fbpx

Czy da się żyć oszczędnie kupując ubrania dobrej jakości?

by Dorota Zalepa
16 komentarzy

Dobrze skomponowana szafa to według mnie taka, w której nie ilość a jakość ma większe znaczenie. Ubrania są ze sobą spójne, dają się miksować, prezentują i układają się dobrze nawet po praniu, wpisują się w aktywność i styl życia właścicielki. Czy jednak da się kupować ubrania dobrej jakości i jednocześnie żyć oszczędnie i minimalistycznie? Wełna, jedwab, kaszmir, cupro to materiały, których pozyskiwanie i produkcja kosztuje więcej od popularnego poliestru i akrylu, a co z tym idzie, ubrania wykonane z takich tkanin będą droższe. Jak zatem wydawać mniej na ubrania dobrej jakości?

 

Dlaczego wybieram dobrą jakość?

 

Kupując dobrej jakości ubrania i dodatki mam większą pewność, że zostaną ze mną na dłużej. Wybieram klasyczne i ponadczasowe fasony, które opierają się modom i trendom. Nie inwestuję swoich pieniędzy w hity sezonu, bo wiem, że za rok będą już niemodne i mogą mi się zwyczajnie znudzić. Dzięki temu w mojej szafie są rzeczy, które mają po kilka lat. Przykładem jest wełniany klasyczny płaszcz, kurtka skórzana o kroju ramoneski, oficerki, botki, damski garnitur i biała koszula.

Dobrej jakości rzeczy prezentują się lepiej i przeważnie są lepiej wykonane. Charakteryzuje je staranne szycie, dopracowane detale, porządne materiały. Takie ubrania nie mają krzywych szwów, odstających nitek i niedoszytych guzików. Są porządnie skrojone i uszyte z naturalnych tkanin, które przyjemnie okalają ciało. Dobrą jakość widać gołym okiem. Tańsze odpowiedniki dość szybko ulegają zmechaceniu, a po praniu często zmieniają swoją formę.

Kupując dobrej jakości ubrania i dodatki walczę także z szybką modą. Daję sygnał producentom, że nie zależy mi na tańszych ubraniach kiepskiej jakości, które szyte są na akord przez niewykwalifikowanych pracowników na Dalekim Wschodzie po to, by jak najbardziej obniżyć koszty produkcji. Godzę się na droższe koszty produkcji, też po to by doceniano pracę ludzi na najniższych szczeblach, by szanowano i respektowano prawa pracownicze i zachowywano standardy bezpieczeństwa.

W kwestii wydawania pieniędzy i oszczędności stoję pośrodku. Nie jestem skrajnie oszczędna, doceniam dobrej jakości rzeczy, na które godzę się wydać więcej, ale też nie kupuję rzeczy, których cena jest w dużej mierze wynikiem marketingu znanej i luksusowej marki. Pieniądze pomagają spełniać marzenia. Dzięki nim mogę podróżować, kolekcjonować cenne doświadczenia, czerpać przyjemność z życia. Chcę jednak mieć kontrolę nad własnymi finansami. Nie lubię wydawać pieniędzy na rzeczy, których nie potrzebuję, dlatego każdy zakup (ten większy i drobniejszy) jest przeze mnie dobrze przemyślany.

 

Czy można być oszczędnym kupując rzeczy dobrej jakości?

 

Ustalmy już na samym początku, że dobra jakość kosztuje więcej. Są oczywiście wyjątki od tej reguły, ale wraz ze wzrostem jakości, w górę idzie także cena. Wydajemy więcej na porządne ubrania, niż na rzeczy z popularnych sieciówek, których skład materiału pozostawia wiele do życzenia. Niejednokrotnie cena jednej porządnej rzeczy to równowartość kilku tańszych. Ja jednak wolę wydać więcej na tę jedną sztukę, która posłuży mi dłużej.

 

⇒ Podliczam wydatki

 

By żyć oszczędnie, ale jednocześnie móc pozwolić sobie na porządne rzeczy musimy ograniczyć ich ilość. Kupować mniej rzeczy, ale lepszej jakości. Dobrym ćwiczeniem jest podliczanie wydatków na ubrania przez kilka miesięcy. Jeśli zbieracie paragony, zróbcie to od razu, zsumujcie je i sprawdźcie ile wydałyście na ubrania i dodatki w ciągu ostatniego miesiąca. Przyjrzyjcie się też swoim zakupom i odpowiedzcie na pytania?

◊ Ile z zakupionych rzeczy nadal jest w nienagannym stanie?

◊ Które wydatki były impulsywne i pochopne?

◊ Z czego mogłybyście bez żalu zrezygnować?

Może okazać się, że suma wydatków jest na tyle duża, że spokojnie kupiłybyście upragnione ubrania lepszej jakości.

U mnie są miesiące, kiedy nie wydaję prawie nic na ubrania, ale są też takie, kiedy tych zakupów jest więcej. Co prawda ilości nigdy nie są duże, na przykład 2-3 rzeczy w miesiącu, ale kwotowo wychodzi nie tak mało, ponieważ stawiam na jakość i wybieram naturalne tkaniny. Te rzeczy wyglądają dobrze nawet po kilku latach. Wiem, że to co kupię na ten sezon, będzie mi służyło jeszcze przez kilka następnych.

 

⇒ Planuję zakupy i określam akceptowalny budżet

 

Największym sprzymierzeńcem udanych zakupów, a przy okazji narzędziem walki z impulsywnymi zakupami jest ich zaplanowanie i spisanie. Jeśli przygotujemy sobie listę zakupów na dany sezon, którą będziemy miały zawsze przy sobie, dużo łatwiej będziemy mogły oprzeć się pokusom podczas wizyty w galerii handlowej. Dzięki takiej liście do mojej szafy trafiają tylko te rzeczy, które rzeczywiście są mi potrzebne i dobrze uzupełniają moją szafę. Spisuję ją dosyć szczegółowo – kolory, fasony, materiały. Nie idę na kompromisy i nie kupuję czegoś, co w mojej ocenie jest średnie. Planuję też budżet jaki przeznaczam na ubrania w danym miesiącu, czy sezonie i trzymam się go. Dzięki czemu nie wydaję na ubrania i dodatki więcej niż zaplanowałam.

 

⇒ Nie jestem zwolenniczką bardzo minimalistycznej garderoby

 

Mniejsza ilość ubrań pozwala nam łatwiej tworzyć zestawy. Im więcej mamy ubrań, tym trudniej o dobrą organizację w szafie, niełatwo też zapamiętać wszystkie ubrania. Dlatego często wybieramy wciąż te same zestawy, bo najszybciej przychodzą nam one do głowy. Nie wykorzystujemy całego potencjału naszej garderoby. Dobrym ćwiczeniem jest Wyzwanie 10×10, czyli zmniejszenie ilości ubrań na 10 dni i tworzenie z nich strojów na każdy dzień. Przeprowadzam je cyklicznie na blogu, po to by sprawdzić moją szafę w praktyce i dać szansę mniej noszonym rzeczom. Nie jestem jednak zwolenniczką bardzo minimalistycznej szafy z prostej przyczyny. Jeśli często nosimy te same ubrania, zużywają się one znacznie szybciej, nawet jeśli są dobrej jakości. Częściej je pierzemy, szybciej tracą swój fason, ulegają przetarciom, rozciąganiu, spilingowaniu. Warto dopasować liczbę ubrań tak, byśmy nie musiały nosić dzień po dniu tej samej pary spodni, czy butów. Moje ulubione dżinsy, które noszę najczęściej po roku wyglądają gorzej, niż te kupione w popularnej sieciówce, które były noszone rzadziej.

 

⇒ Nie ulegam trendom

 

Szybko zmieniająca się moda skłania nas do częstszych zakupów. By być na czasie, zaopatrujemy się w nowości sezonu, które już za chwilę przestają być modne. Nasza szafa pęka w szwach, a my wciąż nie mamy się w co ubrać, bo to co było modne kilka tygodni temu, teraz jest już nieaktualne. Nie ulegam trendom. Wybieram z nich pojedyncze rzeczy, które czuję, że zostaną ze mną na dłużej.

 

Smart shopping czyli umiejętne korzystanie z wyprzedaży i kodów rabatowych

 

Korzystam z wyprzedaży, choć doskonale wiem, że to czynnik, który najbardziej skłania nas do impulsywnych zakupów. Hasło promocja, sale, czy wyprzedaż działają jak magnes i choćbyśmy się nie wiem jak opierały, zawsze zerkniemy na to co wisi na wieszakach z obniżkami. I dobrze! Mamy prawo do tańszych zakupów. Najważniejsze jest jednak to, byśmy pilnowały naszej listy i kupowały tylko to, co i tak kupiłybyśmy w pełnej cenie. Lubię polować na okazję i gdy pierwotna cena jest dla mnie zbyt wysoka wyczekuję wyprzedaży. Wykorzystuję je do uzupełniania braków z listy.

Kolejnym trikiem zakupowym, z którego chętnie korzystam są kody rabatowe. Co rusz pojawiają się nowe, a my nawet o nich nie wiemy. Nie da się zaglądać do każdego sklepu z osobna, by sprawdzić, czy akurat jest jakaś promocja. Jest to zbyt czasochłonne, musiałybyśmy codziennie śledzić zmiany. By nie przegapić promocji, dobrym wyjściem jest zaglądanie na strony, które zbierają kody rabatowe i obniżki z wielu sklepów. Takim portalem jest Rabble.pl, na którym wypatruję okazji do tańszych zakupów. Przeszukując ostatnio internet w celu znalezienie sukienki i dodatków na wesele (także dla mojej mamy) natknęłam się na ciekawe torebki w Prima Moda i buty w Gino Rossi. Zerknęłam czy przypadkiem nie ma jakiegoś kodu rabatowego i okazało się, że w Gino Rossi jest wyprzedaż obuwia damskiego z rabatami do – 60%, z której skorzystała moja mama, a Prima Moda oferuje 10% rabatu na wszytko. Gdy decydujemy się już na zakup konkretnej rzeczy, zanim go sfinalizujemy, zajrzyjmy na stronę, by upewnić się, czy możemy skorzystać z jakiegoś rabatu.

 

Na Rabble.pl dostępne są kody rabatowe i informacje o promocjach nie tylko do sklepów z odzieżą, ale także do restauracji czy kina. Obecnie trwa Festiwal Filmowy RABBLE, w którym do wygrania są kody do Multikina na wszystkie seanse w całej Polsce.

 

⇒ Second handy

 

Znam kobiety, które potrafią upolować w second handach najlepsze ciuchy kosztujące w sklepach fortunę – kaszmirowe swetry i szale, wełniane płaszcze, jedwabne sukienki itd. Ja w tej kwestii na razie raczkuję. Co prawda udało mi się kupić kilka rzeczy, jednak nie wszystkie się sprawdziły. Myślę jednak, że umiejętność polowania na super ubrania trzeba po prostu wyszkolić. Pilnujmy jednak, by do zakupów nie skłaniała nas jedynie cena. Musimy mieć pewność, że dana rzecz jest niezbędna w naszej szafie i naprawdę nam się podoba, bo inaczej znowu zapełnimy szafę nienoszonymi ubraniami. Warto rozejrzeć się, czy w naszym mieście są dobrze zaopatrzone lumpeksy, kiedy odbywają się dostawy, jakie marki są w ofercie i co jakiś czas zajrzeć do sklepu z listą zakupową w ręku.

 

⇒ Odkładam decyzję zakupową na później

 

Stary, ale bardzo skuteczny trik chroniący nas przed impulsywnymi zakupami to odłożenie decyzji zakupowej na później. Przed pójściem do kasy dajmy sobie chwilę na ochłonięcie. Często okazuje się, że po paru godzinach, kiedy emocje już opadną stwierdzamy, że wcale nie potrzebujemy nowej sukienki czy butów. Gdy nie jestem pewna zakupu daję parę dni. Jeśli po kilku dniach nadal uważam, że dana rzecz przydałaby się w mojej szafie, wracam po nią do sklepu. Zazwyczaj jednak chęć na zakupy przechodzi mi z chwilą wyjścia ze sklepu.

 

 

Dobra jakość i oszczędność mogą iść w parze, choć zadanie nie jest proste. Porządne rzeczy kosztują więcej. Z garderobą dopasowaną do naszych potrzeb znacznie dłużej możemy obyć się bez zakupów, niż taką, w której panuje chaos i ubrania słabej jakości. Jeśli znacie jeszcze inne sposoby na to, by żyć oszczędniej, nie rezygnując przy okazji z jakości, koniecznie się nimi podzielcie. Jakie są Wasze patenty na oszczędne zakupy?

 

 


Partnerem postu jest rabble.pl

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

Close