fbpx

#TheBestOf – największe hity 2015 roku

by Dorota Zalepa
35 komentarzy

Przyszedł czas na kolejne i ostatnie podsumowanie 2015 roku. W poprzednim wskazałam Wam #TheBestOf, czyli najpopularniejsze posty na blogu w 2015 roku, dziś postanowiłam wskazać moich ulubieńców z różnych dziedzin. Ubiegłoroczną listę możecie zobaczyć tutaj. Wśród moich ulubieńców znajdziecie ulubiony film, książkę, aplikację, kosmetyk, wydarzenie itd. Wybór jest gruntownie przemyślany, a wybranie jednej rzeczy w danej kategorii nie było łatwe.

 

Ulubiony film – Whiplash

 


Światowa premiera filmu miała miejsce w 2014 roku, jednak w Polsce pojawił się na początku 2015 roku i jest, według mnie, najlepszym filmem roku. Whiplash opowiada historię młodego chłopaka Andrew Neimanna, którego pasja do muzyki jest tak silna, że nie ma oporów przed poświęcaniem dla niej nawet własnego zdrowia i życia, by stać się wybitnym perkusistą na miarę Neila Pearta. Na swojej drodze trafia na nauczyciela, który nie przebiera w środkach, by wyzwolić w młodym człowieku geniusz. Jednak stawka jest niezwykle wysoka, a środki do których posuwa się nauczyciel zbyt kontrowersyjne. Zastanawia mnie fakt, gdzie leży granica poświęcenia się pasji.

Jako były sportowiec mogę zrozumieć ogromne zamiłowanie do jednej dziedziny, takie, które zmusza do rezygnacji z wielu rzeczy, jednak w pewnym momencie trzeba też umieć się zatrzymać i chłodnym okiem ocenić, czy ta walka ma sens i czy cel uświęca środki. Jeśli nie widzieliście tego filmu, polecam nadrobić. Film zdobył wiele nagród, w tym trzy Oskary – za najlepszą rolę drugoplanową dla J.K. Simmons, najlepszy montaż oraz dźwięk.

 

Ulubiona aplikacja – Photoshop Express

 

W ubiegłym roku miano najlepszej aplikacji zyskała Candy Camera, w tym roku najczęściej obrabiam swoje zdjęcia za pomocą Photoshop Express. Intuicyjna i prosta aplikacja, zawierająca jednocześnie wszystkie niezbędne funkcje oraz parę ciekawych filtrów, którymi poprawiam zdjęcia w telefonie. Część funkcji jest dodatkowo płatna, jednak nie niezbędna do obróbki zdjęcia. Za jej pomocą rozjaśniam nieco zdjęcie, poprawiam kontrast, temperaturę i kolory zdjęcia. Wersja na androida i iOS.

 

 

Ulubiony kosmetyk – kosmetyki naturalne Sylveco i Biolaven

 

kosmetyki-biolaven

Z pewnością ulubionymi kosmetykami tego roku są kosmetyki naturalne. Przetestowałam ich już całkiem sporo i muszę przyznać, że wybranie jednego najlepszego jest bardzo trudne. Jednak postanowiłam w tym miejscu wyróżnić kosmetyki Sylveco i Biolaven, polskiej marki kosmetycznej, która za cel postawiła sobie prostą i naturalną pielęgnację. W składach nie znajdziemy silnych detergentów, konserwantów i zapachów. Składy są proste, krótkie, a co najważniejsze skuteczne. W mojej kolekcji znalazły się żele do twarzy, ciała, krem do rąk, płyn micelarny, płyn do płukania ust, pomadka ochronna, które sprawdzają się świetnie. Jedynie szampon do włosów Biolaven nie spełnił moich oczekiwań, ponieważ zbyt mocno plącze włosy. Tutaj sięgam raczej po kosmetyki rosyjskie, o których napiszę Wam niebawem.

 

Ulubione wydarzenie – podróż do Chorwacji

 

chorwacja7

Jeśli miałabym wskazać najlepsze wydarzenie 2015 roku, to byłby nim wyjazd do Chorwacji, którego szczegółową relacje przeprowadzałam zarówno na blogu jak i Instagramie. To zdecydowanie najlepszy zagraniczny wyjazd do tej pory, a udało mi się zwiedzić już kawałek świata. Te dwa tygodnie w raju, w którym piękno i ogrom natury sprawiają, że zupełnie się w niej zatracamy i chcemy chłonąć więcej i więcej, sprawiły, że totalnie oderwałam się od problemów i skutecznie naładowałam baterie. Mam nadzieję, że to nie był nasz ostatni pobyt w Chorwacji i pomimo męczącej dwudniowej podróży samochodem, uda nam się jeszcze zawitać w te rejony.

 

Ulubiona książka – Mniej Marty Sapały

 

mniej marta sapała

Zdecydowaną faworytką minionego roku jest książka Marty Sapały Mniej, która skutecznie wpłynęła na mój światopogląd dotyczący zakupów. Szerzej o książce pisałam w poście, w którym wskazałam także najważniejsze lekcje wyniesione z jej lektury oraz kilka postanowień. Obecnie zastanawiam się dwa razy zanim coś wyrzucę, a już na pewno staram się przemyśleć każdą decyzję zakupową. Dlatego na minione święta nie kupiłam nowych ozdób, a do pakowania prezentów wykorzystałam materiały zebrane w ciągu roku. Książka może okazać się pomocna dla osób, które czują, że w ich życiu panuje nadmiar, nie tylko rzeczy, ale także emocji, pracy, planów. Mniej nie odnosi się tylko do posiadania, ale także do kolekcjonowania doświadczeń. Mniej, ale bardziej uważnie. Polecam!

 

Ulubiony prezent – piżama i książka Lucy Siegle „To Die For”

 

pamietnik2

Uświadomiłam sobie, że chyba rzeczywiście się starzeję, bo ulubionym prezentem w tym roku okazała się ciepła, bawełniana piżama Esprit, którą Mikołaj – na moją wyraźną prośbę – położył pod choinką. Co prawda nie jestem pewna, czy wyniknie z tego coś dobrego, bo staram się panować nad moją skłonnością do leniuchowania i wałęsania się do południa w piżamie i szlafroku. Teraz przynajmniej będę wyglądała bardziej stylowo. Książkę Lucy Siegle To Die For: Is Fashion Wearing Out the World? o problemie szybkiej mody, dostałam na urodziny. Książka jest dla mnie obowiązkowym punktem na drodze do budowania szafy zgodnie z zasadą slow fashion i choć nie porusza kwestii związanych z organizacją idealnej garderoby, to jednak porusza zagadnienia, które w czasach wyzysku biedniejszych części społeczeństwa, na rzecz zaspokajania potrzeb tych bogatszych, powinna być nam szczególnie bliska.

 

Ulubiony zakup

 

welniany-swetero-outfit

Jeśli chodzi o zakup, który w tym roku mogę uznać za najbardziej udany, to wskazałabym czarną skórzaną torebkę Modalu. Udało mi się ją nabyć w całkiem rozsądnej cenie. Bardzo ją lubię, pasuję niemal do wszystkiego i myślę, że posłuży mi wiele lat. Tego modelu nie ma już w sklepie, ale podobny możecie zobaczyć tutaj. Jeszcze tylko brakuje mi małej czarnej i czarnych klasycznych szpilek na niewysokim obcasie, by skompletować uniwersalny strój na wielkie wyjście. Bardzo powoli uzupełniam swoją szafę o klasyki, które znajdują się na mojej liście. Zależy mi na tym, by były jak najlepszej jakości, bo stanowią bazę w mojej szafie, więc wybieram je szczególnie starannie, a dodatkowo nie chcę zbytnio obciążyć budżetu. Za jakością w parze idzie przeważnie wyższa cena.

 

 

To tyle, jeśli chodzi o moje hity 2015 roku. Jestem bardzo ciekawa Waszych typów. Jaki jest Wasz ulubiony film,  książka, kosmetyk, zakup? Dajcie koniecznie znać!

 

Zapisz się na Kameralny Newsletter i odbierz darmowy e-book – Jak pozycjonować bloga? :)

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)