Dziś jest Wielki Czwartek, rozpoczyna się Triduum Paschalne, główne wydarzenie w roku liturgicznym katolików upamiętniające Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa. Kościół właśnie te Święta wskazuje jako najważniejsze. Radosna nowina zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, który zwyciężył śmierć i poprzez Krzyż zbawił całą ludzkość. Pochylmy się na chwilę, postarajmy wczuć się w te wydarzenia, które miały miejsce blisko 2 tysiące lat temu, a które dokonują się wiosną, każdego roku.
Oglądaliście Pasję Mela Gibsona? Byłam na tym filmie w kinie. Bardzo trudno było oglądać obraz Jezusa tak biczowanego, pogardzanego, wyszydzanego, opluwanego. Przeważnie na takich filmach zamykam oczy by nie patrzeć na obraz przemocy, ale tym razem tego nie zrobiłam. Ciężko było patrzeć na jego Matkę Marię, której serce ściskał ogromny ból, bo jej Syn umierał. Nie spokojną śmiercią starości, umierał w ogromnych cierpieniach. Trudno było spojrzeć na przybijane do Krzyża ręce i stopy, na to jak Boży Syn wypija ten kielich, przygotowany dla Niego, przez Ojca.
Dlaczego? Skoro był Bogiem, to przecież mógł to powstrzymać, ukarać „złych” i królować na ziemi. Ale On tego nie zrobił. Umarł męczeńską śmiercią za nas. Z ogromnej miłości, której charakter jest dla nas niepojęty. Odkupił grzechy moje, Twoje i tych co Go ukrzyżowali. Mój 6-letni syn świetnie to podsumował. Powiedział, że to tak, jakby koledzy go uderzyli, a on poszedł za nich do kąta, by odbyć ich karę. To zadziwiające jak dzieci łatwo rozumieją wiarę, a nam dorosłym to przychodzi tak trudno. Bóg poniósł za nas karę, zwyciężył grzech i zło, ponieważ my sami nie jesteśmy zdolni do takich czynów. Cała ta historia kończy się happy endem. Bo Jezus zmartwychwstaje i żyje.
Życzę Wam, by te Święta Wielkanocne były dla Was radosne, by Jezus Chrystus, Boży Baranek, wydany i ukrzyżowany, zmartwychwstał w sercu każdego z Was. Byście tę dobrą nowinę zanieśli do swoich bliskich, z którymi będziecie spożywać święconkę. By panowała wśród Was atmosfera ciepła, pokoju, miłości i nadziei. Byście stali się uczestnikami Wielkanocnego cudu.

9 komentarzy
Dorotko życzę Tobie i Twojej rodzinie zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych, pełnych wiary, nadziei i miłości, spędzonych w gronie osób bliskich sercu. Smacznego jajka, tradycyjnie mokrego Śmigusa-Dyngusa oraz wiosennego słońca :)
Niech nadchodzące Święta będą źródłem wszelkiej radości …..
Dziękuję Ci bardzo :) Oby ten Dyngus nie był zbyt mokry, bo z taką temperaturą to grozi zamarznięciem!
Piękny i wartościowy wpis. To bardzo ważne aby zrozumieć i wczuć się w atmosferę świąt Wielkiej Nocy. Niech będą dla nas wesołe, pogodne, ciepłe i rodzinne!
https://www.youtube.com/watch?v=-xpjugoWeZA
Przepiękne świadectwo, aż czuć Ducha Świętego. Dzięki za ten link!
Bardzo ciekawy wywiad i historia nawrócenia aktora grającego Barabasza. Dziękuję :)
„Dla naszego zbawienia znosił karcenie, przez Jego rany zostaliśmy uzdrowieni.” Jezus jest Bogiem Jemu chwała!
Dorotko ja też oglądałam „Pasję” w kinie, ale ja zamknęłam oczy (tak jak robię często, jak coś jest ponad moje siły). Film wart obejrzenia, ale w moim przypadku TYLKO RAZ. I ja również życzę Tobie spokojnych, radosnych, ciepłych i pełnych zapachów Świąt Wielkiej Nocy, a Jezus, który zwyciężył, niech swoim czynem wleje w nas nowe siły do … życia ;-)
Dziękuję za życzenia :)