fbpx

Slow lista marzeń na lato

by Dorota Zalepa
23 komentarze

Wracam do Was z postami, które na początku blogowania pojawiały się regularnie jako wishlista. Slow lista marzeń to lista rzeczy, które chciałabym mieć. To nie są rzeczy, które kupiłabym bo akurat panuje na nie moda, ale takie, których ewentualny zakup jest przemyślany i wynika z moich zainteresowań i potrzeb.

Moje podejście do konsumpcjonizmu jest bardzo wypośrodkowane. Z jednej strony chcę go ograniczyć, bo zauważyłam, że ile bym nie kupiła, zawsze znajdzie coś co chciałabym mieć, a częste zakupy nakręcają kolejne. Z drugiej strony chcę umiejętnie korzystać z dóbr materialnych, więc nie odmawiam sobie czegoś tylko dla zasady. Jeśli kupuję coś do szafy, to prawie zawsze są to rzeczy, które się przydają i pasują do jej zawartości. Pilnuję też ilości. Jeśli mam wystarczającą ilość spodni, sukienek, toreb to nie kupuję kolejnych, chyba że poprzednie się zużyły. Staram się nie ulegać impulsom zakupowym. Piszę „staram się”, bo nie zawsze to się udaje. Czasami pod wpływem polecenia koleżanki, czy skutecznej akcji marketingowej w blogosferze skuszę się na coś, czego bym nie kupiła, gdybym nie natknęła się na taką informację. Ale takich przypadków jest coraz mniej. Coraz częściej moje zakupy są przemyślane i coraz mniej niezaplanowanych nowości pojawia się w moim domu. Dzieje się tak dlatego, że zanim coś kupię to rozważam decyzję przez jakiś czas i daję sobie czas by ochłonąć.

Nie mam większych oporów przed kupowaniem kosmetyków naturalnych. Potrzeba zdrowej pielęgnacji zrodziła się naturalnie. Najpierw była zdrowa żywności i styl życia, potem poszłam dalej i zainteresowałam się naturalnymi kosmetykami do pielęgnacji, a ostatnio także do makijażu. Mam jednak jedną zasadę, której się trzymam – kupuję nowe kosmetyki wtedy, gdy stare się zużyją. Dzięki temu moja szafka z kosmetykami nie pęka w szwach.

Kolejną rzeczą, na którą nie żałuję pieniędzy są książki. Są dla mnie inspiracją do tworzenia treści blogowych, poza tym czytanie rozwija naszą kreatywność i świetnie relaksuje. Nie mam tyle miejsca w mieszkaniu by stworzyć sporych rozmiarów biblioteczkę i nie chcę by nagromadziła mi się ogromna lista nieprzeczytanych książek, dlatego kupuję je w rozsądnych ilościach.

Dziś chciałabym Wam pokazać rzeczy, które są na mojej liście zakupowej już od jakiegoś czasu i pewnie na część z nich zdecyduję się w niedalekiej przyszłości.

Slow lista marzeń na lato

 

 

1. Książki:

2. Lakiery do paznokci NCLA, które nie mają szkodliwego działania na paznokcie. Są wolne wielu szkodliwych substancji, m.in. od formaldehydu. Obecnie używam głównie hybryd, jednak nie pozostają one obojętne dla paznokci, choć dają duży komfort. Jestem ciekawa czy te lakiery są trwałe. Używałyście ich?

3. Mineralne cienie do powiek Lily Lolo lub Neve Cosmetics, bezpieczne dla skóry. Właśnie zużywam moją paletkę cieni, więc już rozglądam się za czymś nowym i zdrowszym dla skóry. Na pewno zdecyduję się na cienie mineralne. Te dwa produkty najbardziej przykuły moją uwagę.

4. Sandałki. W mojej szafie brakuje sandałków, więc ten zakup jest potrzebny. Wpadł mi w oko ten model od KIOMI. Czy ktoś zna tę markę? Chętnie dorzuciłabym jeszcze do nich Conversy, tym bardziej, że teraz są w atrakcyjnych cenach, a moja poprzednia para niestety już się zużyła.

5. Większa torebka. Stawiam głównie na małe torebki, by nie obciążały pleców. Ale są sytuacje, w których większa torba się przydaje. W mojej szafie jest tylko jedna większa torebka, która lata świetności ma już za sobą. Moją uwagę przykuły dwa modele – torebka MUMU to typowa shopperka idealna na lato, natomiast Hollie Warsaw to średnich rozmiarów torba, która z pewnością zmieści więcej rzeczy. Jest bardzo uniwersalna, więc będzie pasowała do wielu stylizacji.

6. Krem pod oczy Mokosh. Ponieważ skończył mi się krem pod oczy, którego używałam przez długi czas, chciałabym wypróbować coś nowego. Skład tego kremu, działanie oraz opinie w sieci skłaniają mnie to jego zakupu.

 

Jestem ciekawa, czy znacie produkty, które wymieniłam i czy możecie coś więcej o nich powiedzieć. Co znajduje się na Waszych listach zakupowych? Czy są jakieś rzeczy, które kupujecie bez wyrzutów sumienia?

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy