Nie wiem jak Wy, ale ja nie jestem specjalistką w robieniu postanowień. Nigdy nie robię postanowień noworocznych, albo takich dalekosiężnych, z których mogłabym się nie wywiązać. Jestem osobą, która jak się czegoś podejmuje, to robi wszystko, by zakończyć temat, dlatego nie składam deklaracji bez pokrycia, ale też pragnę mocno osadzić siebie w teraźniejszości, by czerpać z życia dzisiaj, a nie dopiero wtedy, gdy osiągnę konkretny cel.
Tym razem jednak postanowiłam spisać sobie swoje cele na lato. Są to raczej luźne przemyślenia, chęć pracy nad sobą, by przeciwdziałać stagnacji i cały czas wzrastać na drodze do bycia lepszym człowiekiem, dla siebie i innych.
Moje cele na lato
Zadbać o zdrowe odżywianie i ruch
Ten temat jest u mnie zawsze na czasie. Staram się dbać o zdrowe odżywianie i aktywność fizyczną. Są okresy w moim życiu, kiedy ruszam się więcej, są też takie, kiedy ruszam się mniej (szczególnie zimą). Dążę do tego, by przynajmniej trzy razy w tygodniu zrobić sobie trening. Zazwyczaj ćwiczę w domu używając hantli lub wychodzę pobiegać do lasu. Moje ciało po kilku godzinach pracy przed komputerem bardzo potrzebuje ruchu.
Teraz jestem na etapie urozmaicania posiłków całej mojej rodziny. Wreszcie mam dostęp do świeżych warzyw i owoców, często przygotowuję koktajle, różnego rodzaju sałatki, pieczone warzywa, pożywne i ciepłe śniadania oraz lekkie kolacje.

Wprowadzić codzienny nawyk czytania Pisma Świętego.
Wiara to praktyka, a bez praktyki staje się ona martwa. Od kilku tygodni zaczynam dzień od Słowa Bożego, choć krótki fragment z rozważaniem, by Słowo działało w moim życiu i wprowadzało do niego radość i pokój. Widzę, że dzień przebiega wówczas zupełnie inaczej, spokojniej i lepiej pod kątem organizacji. Jestem też bardziej skupiona na zadaniach i mam więcej empatii wobec innych.

Ograniczyć korzystanie z telefonu
Scrollowanie tablicy Instagrama potrafi mnie odciąć od zadań i czynności, które są naprawdę ważne. Wprowadziłam niedziele off-line, nie publikuję postów, ani relacji na stories w tym dniu. Soboty też są przeważnie luźniejsze pod tym kątem, co pozwala mi na prawdziwy odpoczynek i odcięcie się od różnych, nie zawsze pozytywnych bodźców, które pochodzą z mediów społecznościowych. Już jakiś czas temu mocno odchudziłam profile, które obserwuję. Jeśli jakiś profil nie wprowadza do mojego życia spokoju, inspiracji, pozytywnych emocji, albo pojawiają się w nim publikacje, które są sprzeczne z moimi wartościami, przestaję go obserwować. Prowadzenie mediów społecznościowych jest moją pracą, ale w tej kwestii chcę zachować zdrową równowagę i to też jest mój cel na najbliższy czas.

Dokończyć pisanie książki
Proces pisania książki jest długi, ale nie spieszę się i nie piszę jej na czas. Będzie to obszerny i treściwy poradnik na temat stylu i budowania szafy kapsułowej. Gdy pracy bieżącej jest dużo, wtedy ciężko jest mi pogodzić ją z pisaniem, bo mam w nawyku zabieranie się za zadania, które są w danym momencie najważniejsze, dlatego chcę wprowadzić pisanie książki do priorytetów na lato. Marzę o tym, by wydać ją jeszcze w tym roku.


Tworzyć inspirujące notatki
Kiedyś tworzyłam listę wdzięczności i to było rewelacyjne ćwiczenie, które pomagało mi dostrzegać, jak wiele dobra pojawia się w moim życiu. Piszę o tym także w 30-dniowym Dzienniczku Uważności. Wracam do tego teraz. To znaczy robię sobie różne zapiski, inspiracje, cytaty, złote myśli, by nie umknęły mi tak szybko, bym mogła do nich wrócić i zainspirować się ponownie.


