fbpx

Nowe perfumy – La vie est belle Lancome

by Dorota Zalepa
17 komentarzy
perfumy_lancome

Na rodzinnym zlocie, w środku mroźnej zimy, spotkałam się z nimi po raz pierwszy. Chodziły za mną przez całe popołudnie i kawałek wieczoru. A to za sprawą moje kuzynki, która tak obłędnie pachniała, że musiałam zapytać co to za perfumy. Zauroczyły mnie od pierwszego węchu.

Nie kolekcjonuję perfum i nowe kupuję dopiero wtedy jak wykończę stary flakonik. Cierpliwie czekałam, aż Chloe, które należą do jednych moich z ulubionych perfum, się wyczerpią. Nie, nie psikałam się jak popadnie, wręcz przeciwnie, tylko na wyjścia. A że tej zimy mało wychodziłam – czas przeszły bo mam nadzieję, że mrozy już nie wrócą – nie mogłam ich tak szybko zużyć.

W końcu w moje imieniny, dostałam je. Cudowny flakonik z grafitową wstążeczką.

Perfumy La vie est belle Lancome – czyli życie jest piękne

LA_VIE_EST_BELLE

Świeże, delikatne, ale charakterystyczne. Nie ciężkie, takich nie lubię, ale na tyle intensywne, że krążą wokół mnie przez cały dzień. Wystarczy niewielka ilość. Kojarzą mi się z miłością, bo i z miłości dane, z kobiecością, elegancją, ale i ze swobodą, łąką, kwiatami i wiosną.

Nuty zapachowe:

nuta głowy: czarna porzeczka, gruszka
nuta serca: irys, kwiat pomarańczy, jaśmin
nuta bazy: bób Tonka, pralinki, paczula, wanilia

Są idealne. Takie moje. Są moim numerem 1. Dotąd były nimi Chanel Allure.

 

A jaki jest Wasz numer 1 wśród perfum?

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)