Dzisiaj zapraszam Cię na moje subiektywne rekomendacje książek, które pasują na adwent, ale i poza tym czasem warto po nie sięgnąć. Ostatnio czytam głównie książki o tematyce rozwojowej i duchowej. Czuję taką potrzebę, lubię poprzez książkę otwierać się na Boga, czerpać z doświadczeń innych ludzi i ich spojrzenia na ten ważny dla mnie temat. Bóg mówi do mnie poprzez słowo, przede wszystkim Słowo Boże, ale też przez słowa innych autorów.
🔸Jak skutecznie przestać się spieszyć, John Comer
Pośpiech skutecznie odgradza nas od nas samych, od innych ludzi i od Boga. Jak mamy wejść w relację, jeśli jesteśmy zabiegani? Tempo życia, przymus doświadczania i bycia ze wszystkim na czasie powodują, że wypadamy z torów uważnego życia i wskakujemy na boczny tor, z którego trudniej jest się wydostać. Nadmiar i pośpiech to największe pułapki dzisiejszych czasów. Chcemy wciąż więcej i więcej, a gdy to osiągniemy, wyznaczamy sobie kolejne cele do osiągnięcia, które nas nie nasycą. A może zacząć działać na odwrót i chcieć mniej, wolniej, ale za to głębiej i lepiej. Świetna książka, przeczytałam ją jednym tchem, ale chętnie do niej wrócę za jakiś czas.

🔸 Hewel. Wszystko jest ulotne oprócz Boga, Krzysztof Pałys OP
Uwielbiam ojca Krzysztofa Pałysa. Uczestniczyłam w rekolekcjach, które prowadził w Olsztynie przed Wielkanocą, ale też często słucham jego nauczań na You Tube. Jakiś czas temu sięgnęłam po jego znaną i bardzo dobrze ocenianą książę „Hewel” i nie zawiodłam się. Ojciec Pałys opowiada w niej wiele historii i świadectw ludzi, którzy odnaleźli Boga w różnych okolicznościach swojego życia. Często były to trudne momenty związane z cierpieniem. Autor pokazuje, że w niedoskonałości i w cierpieniu tkwi siła, że nie musimy od niego wciąż uciekać, udawać, że nie istnieje, szybko o nim zapominać. Instagramowe piękne i cukierkowe życie jest kłamstwem. Każdy z nas zmaga się momentami smutku, niemocy, gniewu, złości, rozpaczy, choroby. Czasami taplamy się w naszych grzechach po uszy. Nie jesteśmy lepsi, nie jesteśmy idealni, ale w tej niemocy, w tej słabości możemy odkryć siłę.

🔸 Kobieta w wielkim mieście, Katarzyna Olubińska
Kocham książki Kasi Olubińskiej, przeczytałam trzy, a idzie do mnie czwarta, której jest współautorką wraz ojcem Pałysem. Ta książka jest lekka, ale jednocześnie głęboka i refleksyjna, zachęca do poszukiwania piękna i dobra, do tego, by zachwycać się swoją kobiecością i życiem. Znajdziemy w niej nie tylko refleksje autorki na temat odkrywania kobiecości, ale także wywiady ze znanymi kobietami – prezenterkami, aktorkami, sportowcami, które opowiadają o tym, czym dla nich jest kobiecość, w jaki sposób odnajdują ją w relacji z Bogiem.

🔸 Jak żyć, żeby się nie bać, Roman Groszewski
To bardzo potrzebna lektura na dzisiejsze czasy, w których lęk jest generowany przez media z takim natężeniem, że trudno od niego całkowicie się uwolnić. Z książki dowiemy się, że strach jest potrzebny w życiu, jest emocją, która o czymś nam mówi i nie musimy od niej uciekać, ale warto pozwolić sobie na jego przeżycie. Autor podpowiada też jak rozeznawać, czy decyzja, którą chcemy podjąć jest dobra, jak badać nasze myśli i obserwować owoce. Wejście w tożsamość dziecka Bożego daje nam wolność, ale także doświadczenie bezwarunkowej miłości, a doskonała miłość pokonuje wszelki lęk.

🔸 Wystarczalizm, Emily Rand-Przykaza
Wiele z Was zna Emilkę z profilu @uwalniam_od_nadmiaru, na którym zachęca do umiaru w życiu i pozbywania się rzeczy, które nie przybliżają nas do naszych życiowych celów. Teraz Emilka napisała wspaniałą książkę o tej tematyce. Nadmiar dotyczy nie tylko przedmiotów, ale także myśli, obowiązków, pracy, słów, jedzenia. Emilia pięknie wplata w treść także tematykę duchowości, która jest jej bliska. Umiar w duchowości to jeden z rozdziałów jej książki. Skąd bierze się nadmiar? Nie wystarczy tylko pozbyć się rzeczy, ale warto też przyjrzeć się sobie, swoim nawykom kupowania, a sięgając jeszcze głębiej -swoim niezaspokojonym realnym potrzebom.

🔸 Wskrzeszeni do życia (z dedykacją)
Chciałabym do tej piątki wspaniałych pozycji, dołożyć także moją książkę, która jest zapisem mojej osobistej drogi wchodzenia w buty dziecka Bożego i doświadczania troskliwej miłości Ojca. Wiele osób pisze mi o tym, jak ta książka, a raczej treści w niej zawarte przyczyniają się do chwilowego przystanku i zastanowienia się nad tym, jakie są nasze najgłębsze pragnienia. Zderzenie się z pytaniami – kim jestem i jak osiągnąć pełnię życia ze wszystkimi jego odcieniami, bywa trudne, ale może okazać się uwalniające. Opisuję w książce wiele historii z mojego życia – cuda, których doświadczyłam, ale także trudnych i przełomowych momentów. Sięgam też po mądrość słowa Bożego, w której znajdziemy odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań.
Jest to szczera opowieść o spotkaniu Bożej miłości i odnajdywaniu szczęścia w prozie życia . Polubiłam w niej bezpretensjonalną narracje i że jest napisana z sercem na dłoni. Jest przypomnieniem o tym, jaka wielka moc może drzemać w prostocie i w naszych codziennych małych wyborach. Jestem pewna, że po jej przeczytaniu zaczniecie dostrzegać więcej powodów do wdzięczności. (Emily Rand-Przykaza autorka książki Wystarczalizm).


Mam nadzieję, że te pozycje umilą Ci czas oczekiwania na święta Bożego Narodzenia i przyczynią się do tego, że będzie on głębszy i bardziej refleksyjny. Jeśli są jakieś książki, które szczególnie polecasz, daj koniecznie znać w komentarzach.
Wpis zawiera linki afiliacyjne i promocję książki.
