7 rzeczy, których życzę Wam (i sobie) na święta

by Dorota Zalepa
11 komentarzy

Święta to taki wyjątkowy czas. Mam wrażenie, że wszyscy jesteśmy dla siebie bardziej życzliwi i chętniej sobie pomagamy, zewsząd trafiają do nas życzenia, kartki, nawet od osób, z którymi nie mamy częstego kontaktu. To powoduje, że wiara w ludzi umacnia się. Dostrzegamy gesty dobroci i sami jesteśmy bardziej skłonni je czynić. W tym czasie zauważamy także tych, którzy potrzebują naszego wsparcia, przypominamy sobie o dawnych sporach, które warto byłoby zakończyć. Chcemy ze spokojnym i czystym sercem przeżyć ten czas. Dla mnie to cud Świąt Bożego Narodzenia. Bez względu na wiarę, jednoczymy się, wspieramy dobrym słowem i uśmiechem.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę nam wszystkim…

 

Umiejętności przeżywania chwili

 

Święta to idealny czas, by oderwać się od pracy, codziennych spraw, zapomnieć o przeszłości i zostawić na chwilę przyszłość, by być tu i teraz. Wydobyć z tych wyjątkowych dni jak najwięcej dla siebie, ale także być dla innych. Poczuć klimat świąt wszystkimi zmysłami i dostrzegać dobro, które dzieje się wokół nas.

 

Umiejętności przebaczenia

 

Być może w Waszych sercach tkwią stare rany, które dokuczają w okresie świąt. Być może jest ktoś, z kim nie rozmawialiście od długiego czasu, a kto czeka na gest z Waszej strony. Być może macie pragnienie, by pojednać się z tą osobę i raz na zawsze zamknąć jakiś rozdział z Waszego życia. Święta są ku temu idealną okazją. Przebaczenie nie musi być aktem serca, czasami trudno jest wybaczyć komuś, kto bardzo nas skrzywdził. Wystarczy akt woli. Od tego wszystko się zaczyna i zmienia. Skrywane urazy niszczą przede wszystkim nas, nie pozwalają osiągnąć pełni szczęścia. Dlatego zróbmy ten gest, nie tylko dla tej drugiej osoby, ale przede wszystkim dla siebie.

 

Dzielenia się miłością

 

Po wielu przeżyciach i tych lepszych i gorszych dochodzę do wniosku, że w życiu liczy się przede wszystkim miłość. To ważne by mieć wokół siebie ludzi, którzy nas kochają, a jeszcze ważniejsze jest dzielenie się miłością z innymi. Nawet jeśli nie mamy życiowego partnera, dzieci, rodziców, zawsze jest ktoś, komu możemy okazać serce. Im więcej miłości dajemy, tym więcej pojawia się jej w naszym życiu. Nie czekajmy aż sama do nas przyjdzie. Zacznijmy od siebie. Warto okazywać sobie miłość na co dzień, mówmy naszym bliskich jak bardzo ich kochamy. Otwierajmy się na drugiego człowieka.

 

Ufności, że to co nas spotyka ma jakiś głębszy sens

 

Wierzę w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny, że czasami sens pewnych wydarzeń, nawet tych trudnych, dostrzegamy po latach. Widzimy jak jedna historia pociąga za sobą drugą. I gdyby nie ta trudna decyzja z przeszłości, dziś nie mielibyśmy kogoś lub czegoś na czym bardzo nam zależy. Jest wiele takich zdarzeń w moim życiu. Niejednokrotnie błędy, które popełniałam w przeszłości doprowadziły mnie do cudownych wydarzeń w przyszłości. Czasami lekcje były bardzo bolesne, a ja dopiero po latach zobaczyłam ich sens. Dziś staram się przyjmować wszystko z pokorą i ufnością w Bożą miłość i plan. Im bardziej próbuję polegać wyłącznie na sobie, tym trudniejsze staje się życie. W momencie kiedy powierzam swoje życie Bogu i akceptuję wydarzenia, które się pojawiają, tym więcej sensu i dobra w nim się pojawia.

 

Wiary

 

W siebie, w drugiego człowieka i w to, że Bóg jest naszym troskliwym ojcem, który zatroszczy się o wszystko. Wiara to fundament mojego życia. Nie mogę nazwać siebie bardzo gorliwym chrześcijaninem. Wiem, że poświęcam zbyt mało czasu na modlitwę, ale mimo to, staram się powierzać Mu wszystkie moje sprawy. Ufać, że jestem w dobrych rękach. By móc pokochać Boga, najpierw trzeba pokochać siebie. To nie jest łatwe, jeśli w głowie huczą nam nasze kompleksy, porażki, zranienia. Ale warto codziennie wykonać wysiłek i być dla siebie dobrym. Zasługujemy na to co najlepsze. Wierzmy w to, że ludzie są dobrzy. Każdy z nas zmaga się z jakimiś problemami. Sielankowe życie z Instagrama nie istnieje. Warto patrzeć przede wszystkim na to, co dobrego wydarza się w naszym życiu, celebrować te chwile i odwzajemniać dobre gesty.

 

Akceptacji i nadziei na lepsze jutro

 

Wiara, nadzieja i miłość to filary szczęścia. Nigdy nie traćmy nadziei, że za zakrętem czeka nas coś dobrego, że z trudnych doświadczeń wypłynie coś dobrego. Że odnajdziemy w życiu swoją drogę, pasję, wymarzoną pracę, miłość. Mam swoje małe, osobiste marzenia i nie tracę nadziei na ich realizację. Ale jednocześnie staram się akceptować miejsce, w którym się znajduję. Moje ograniczenia, talenty, sukcesy i porażki. Są składową mojego życia, to one mnie kształtują.

 

Zatrzymania się w biegu

 

Jakże inaczej mogłabym zakończyć moje życzenia? Zwolnijcie, nacieszcie się tą wyjątkową chwilą, obecnością Boga i wielu ludzi, których spotkacie na swojej drodze, smacznym jedzeniem, miłymi drobiazgami znalezionymi pod choinką, a nawet Kevinem, który wrósł już do naszej świątecznej tradycji. Zróbcie miejsce dla niespodziewanego gościa przy Waszym stole, ale także w Waszych sercach. Niech przyniesie dużo miłości do Waszego życia.

 

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych wiary, nadziei i miłości!

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy