fbpx

Skąd biorą się błędne decyzje zakupowe?

by Dorota Zalepa
11 komentarzy
zakupy

Lubisz zakupy, sprawiają Ci przyjemność, często towarzyszy Ci bliska osoba, po udanych zakupach wspólnie spędzacie czas w kawiarni. Wracasz do domu i jesteś dumna z tego, że kupiłaś dokładnie to, czego szukałaś. W torbie nie ma nic, czego byś nie potrzebowała. Przymierzasz nową rzecz i zestawiasz ją z innymi w Twojej szafie. Tworzysz kilka ciekawych zestawów. Robisz zdjęcia, by na szybko móc wrócić do tych stylizacji. To była dobra decyzja zakupowa!

Czy takie uczucia towarzyszą Ci podczas zakupów? A może jest wręcz odwrotnie? Wracasz z galerii handlowej sfrustrowana brakiem ubrań, które szczególnie Ci się podobają. Jesteś zmęczona i żałujesz, że znowu wydałaś pieniądze na coś, co nie pasuje do zawartości Twojej szafy. Masz też wątpliwości odnośnie ich jakości, bo zrobiłaś zakupy w popularnej sieciówce i obawiasz się, że po praniu te rzeczy nie będą już takie same. Otwierasz szafę i próbujesz zestawić nową rzecz z innymi w Twojej szafie. No i nic szczególnego nie wpada Ci w oko, ot codzienny sprawdzony zestaw, podobny do wielu innych w Twojej szafie.  Chowasz nowy zakup i starasz się o nim zapomnieć. Obiecujesz sobie, że następnym razem podejdziesz do zakupów bardziej rozsądnie. I przede wszystkim weźmiesz ze sobą listę, bo w końcu szukałaś czegoś zupełnie innego, a wyszło jak zawsze!

Jeśli drugi scenariusz zdarza Ci się zbyt często, mam dla Ciebie kilka podpowiedzi, które sprawią, że będziesz wracała z zakupów zadowolona.

Skąd biorą się błędne decyzje zakupowe?

 

1. Przede wszystkim z nieznajomości swojego stylu, preferencji i fasonów, które pasują do naszych sylwetek. Warto poznać kilka głównych zasad stylizacyjnych. Na przykład takie, by oversizowe góry zestawiać z wąskim dołem (np. spodniami rurkami), a szerokie spodnie (palazzo, kuloty) z bardziej dopasowanymi i krótszymi górami. Owszem można łamać te zasady, ale świadomie, a nie dlatego, że nie wiemy, co z czym połączyć. Spódnicę za kolano łączymy z krótszą górą lub bluzką włożoną środek. Jeśli wybieramy dłuższą marynarkę, to dobieramy do niej krótką spódnicę, jeśli dłuższa spódnica, dobierzmy do niej krótki żakiet lub ramoneskę.

2. Poznaj swoje kolory. Nieznajomość kolorów często kończy się tym, że nosimy kolory, w których wyglądamy nijako i bez wyrazu. Odkąd znam swoje kolory zakupy stały się o wiele przyjemniejsze i prostsze. Omijam wieszaki z rzeczami, które nie będą dla mnie korzystne. Jak to zrobić jeśli kompletnie nie wiesz jak taką analizę przeprowadzić? W tym wpisie poznasz jeden fajny trik, który pozwoli Ci poznać kilka kolorów wynikających z kolorów harmonii ciała. Możesz też przerobić kurs: Szafa Kapsułowa, w którym opisuję jak krok po kroku przeprowadzić taką analizę samodzielnie w domu. Kurs zawiera mnóstwo przydatnych informacji, także potraktuj go jako inwestycję w siebie… i swoją szafę. A także dużą oszczędność, bo po przerobieniu kursu zakupy przestaną być przykrym obowiązkiem.

3. Z braku znajomości materiałów, tych najczęściej występujących w sklepach. Jeśli kupujesz ubrania, nawet w popularnej sieciówce zawsze sprawdzaj skład materiału i unikaj rzeczy wykonanych w całości z poliestru/poliamidu (chyba że jest to strój kąpielowy lub odzież specjalistyczna, sportowa) i akrylu. Ten ostatni jest najgorszym włóknem. Ja nie akceptuję nawet najmniejszej jego domieszki. Akryl okrutnie się mechaci i nie ma żadnych dobrych właściwości dla naszej skóry.

4. Z przymykania oczu na niedoskonałości. I nie chodzi tutaj o perfekcjonizm. Zdarza się tak, że kupujemy jakąś rzecz w sklepie internetowym, ona przychodzi, przymierzamy, no i szału nie ma. Tu trochę zbyt długie rękawy, tam zbyt duży dekolt, tutaj widać ramiączka, talia wypada gdzieś indziej, bluzka rozchodzi się na biuście, dżinsy są za ciasne, a buty uwierają, ale myślimy sobie, że jakoś to będzie. Spodnie i buty się rozejdą, rękawy można podwinąć, reszty i tak nikt nie zauważy. Co z tego, jeśli my widzimy te wady. Przecież one nagle nie znikną, będą nam przeszkadzały z każdym dniem coraz bardziej, aż w końcu przestaniemy nosić daną rzecz i pozbędziemy się jej przy pierwszej nadarzającej się okazji lub co gorsza zakopiemy pod stertą ubrań w naszej szafie.

Korzystajmy ze zwrotów! Lepiej zwrócić produkt, odzyskać pieniądze, które możemy przeznaczyć na coś, co będziemy nosiły z przyjemnością. W ten sposób powstają szafy wypełnione ubraniami, których nie nosimy.

4. Braku przemyślanej listy zakupowej. To podstawa udanych zakupów. Od lat nie wchodzę na zakupy bez konkretnego celu. Zachodzę tylko do sklepów, w których jest duża szansa, że znajdę potrzebną rzecz. Przeszukuję oferty sklepów internetowych, do których mam zaufanie. Mój proces zakupowy jest naprawdę szybki i nie zajmuje wielu godzin, bo wiem czego potrzebuję, w jakim fasonie, kolorze, jaki ma być materiał. Używam filtrów i przede wszystkim wiem gdzie znajdę potrzebne mi rzeczy.

5. Nieznajomość marek, które produkują dobrej jakości odzież. Mam swoje przyzwyczajenia. Dla wysokiej dziewczyny o nieszablonowych wymiarach znajomość sklepów i marek, gdzie kupi odpowiednie ubrania jest ogromnym ułatwieniem. W kursie Szafa Kapsułowa w module 8 znajduje się lista kilkudziesięciu marek i sklepów, gdzie znajdziemy dobrej jakości ubrania. Są tutaj zarówno marki premium, marki ze średniej półki cenowej (tych jest najwięcej) i marki z niższej półki cenowej plus lista second handów internetowych. Pamiętajmy, że za dobrą jakość musimy zapłacić nieco więcej, ale na dłuższą metę to się po prostu bardziej opłaca.

6. Uleganie impulsom zakupowym i nieumiejętne korzystanie z wyprzedaży. Wszystko jest dla ludzi, wyprzedaże też. Można je wykorzystać w mądry sposób i uzupełnić braki w naszej szafie. Możemy też dać się ponieść i kupić rzeczy, których zupełnie nie potrzebujemy. Niech pierwszym kryterium nie będzie cena, a potrzeba posiadania konkretnej rzeczy. To nic, że coś jest super tanie i w sumie nie szkoda nam wydać kilkudziesięciu złotych na nową bluzkę. Takie myślenie doprowadzi nas do przepełnionych i niedostosowanych do naszych potrzeb szaf.

 

Świadome zakupy to podstawa w budowaniu spójnej i harmonijnej szafy. Przemyślana lista zakupowa, unikanie impulsów zakupowych, rozsądne korzystanie z wyprzedaży, reklamacji i zwrotów na pewno pomogą nam kupować lepiej. Najważniejsza jednak jest świadomość siebie, swojego stylu i potrzeb. Jeśli wiesz, w czym czujesz się dobrze, po takie ubrania będziesz sięgała najczęściej.

 

Jeśli zachęciłam Cię do pracy nad stylem i tworzenia spójnej szafy, to zachęcam Cię także do przerobienia kursu online, który przeprowadzi Cię przez te wszystkie etapy. Mocną stroną kursu jest moduł poświęcony analizie kolorystycznej, który pomoże Ci dopasować się do Twojego typu urody, a na końcu w module związanym z zakupami znajdziesz też listę polecanych przeze mnie marek. No i wiele, wiele więcej. Start sprzedaży już za tydzień!

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy