fbpx

Ulubiona piątka #4 – pozytywny cykl na blogu

by Dorota Zalepa
15 komentarzy

Pomyślałam sobie, że taki pozytywny post idealnie nadaje się na początek tygodnia. Syndrom poniedziałku nie dopada mnie odkąd jestem na swoim. Kiedyś zaczynał się już w niedzielne popołudnie i trwał do piątku. Jedynym wyjściem by pozbyć się go jest znalezienie pracy, która staje się pasją. Jeżeli mamy w sobie wystarczająco dużo determinacji to wszystko jest możliwe.

Sporo fajnych rzeczy wydarzyło się u mnie w ostatnim czasie.

1. Aranżacja salonu

ramiki

Po pierwsze salon goooootooowyyy! Nareszcie mogę się cieszyć pięknym i wymarzonym wnętrzem. Pozostaje mi tylko wszystko sfotografować i pokazać Wam pełną i długo wyczekiwaną metamorfozę mojego salonu. A zmieniło się wszystko! No i warto było trochę poczekać.

Na zdjęciu mały przedsmak całej aranżacji i motto życiowe, któremu staram się być wierna.

2. Śniadanie blogerów

sniadanieblogerow2

Bardzo ciekawym wydarzeniem ostatnich tygodni było śniadanie blogerów. To pierwsze tego typu wydarzenie w Olsztynie. Frekwencja dopisała, zjawiło się mnóstwo ciekawych ludzi ze świata olsztyńskiej blogosfery. Atmosfera była świetna, dużo śmiechu i rozmów przy suto nakrytych kocach. Na pierwszym planie ja z Moniką, autorką bloga Żurnalistka.

3. Sztuka urody

sztuka_urody

Za sprawą Moniki w ręce wpadła mi książka Beaty Kozak Sztuka urody kolor. Okazuje się, że mój typ urody to lato. Dowiedziałam się jakie kolory mi pasują i będę musiała wziąć tę wiedzę pod uwagę tworząc moją idealną szafę. Powinnam pożegnać się z czarnym, który stanowi sporą część mojej garderoby.

4. Kwiaty balkonowe zakwitły

kwiaty_balkonowe

Nową aranżację balkonu doskonale znacie i wiecie, że posadziłam na nim pelargonie. Pierwsze kwiaty zakwitły, czym sprawiły mi ogromną radość. Postanowiłam w przyszłym roku także posadzić pelargonie i begonie, jak dotąd sprawdzają się świetnie. Za to fiołki, które tak pięknie kwitły na początku, teraz wyglądają znacznie gorzej.

5. Przepiśnik z Biedry

przepisnik2

Czy ktoś go jeszcze nie ma? W Biedronce dostępne były pięknie wydane zeszyty z naklejkami, przepisami i notatnikiem. Mój egzemplarz to przepiśnik Fit, więc znajdują się w nim także przykłady ćwiczeń wysmulkająćych sylwetkę, oraz przepisy na zdrowe i nietuczące dania. Nareszcie mam porządny notatnik do moich przepisów.

 

Za tydzień o to tej porze powinnam już być na biwaku. Mam nadzieję, że pogoda dopisze i zrealizuję jeden punkt z mojej wakacyjnej listy to-do. Nie mam zamiaru zostawiać Was na tydzień bez bloga, dlatego czeka mnie kilka dni wzmożonej pracy. A już w środę  metamorfoza mojego salonu, także zaglądajcie na bloga.

 

PS. Na koniec jeszcze jedna sprawa, od kilku dni można zapisywać się do Kameralnego Newslettera. Pierwszy prywatny list do Czytelników rusza już jutro. Jeśli ktoś jeszcze ma ochotę dołączyć, serdecznie zapraszam :)

bloglovin

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy