fbpx

Moja chwila dla siebie, to moja bajka

by Dorota Zalepa
14 komentarzy

Mogłoby się wydawać, że znalezienie chwili dla siebie w ciągu dnia jest proste. Wystarczy przecież wygospodarować 30 minut czy godzinę i zrobić coś co sprawia przyjemność tylko dla mnie, coś co jest tylko moje. Otóż nie jest to łatwe. Trudno oderwać się zupełnie od otaczających nas problemów, rodziny, domu, pracy, znajomych, telefonu, komputera. Zawsze znajdzie się ktoś lub coś, co nam tę chwilę skutecznie zakłóci.

Wbrew pozorom więcej radości czerpię z drobnych przyjemności, niż z takiego czasu, który trzeba zaplanować, zainwestować w niego pieniądze i zorganizować. Człowiek czasem zmęczy się tymi przygotowaniami tak, że potem nie jest w stanie się wyłączyć. Weźmy za przykład jakikolwiek wyjazd na wakacje. Uwielbiam podróże, lato, plażę, naturę i wszelkiego rodzaju wypady, nawet te jednodniowe. Jednak moje dążenie do perfekcji powoduje, że przygotowuję taki wyjazd z najmniejszymi szczegółami i denerwuję się jeśli coś nie jest dopięte na ostatni guzik.

Dwa lata temu byłam w Bułgarii i wyluzowałam się dopiero ostatniego dnia. Pozwoliłam sobie wtedy na spontaniczność i wykorzystałam go maksymalnie. I wiecie co? Ten jeden dzień dał mi tak dużo, że wróciłam szczęśliwa i wypoczęta. Uświadomiło mi to, że wystarczy chwila całkowitego uwolnienia umysłu, chwila prawdziwego relaksu, taka której oddamy się całkowicie.

mojabajka

Zaczęłam więc  szukać takich momentów i je celebrować. Na tegorocznym wyjeździe na biwak, były to na przykład poranki z kawą, albo popołudniowa gra w szachy. To był mój mały rytuał. Moment kiedy siadałam rano z kubkiem dobrej kawy, wszyscy jeszcze spali, a ja wpatrywałam się w horyzont i odpoczywałam. To była moja bajka, moja chwila dla mnie. Dawała mi energię na cały dzień.

moja bajka

Od tego wyjazdu, staram się taką chwilę znaleźć codziennie. Po obiedzie, kiedy wszystko jest już ogarnięte, biorę do ręki książkę lub gazetę, robię sobie kawę, do tego coś słodkiego i jestem tylko ja. Domownicy wiedzą, że to jest mój czas, moja bajka i nawet nie próbują mi przeszkadzać. Ja czytam, uciekam myślami w świat powieści i zupełnie się wyłączam.

Takim momentem jest też gotowanie. Nie te codzienne, które często robię, bo muszę, ale te, kiedy wypróbowuję nowe przepisy, albo sama wymyślam jakąś wyjątkową potrawę. W kuchni jestem wtedy sama, a kiedy moja rodzina zajada się świeżo przyrządzonym, aromatycznym i pysznym daniem to czerpię z tego ogromną satysfakcję i radość.

tarta_owocowa

Takich chwil jest coraz więcej w moim życiu. Uczę się je dostrzegać i wykorzystywać w pełni. A jeśli ich nie widzę, stwarzam je sobie sama.

Jestem ciekawa czy też macie takie momenty, przyzwyczajenia, rytuały, które pozwalają Wam się wyłączyć, wyciszyć i odpocząć? Chętnie poznam Wasze sposoby na relaks, może znajdę w nich coś dla siebie :)

#Wpis jest elementem kampanii Delicje – Moja Bajka

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)