Czy wiesz, że słowa które wypowiadasz wpływają na Twoją rzeczywistość? Jeśli wypowiadasz słowa błogosławieństwa, to ono przenika Twoje życie, relacje i wszystko co robisz. Jeśli wypowiadasz słowa przekleństwa, ciągle narzekasz i używasz negatywnych słów na swój i innych temat, zaczynasz definiować swoje i innych życie. W Słowie Bożym w wielu miejscach przeczytamy o mocy języka i wpływie wypowiadanych słów na nasze życie.
Jakim ma być człowiek, co miłuje życie i pragnie dni, by zażywać szczęścia? Powściągnij swój język od złego, a twoje wargi od słów podstępnych. Ps 34, 13-14
Życie i śmierć są w mocy języka, [jak] kto go lubi [używać], taki spożyje zeń owoc. Prz 18, 21
Byłam sceptyczna
Kiedyś nie wierzyłam w to, że wypowiadane słowa mogą wpływać na moje życie. Uważałam, że jest to jakieś magiczne myślenie. Dziś widzę jak bardzo się myliłam. Język ma moc, możemy używać naszego języka, by budować siebie i naszych bliskich, ale także możemy językiem zabijać, podcinać skrzydła, gasić entuzjazm.
Przypomnij sobie jakąś sytuację, kiedy od rodziców, nauczycieli, osób, które były dla Ciebie ważne, usłyszałaś, że się do czegoś nie nadajesz, nie jesteś dość dobra, nie masz talentu i Ty w to uwierzyłaś i przestałaś spełniać swoje marzenia. A ile razy mówiłaś sobie, że jesteś beznadziejna, brzydka, nie masz siły? Czy po takich słowach skierowanych do siebie samej czułaś się lepiej? Ja nie!
Przeczytałam ostatnio książkę Marii Vadii „Twój język ma moc!”, która mocno uświadomiła mi, jak ważne jest to, by błogosławić siebie i innych. Bóg stworzył świat poprzez Słowo, wypowiedział i „Słowo stało się ciałem” (J 1,14) i nasze słowa także stwarzają naszą rzeczywistość.
Pilnuję swojego języka, oddaję go Duchowi Świętemu, by to, co mówię, było dobre i budujące. Słynne zdanie z internetów „Jestem zwycięzcą!” ma sens i nie chodzi o to, by kłamać, ale o to, by dziękować i podkreślać błogosławieństwo w swoim życiu.

Jakie są moje sposoby na to, by wypowiadać słowa błogosławieństwa?
✅ czytam Słowo Boże, które kreuje moje myślenie
✅ ogłaszam słowa błogosławieństwa ze Słowa Bożego w moim życiu i życiu moich bliskich
✅ nie używam wulgaryzmów
✅ pracuję nad tym, by nie używać raniących słów pod wpływem emocji
✅ po kłótni przepraszam, to słowo jest egzorcyzmem i oczyszcza atmosferę w domu
✅ korzystam z Sakramentu Pokuty i Pojednania
✅ codziennie, podczas modlitwy, dziękuję Bogu za różne rzeczy w moim życiu
Gdy zaczęłam regularnie czytać Słowo Boże pierwszą rzeczą, którą zauważyłam było to, że przestałam zupełnie używać wulgaryzmów, które zdarzały mi się pod wpływem silnych emocji. Teraz nie używam ich w ogóle, po prostu zostały wymazane z mojego słownika. Na przestrzeni czasu stałam się też spokojniejsza i mam więcej cierpliwości do dzieci. Łatwiej przychodzi mi przepraszanie i przebaczanie, nie trzymam urazy, która tak naprawdę niszczy mnie od środka.
Mieszka w nas Duch Boży i On zaczyna w nas działać w momencie, kiedy Mu na to pozwolimy. Krok po kroku, bardzo łagodnie, zaczynamy zauważać pewne rzeczy, na które wcześniej nie zwracałyśmy uwagi i pracujemy nad nimi wsparci siłą z wysoka.
Temat wypowiadanych słów jest bardzo ważny i warto poświęcić mu chwilę, zastanowić się, czy nasz język jest tym, który rzeczywiście nam służy i nas buduje, czy wręcz przeciwnie podcina nam skrzydła i powoduje w niską samoocenę.
Jak o sobie mówisz? Czy mówisz o sobie dobrze, czy zauważasz jakim darem jesteś dla innych i w jakie talenty zostałaś wyposażona? Zostawiam Cię dzisiaj z tym pytaniem.

8 komentarzy
Dziękuję za kolejną polecajkę😊 Poprzednia polecona przez Panią książka „Hewel” bardzo mi się spodobała. Ze swojej strony mogę polecić trylogię zaufania Moniki Górskiej czyli trzy inspirujące tomy: „Zaufaj”, „Zaufaj i puść „, „Zaufaj, puść i kochaj”…
Dziękuję za miły komentarz i polecajki, zerknę na te pozycje. :)
Bardzo dziękuję za inspirujący wpis! Pozdrawiam!
Dziękuję i pozdrawiam ciepło! :)
Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.
Chętnie poczytam więcej o odkrywaniu talentów :)
Hej Marta! To bardzo ciekawy temat, mogę opowiadać o moich doświadczeniach, będzie o tym w książce, która wyjdzie w drugiej połowie września, ale też szykuję wyzwanie, warto być zapisany na kameralny newsletter. :)
Moim ostatnim postanowieniem, które udaje mi się realizować, jest mówienie obcym osobom małych, miłych rzeczy. A czy to pani na przystanku ma ładne kolczyki, czy rzucone w sklepie miłego dnia na koniec zakupów. Przekonałam się jakie te słowa mają moc, mimo że drobne, gdy sama usłyszałam taki przypadkowy komplement, co poprawiło mi humor na cały dzień. Poczułam się wtedy tak dobrze, że nawet gdyby takie dobre słowo do mnie nie wróciło, chciałabym, żeby inni mogli się poczuć tak jak ja wtedy :)