6. Banki darmowych zdjęć

Zdjęcia na Kameralnej są mojego autorstwa w 99,9%. Nie każdy jednak pasjonuje się fotografią i ma możliwości i czas na tworzenie sesji zdjęciowych do każdego postu. Estetyczne zdjęcia na blogu, są równie ważne co treść, dlatego nie pomijajcie ich. Korzystajcie z banków darmowych zdjęć, które są na licencji Creative Commons (jakie są rodzaje licencji przeczytacie w tym poście). To ważne, bo nikt z nas nie chce łamać praw autorskich do zdjęć, umieszczając je bez zgody autora na swoim blogu. Ale spokojnie, istnieją banki zupełnie darmowych zdjęć, które możecie wykorzystywać na swoim blogu, również w celach komercyjnych, bez oznaczania autora zdjęcia.
Unsplash – wysokiej jakości zupełnie darmowe zdjęcia na licencji Creative Commons Zero, czyli takiej, która pozwala Ci na kopiowanie, rozpowszechnianie, modyfikowanie zdjęć zarówno do celów prywatnych, jak i komercyjnych.
Stock UP i Pexels – zbiorowe narzędzia do wyszukiwania darmowych fotek, wyszukują zdjęcia na licencji CC0 z różnych banków zdjęć.
Kaboompics – darmowe zdjęcia do prywatnego i komercyjnego użytku. Zdjęcie tytułowe pochodzi z tego banku zdjęć.
DesignersPics – zdjęcia o wysokiej rozdzielczości do użytku prywatnego i komercyjnego.
StockSnap.io – bardzo klimatyczne zdjęcia na licencji CC0.
Gratisography – zdjęcia autorstwa Ryana McGuire udostępnione za darmo na licencji Creative Commons Zero.
New Old Stock – darmowe zdjęcia vintage z publicznego archiwum.
Free Nature Stock – absolutnie piękne zdjęcia natury na licencji CC0.
Jay Mantri – fotograf, który udostępnia swoje zdjęcia w wysokiej rozdzielczości na licencji CC0, czyli zupełnie za darmo, bez konieczności opisywania zdjęcia. 7 nowych zdjęć w każdy wtorek.
7. Słowniki
Staram się pilnować, by moje posty nie zawierały błędów. Dlatego przypominam sobie zasady ortografii i interpunkcji, staram się dużo czytać, i sprawdzam kilka razy, czy post nie zawiera literówek. Dobrze jest poprosić drugą osobę, by także przeczytała nasz wpis, bo za którymś razem przestajemy już zauważać błędy. Oprócz słownika języka polskiego PWN, do którego w razie wątpliwości zaglądam, korzystam także ze słownika synonimów. Bardzo nie lubię gdy jakieś słowo zbyt często powtarza się w tekście. To naprawdę bardzo przydatne narzędzie, dzięki któremu posty blogowe mogą tylko zyskać. Jestem zdania, że bloger powinien cały czas kształcić swój warsztat pisarski.
8. Kanały RSS
Do śledzenia moich ulubionych polskich i zagranicznych blogów używam dwóch narzędzi:
Bloglovin’ – to przeglądarka blogów, która zawiera ogromną bazę blogów z całego świata. Jest bardzo intuicyjna w obsłudze. Dzięki niej bardzo łatwo i szybko znajduję blogi, głównie zagraniczne, które są dla mnie kopalnią inspiracji. Bloglovin’ daje możliwości znajdowania blogów o podobnej tematyce, a dzięki systemowi głosowania na posty, na czele umieszcza najpopularniejsze. Kameralną też możecie śledzić na Bloglovin’.
Feedly – to drugi czytnik RSS, w którym zapisuję adresy blogów, które czytam. Prosty i intuicyjny system, w którym mam możliwość przeglądania całych treści postów, bez wchodzenia na bloga. Ciekawą opcją jest możliwość katalogowania blogów na blogi lifestylowe, kulinarne, modowe… Feedly działa zarówno na komputerach stacjonarnych jak i urządzeniach mobilnych.
Mam nadzieję, że moja lista narzędzi dla blogerów, przyda Wam się podczas prowadzenia Waszych blogów. Są to naprawdę fajne i funkcjonalne narzędzia, do których warto zajrzeć. Chętnie powiększę listę z czasem, także jeśli znacie jakieś przydatne strony graficzne, aplikacje lub inne narzędzia, które u Was się sprawdzają dajcie znać.
Obserwuj bloga na Bloglovin i Facebooku i bądź na bieżąco z wszelkimi nowinkami blogowymi.
Dołącz do mnie na Instagramie, to tutaj dzielę się moją codziennością. :)
102 komentarze
Fantastyczny post! Kliknęłam kilka rzeczy, których nie znałam – myślę, że się przydadzą! Dzięki :)
Bardzo się cieszę, trochę się napracowałam, więc mam nadzieję, że okaże się pomocny :)
Muszę przyjrzeć się SentiOne :) Teraz do mailingu testuję FreshMaila, ale z MailChimpem miałam już do czynienia i powiem Ci, że FreshMail wydał mi się bardziej przyjazny :) Zobaczymy jak będzie dalej.
Mnie do poszukiwań zmusił wskaźnik open rate, który był trochę zbyt niski. Sporo moich maili lądowało w spamie. Niechętnie przechodziłam, bo już zdążyłam się zapoznać z jednym systemem, a wiadomo, że trzeba na to czasu. Ale stwierdziłam, że spróbuję. Sama jestem zapisana do list mailingowych blogerek (Twojej też :) i te które wysyłane są z Freshmaila zazwyczaj znajduję w spamie.
Ja pierwszy open rate mam ponad 70% więc myślę, że to dobry wynik, a od Ciebie tylko jeden mail wylądował w moim spamie. Nie wiem zupełnie od czego to zależy – może jakieś słowa w treści?
70% to bardzo dobry wynik! Ja początkowo też właśnie miałam w tych granicach, ale potem zaczął spadać. Nie wiem od czego to zależy. Poobserwuj jak będzie dalej. Konsultowałam się jeszcze z @CatherineTheOwner:disqus, która trochę podzieliła moje obawy. Ale dopóki masz taki open rate, nie ma się czym martwić. :)
Dziewczyny Open Rate w największym stopniu zależy od wielkości listy mejlingowej – generalnie zasada jest taka, że im lista większa tym open rate mniejszy. Gdy miałam na swojej liście 300 subskrybentek to też miałam open rate około 60-70%. Teraz gdy mam prawie 3 tysiące subskrybentek mój open rate to około 30-40%, ale nie załamuję rąk bo dowiadywałam się u specjalistów i to ponoć normalne :)
Widzisz Ola ja mam porównanie przy tej samej grupie odbiorców. Dostałam już sporo maili od Czytelniczek, że tym razem post nie trafił do spamu. Michał Szafrański na swoim blogu podaje open rate 80% (o ile dobrze pamiętam), a ma ogromną grupę odbiorców. Więc jest to możliwe.
To, że w spamie się znajduję może nie być do końca winą FM, to zależy od różnych współczynników. Czy próbowałaś może MailerLite’a?
Tak jak pisałem wyżej – Brand24 też ma darmowe konta dla blogerów. Napiszcie prosze do Beata.Lukasiewicz@brand24.pl i konto sie znajdzie :)
Dzięki Michał, odezwę się :)
Trzymam za słowo ;)
W sprawie SentiOne jestem do dyspozycji :) + W sprawie kont dla blogerów piszcie do: jagoda@sentione.pl ! :)
Ciekawa jestem SentiOne, do tej pory korzystałam z B24 i Monitori ale niestety na korzystanie z tych narzędzi jest płatne i póki co nie mogę sobie na nie pozwolić.