fbpx

Czy preparat Bioxsine poprawił kondycję moich włosów

by Dorota Zalepa
24 komentarze

Na jednym ze spotkań blogerskich otrzymałam zestaw Bioxsine do przetestowania. Pomyślałam sobie, czemu nie? Mogę wypróbować, tym bardziej, że kondycja moich włosów w czasie zimy znacznie się pogorszyła. Czapki, wiatr, mróz a w domu suche, nagrzane powietrze robią swoje.

Nie oczekiwałam cudów, bo w przypadku kosmetyków do włosów w cuda nie wierzę. Mają wspomagać i pielęgnować, ale nie sprawią nagle, że na mojej głowie pojawią się gęste pukle. Sporo tego typu kosmetyków używałam po ciąży, kiedy włosy wypadały okrutnie i zastanawiałam się czy nie lepiej będzie ogolić się na zero. Ampułki, suplementy, szampony i różnego rodzaju psikacze nie dawały sobie rady. Trzeba było przeczekać rok i pomału włosy zaczynały wracać do stanu sprzed ciąży.

Zestaw Bioxsine przeciw wypadaniu włosów

W skład zestawu wchodzi szampon ziołowy oraz 24 ampułki z serum zawierającym Biocomplex B11, czyli specjalnie dobrane składniki takie jak witaminy, minerały, nienasycone kwasy tłuszczowe, flawonoidy. Mają za zadanie skutecznie zapobiegać wypadaniu włosów,  wspomagać wzrost nowych włosów, odżywić je i poprawić ich sprężystość i objętość.

ampulki_bioxsine

Obietnice producenta w praktyce

Miesiąc stosowania szamponu i ampułek już za mną, mogę pokusić się o pierwsze wrażenia. Co prawda producent zaleca kurację 3-etapową trwającą prawie rok, ale moje włosy nie wymagają, aż takich zabiegów, więc skończę na pierwszym etapie trwającym niecałe 2 m-ce. Na tyle z resztą wystarcza 1 zestaw.

Jeśli chodzi o wypadanie włosów, to nie zauważyłam żadnych zmian. Tyle ile wypadało, tyle wypada nadal. Warto jednak podkreślić, że etap wypadania włosów po ciąży mam już daaawno za sobą, więc w sumie wypada taka ilość jaka powinna, o ile się nie mylę jest to 100 włosów dziennie. Jeśli plotę bzdury to mnie poprawcie.

Jeśli chodzi o wspomaganie wzrostu nowych włosów, to zauważyłam pojawiające się nowe włosy , tzw. baby hair, przy linii czoła. To chyba najbardziej pozytywny objaw całej kuracji.

Z odżywieniem i nadaniem sprężystości poszło znacznie słabiej. Moje włosy są rozjaśniane, więc odżywianie im się zawsze przyda. Szampon niestety przesuszył moje włosy, a ampułki spowodowały wzmożone przetłuszczanie się włosów u ich nasady. W związku z czym musiałam przejść do codziennego mycia głowy, a nie co drugi dzień, jak do tej pory.

Wnioski

Nie jestem przekonana do tego zestawu. O ile sprawił, że nowe włosy odrastają i to jest jego niewątpliwą zaletą, o tyle nie poprawił ich kondycji, a na tym szczególnie mi zależało. Po następne opakowanie raczej nie sięgnę. Cena zestawu ok. 170 zł.

 

Jestem ciekawa, czy używaliście kiedykolwiek tego typu produktów i jak one się sprawdziły u Was. Dajcie znać w komentarzach, kto wie, kiedy znowu będę potrzebowała ponownej kuracji :)

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)