fbpx

Jak dbać o ubrania, by służyły nam dłużej?

by Dorota Zalepa
27 komentarzy
jak dbać o ubrania

Slow fashion to nie tylko tworzenie garderoby na miarę naszych potrzeb, funkcjonalnej, spójnej, zgodnej z naszym stylem życia. Ubrania dobrej jakości wymagają od nas odpowiedniej pielęgnacji. Często musimy wydać na nie więcej, niż na odzież z popularnych sieciówek, ale jeśli będziemy o nie dbały, posłużą nam wiele lat. Jak dbać o ubrania, byśmy mogły cieszyć się nimi przez długie lata?

 

Kupuj ubrania jak najlepszej jakości

 

Tę zasadę wpoili mi rodzice, nawet w czasach, kiedy na super jakość nie było ich stać i trudno było ją dostać. Zawsze woleli mieć jedną porządną rzecz, kupowaną raz na jakiś czas, niż kilka kiepskiej jakości. I ja tę zasadę stosuję od lat. Kupuję i droższe i tańsze marki, jednak zawsze kieruję się składem materiału i jakością. Daję szansę polskim producentom, zaglądam do second handów i komisów odzieżowych. Nawet w najbardziej ekskluzywnych sklepach trzeba sprawdzać metki, bo i tam zdarzają się sukienki z poliestrowa podszewką.

 

Jak dbać o ubrania, by służyły nam jak najdłużej?

 

Pranie

 

  • Przede wszystkim piorę dopiero wtedy, gdy rzeczywiście ubranie tego wymaga, pamiętając, że częste pranie sprawia, że ubrania szybciej się niszczą.
  • Kolorowe ubrania piorę wywrócone na lewą stronę, by zapobiec ich mechaceniu się i utracie koloru, dorzucam ampułkę chroniącą kolory.
  • Jeśli ubranie nie jest jednolite, na przykład biała bluzka w granatowe paski, warto wrzucić chusteczkę wyłapującą kolor, by ciemne paski nie zafarbowały białych fragmentów i prać w chłodnej wodzie.
  • Temperatura prania jest bardzo ważna. Im wyższa, tym szybciej wypłukują się kolory. Wysoka temperatura sprawia także, że biel szarzeje. Zawsze sprawdzam metki, by dowiedzieć się w jakiej temperaturze zaleca prać producent, a jeśli są wycięte piorę zachowawczo w temperaturze 30-40 stopni.
  • Oczywiście segreguję ubrania i jasne piorę z jasnymi, a ciemne z ciemnymi.
  • Białe rzeczy piorę wyłącznie z białymi, bez dodatkowych kolorów, czy jasnych niebieskich i szarych ubrań, wtedy dłużej zachowują czystą biel.
  • Plamy z ubrań usuwam natychmiast, inaczej mogą trwale wniknąć we włókna. Są różne metody usuwania plam, ja zazwyczaj stosuję miejscowo środek do usuwania plam, następnie piorę ubranie w pralce.
  • Mocno zabrudzony kołnierzyk przecieram białym mydłem (może być specjalne do plam albo dziecięce) i wrzucam do prania.
  • Jeansy nie lubią prania, szczególnie w wysokiej temperaturze. Zawsze wywracam je na lewą stronę, co zapobiega ścieraniu się i utracie koloru. Zasuwam także zamek i zapinam guzik by nie uszkodziły innych ubrań. Nigdy nie dodaję środka zmiękczającego tkaniny, gdy piorę dżinsy.
  • Delikatne materiały, takie jak wełna czy jedwab piorę ręcznie lub w pralce w temperaturze maksymalnie 30 stopni. Obroty nie mogą przekraczać 400 obrotów na minutę. Dodaję delikatny środek piorący, który na opakowaniu ma wyraźnie napisane, że jest przeznaczony do prania wełny i jedwabiu. Nowoczesne pralki pozwalają na wypranie wełny, kaszmiru, czy jedwabiu w pralce, dlatego korzystam z tych dobrodziejstw i ustawiam pranie na odpowiedni program.
  • Zbyt duża ilość proszku wsypana do prania powoduje, że proszek osiada na włóknach, trudniej go wypłukać i ubranie staje się szorstkie w dotyku.
  • Zawsze zostawiam trochę luzu w pralce, dzięki czemu proszek zostaje dokładniej wypłukany, a ubrania lepiej wyprane i mniej wygniecione.
  • Przed praniem zapinam zamki błyskawiczne, rzepy, metalowe klamry, by uniknąć uszkodzenia odzieży. Koszule z plastikowymi guzikami piorę niezapięte.
  • Nie przetrzymuję ubrań w pralce po praniu. Mniej się gniotą jeśli od razu je wyjmę, strzepnę i rozwieszę.

 

Suszenie

 

  • Wełniane i kaszmirowe swetry suszę na płasko na ręczniku, by się nie odkształciły i nie wyciągnęły pod wpływem ciężaru.
  • Suszę ubrania na suszarce w pomieszczeniu, latem przy otwartych oknach. Prawie nigdy nie wystawiam na balkon. Wyjątek robię dla białej pościeli. Jeśli suszycie ubrania na dworze, wybierajcie cień, a gdy są kolorowe przełóżcie je na lewą stronę by zapobiec utracie kolorów.
  • By ułatwić sobie prasowanie, po wyjęciu z pralki strzepuję ubrania, składam równo do miski i daję im odpocząć przez 15 minut. Dopiero potem wywieszam na suszarce do ubrań. Wiele z nich nie wymaga później prasowania.
  • Koszule suszę na dobrze wyprofilowanym wieszaku.
  •  Jeśli nie chcę by na ubraniu pozostał ślad po suszeniu go na suszarce, używam spinaczy i przypinam daną rzecz za brzegi tuż przy szwach.

 

Prasowanie

Prasowanie jest zbawienne dla naszych ubrań. Poprawia sprężystość włókien i korzystnie wpływa na tkaniny, nie wspominając już o ich estetycznym wyglądzie.

  • Gdy prasuję koszulę zaczynam od rękawów i kołnierzyka, by na koniec nie pognieść na nowo przodu i tyłu koszuli.
  • Ciemne kolory i ubrania z nadrukami prasuję na lewej stronie.
  • Delikatne materiały, lub trudne zagniecenia prasuję przez zwilżoną chusteczkę.
  • Ubrania z jedwabiu prasuję gdy są jeszcze wilgotne. Ustawiam najniższą możliwą temperaturę.
  • Warto używać funkcji parowania, która zmiękcza i odświeża włókna.
  • Nie składam ubrań świeżo po wyprasowaniu. Ciepła tkanina jest bardziej podatna na odkształcenia. Dajmy jej chwilę na ostudzenie.

 

Przechowywanie

 

  • Przede wszystkim warto wietrzyć szafę co sezon, przetrzeć półki i wieszaki z kurzu, posegregować ubrania i buty.
  • Wkładam do szafy mydełka lub woreczki zapachowe z lawendą, które odstraszają mole.
  • Część ubrań, szczególnie eleganckie sukienki i wełniany płaszcz, trzymam w foliowych pokrowcach, które także chronią przed molami i kurzem.
  • Wieszaki powinny być wyprofilowane, z łagodnie zakończonymi brzegami, co zapobiega odkształcaniu się ramion. Zupełnie nie sprawdzają się cienkie metalowe wieszaki.
  • Swetry układam na półkach, na wieszakach mogą się odkształcać pod wpływem własnego ciężaru.
  • Wieszaki układam w jednym kierunku, dzięki czemu w szafie jest więcej miejsca i ubrania się nie gniotą.
  • Zanim powieszę koszulę na wieszaku, zapinam co drugi guzik. W ten sposób koszula się nie wygniecie.
  • Na jednym wieszaku wieszam jedną rzecz, wtedy widzę dokładnie co mam w szafie i zapobiegam gnieceniu się ubrań.
  • Buty przechowuję w pudełkach, dzięki czemu się nie kurzą i zajmują mniej miejsca.

 

 

O czym warto jeszcze pamiętać?

 

  • Używam golarki do ubrań, które się mechacą.
  • Noszę ulubione ubrania naprzemiennie. Zakładanie tej samej pary dżinsów dzień po dniu sprawia, że szybko się zużywają.
  • Używam rolki do czyszczenia ubrań, szczególnie ciemnych, na których widać każdy paproch. Gdy nie mamy pod ręką rolki możemy strzepnąć marynarkę czy płaszcz zwilżoną dłonią lub szmatką.

 

 

Wszystkie te triki nie są pracochłonne, nie trzeba wykonywać dodatkowych czynności, a jedynie pamiętać, by podczas prania, czy suszenia stosować kilka prostych zasad, które sprawią, że ubrania posłużą nam dłużej. Jestem pewna, że większość z nich już znacie, być może sami doszliście do podobnych wniosków metodą prób i błędów. Skoro intensywne kolory płowieją pod wpływem wysokiej temperatury prania, dobrze byłoby ją obniżyć i wrzucić dodatkowo kapsułkę chroniącą kolory. Jeśli podczas prasowania jedwabnej bluzki żelazko pozostawia na niej ślady, warto przerzucić ją na lewą stronę.

Większość wymienionych przeze mnie punktów wyniosłam z mojego rodzinnego domu. Zapewne też macie swoje ubraniowe triki, których nauczyliście się od Waszych mam czy babć. Może jest coś jeszcze, co powinno znaleźć się na mojej liście? Jak dbać o ubrania, by służyły nam dłużej? Dajcie koniecznie znać w komentarzach.

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy