić wszelkie mankamenty skóry.
4. Jaskrawość to parametr, który wydobywa kolory na zdjęciu w miejscach, gdzie są one mniej nasycone. Przesunęłam suwak w prawo.
Obróbka w Photoshop CS6
Tak przygotowane zdjęcie otworzyłam w programie Photoshop wciskając przycisk Otwórz obraz , by poddać je dalszej obróbce, wykadrować i zapisać w formacie JPG. Wszystkie zdjęcia są klikalne, więc możecie zobaczyć je w powiększeniu.
1. Powieliłam warstwę Tło, klikając na pasku prawym przyciskiem myszy, następnie Powiel warstwę. Zmieniłam tryb mieszania warstw na Łagodne światło i zmniejszyłam krycie do 30%. Dzięki temu uzyskałam większy kontrast na zdjęciu.

2. Dodałam warstwę dopasowania Poziomy i dodałam odrobinę jasnych i ciemnych tonów używając bocznych suwaków i kierując je w stronę środka. Środkowym suwakiem możecie również przyciemnić, bądź rozjaśnić całe zdjęcie.

3. Ponieważ warstwa dopasowania Poziomy zwiększyła jasność we wszystkich obszarach zdjęcia, co mogło spowodować przepalenia, kliknęłam Obraz/Dopasowania/Cienie-Podświetlenia i przesunęłam suwak Światła w prawo, by odzyskać szczegóły w jasnych partiach obrazu. Pamiętajcie, że w tym przypadku musicie być na warstwie Tło.

4. Następnym krokiem jest scalenie wszystkich warstw. Zaznaczyłam je kolejno z wciśniętym na klawiaturze klawiszem Ctrl, następnie prawy przycisk myszy i polecenie Scal warstwy. Wykadrowałam zdjęcie, umieszczając kanapkę w mocnym punkcie na zdjęciu.

5. Na koniec zmieniłam rozmiar obrazu w górnym menu Obraz/Rozmiar obrazu i zapisałam zdjęcie w formacie JPG (Plik/Zapisz jako).
Zdjęcie wygląda znacznie lepiej niż przed obróbką. Trzeba wziąć też namiar, że zostało wykonane w formacie RAW i wymagało obróbki. Gdybym wykonała je w JPG-u, aparat sam dokonałby obróbki zdjęcia, zgodnie z ustawionymi przez nas parametrami. Skorygowałby balans bieli, ekspozycję, nasycenie kolorów i ostrość.

Podczas mojej nauki fotografii i obróbki zdjęć, właśnie takie posty, pokazujące krok po kroku jak obrobić zdjęcie są najciekawsze i uczą najwięcej. Mam dwie książki o Photoshopie, które czytam, ale to z tutriali w sieci uczę się najwięcej. Oczywiście to nie jest jedyna forma obróbki, będę starała się Wam pokazać jak obrabiam różnego rodzaju zdjęcia, nie zawsze poprawiam te same parametry. Dziś pokazałam Wam tylko te podstawowe. Wszystko zależy od rodzaju zdjęcia i jego prawidłowego naświetlenia, zdarza się, że trzeba wykonać znacznie więcej pracy w programie graficznym, by zdjęcie wyglądało dobrze. Ja wyznaję zasadę, że nie należy poprawiać za dużo, wolę gdy zdjęcia wyglądają bardziej naturalnie. Trzeba się pilnować by nie przesadzić z kontrastem czy kolorami. Po jakimś czasie zaczynamy mieć pewne wyczucie dotyczące obróbki i wiele czynności wykonujemy już intuicyjnie.
PS Nie wiem czy pamiętacie, ale we wpisie Small Talk pytałam Was jak smakuje hummus. Zdjęcie przedstawia kanapki z moim pierwszym własnoręcznie przygotowanym hummusem. Był specyficzny, ale smaczny :)

33 komentarze
Jaką Ty masz wiedzę! :) Imponuje mi to, bo ja nie mam cierpliwości. Owszem obrabiam zdjęcia w Photoshopie, ale głównie skupiam się tylko na jasności i kontraście, ewentualnie czasem je wykadruję. Zależy mi na tym by pewne rzeczy wytwarzać szybciej i nie skupiam się na tak wielu aspektach. Czasem żałuję, ale zwykle cieszę się, że zdołałam osiągnąć zadowalający mnie efekt w niedługim czasie :)
To jest świetne podejście, nad którym wciąż pracuję. Czasem obróbka schodzi mi za długo, bo obrabiam większość zdjęć, zamiast poprzestać na tym, które jest wystarczająco dobre.
A co do wiedzy, dziękuję, ale zdaję sobie sprawę, że jeszcze długa droga przede mną, a Photoshop jest tak gigantycznym narzędziem, że trzeba lat żeby go dobrze opanować.
Z Photoshopem to prawda, ale myślę, że najlepiej wyspecjalizować się z w tych funkcjach, które są nam realnie potrzebne. Ja w nim właśnie zajmuję się zdjęciami i tworzę proste grafiki i choć chciałabym robić takie cuda jak np. mój mąż to wiem, że mimo wszystko nie jest mi to potrzebne do szczęścia ;)
Czemu aż tak długi czas naświetlania? Tego wymagały warunki? Wciąż zgłębiam tajemnice aparatu i obecnie robię już zdjęcia tylko na manualu, zawsze jak mam tak otwartą przysłonę, nawet w pomieszczeniu ustawiam krótszy czas. Co daje tak długi czas naświetlania w tym wypadku? (bo jeśli chodzi o techniczne szczegóły, że wpada więcej światła itd to wiem)
Dziękuję za spostrzegawczość, miała być 1/8 s. :) Już poprawiłam.
Za co tu dziękować :), skoro myślałam że tak ma być :P Pozdrawiam :)
normalnie pełen profesjonalizm :)
Jestem największym ciemniakiem jeżeli chodzi o Photoshopa. Zacznijmy od tego, że go nie posiadam :P Chyba powinnam się nad nim porządnie zastanowić i zacząć go zgłębiać. Podejrzewam, że moje fotografie mi za to podziękują :) UWIELBIAM takie wpisy przed i po, cokolwiek to jest :) To takie blogowanie od kuchni, behind the scenes, które zawsze niezmiernie mnie ciekawi.
Wdziałam Twój wpis Behind the scenes, ciekawie to wszystko wygląda od kuchni :) Też lubię takie wpisy! :)
Zdecydowanie dobrze napisany tutorial. Pora odpalić photoshopa i pogłębić relacje :)
Świetne porady.
Niestety dla mnie Photoshop to czarna magia, ale mam plan wziąć kilka lekcji. Ja drobne rzeczy poprawiam w Picassie. Staram się robić takie zdjęcia, które nie potrzebują zbyt wielkiej ingerencji. Choć ciągle uczę się estetyki i z tym chyba mam największe problemy.