Jestem ciekawa, czy macie jakieś konkretne plany na lato dotyczące rozwoju osobistego? A może zrobiłyście postanowienia noworoczne i udało Wam się je zrealizować? Warto wymagać od siebie więcej, ale też być dla siebie dobrą i nie robić sobie wyrzutów, jeśli nie dotrzymałyśmy jakiegoś postanowienia. Ja zupełnie nie mam z tym problemu, choć należę do osób, które jak coś postanowią, to długo się tego trzymają.

15 komentarzy
Pani Doroto! Polecam kanał 'Langusta na palmie’ autorstwa o. Adama Szustaka na youtube. Ja słucham czekając na autobus czy pociąg. Joanna
Znam, znam. Kiedyś nawet przeczytałam książkę o. Szustaka, teraz słucham innych konferencji prowadzonych przez kapłanów – ks. prof. Skrzypczaka, ks. Chmielewskiego, ks. Kostrzewy, nieżyjącego już księdza Pawlukiewicza. Bardzo lubię te nauki, często słucham, gdy np. gotuję. :)
Bardzo wartościowe cele! Życzę powodzenia w realizacji i pozdrawiam!
Dziękuję Ela i pozdrawiam! :)
Nie mam postanowień noworocznych, nie lubię takich „zrywów”, szybko potem tracę zapał. Ten wpis pokazał mi, że może nie tyle „postanawiam”, co po prostu spontanicznie działam w ważnych dla mnie obszarach, choć niestety nie we wszystkich wytrwale. Aktualnie, w dbałości o ciało, bardziej zwracam uwagę na to co jem, częściej robię soki, ale np. kompletnie nie udaje mi się ruszyć z miejsca w kwestii ruchu, a również wiele godzin spędzam siedząc. Tego lata chciałabym więcej poczytać, mam długą kolejkę książek (głównie z psychologii i duchowości), mam też zaplanowane kursy związane z tym czym się zajmuję (ikonografia) i chciałabym też po prostu odpocząć, ciesząc się pięknem przyrody wokół:) Pozdrawiam serdecznie!
Wspaniałe plany! Ja nie trzymam się jakoś sztywno postanowień, ale akurat te cele są mi bliskie od lat i wiele z nich realizuję, nie mówiąc o tym szeroko. Co do książek, u mnie półeczka też jest zapełniona, ale sukcesywnie odhaczam kolejne pozycje. Też mam plan związany z odpoczynkiem, takim bez komputera, telefonu itd. Czyli zupełnie bez pracy. :) Pozdrawiam i życzę realizacji tych spontanicznych planów! :)
Doroto,
Wiemy, ze zamieszkaliście na wsi w nowowybudowanym domu. A czy są jakieś plany co do ogrodu? Piszesz, ze dla Ciebie natura jest wspólna z życiem i bliska. Czy jest szansa na wpis o ogrodzie lub odpoczynku na werandzie?
Pzdr
Jesteśmy na etapie tworzenia ogrodu, ale bez pośpiechu. Posadziliśmy trawę, wydzieliliśmy miejsce na mały ogródek warzywny, jest kilka drzewek owocowych i krzaczków, posadziłam trochę kwiatów. Miejsce dopiero się tworzy. Będę chciała też zagospodarować taras i jak tylko powstanie to miejsce, będzie o tym wpis. :)
Witaj Dorotko,
Twoje wlosy wygladaja super , uzywasz konkretnie czegos ze sa takie pofalowane i pelne objetosci?
Dziekuje jesli podzielisz sie tym co stosujesz :)
Pozdrawiam
Aniu, sama dopiero odkryłam ich potencjał, a to dzięki e-bookowi „Stylizuj jak lubisz! Kompleksowy poradnik stylizacji naturalnie kręconych i falowanych włosów” Asi i Karoliny z bloga Curly Wurly Sistas, ten e-book dostępny jest w Zdrowej Paczce. Świetny poradnik z rekomendacjami kosmetyków. To co ja wprowadziłam to inne suszenie, z ugniataniem włosów plus stylizator Cantu.
bardzo ci dziekuje za nowinki i zaraz zabieram sie za odkrywanie tego e-boka )
Ks.Prof.Waldemar Chrostowski na pytanie jak należy czytać Pismo św. odpowiedział: codziennie, codziennie:) Czyli robisz tak jak należy! Kiedyś u mnie tak było, muszę do tego wrócić. Na razie zaczynam dzień od mszy św. Pozdrawiam serdecznie????
Ja też kiedyś czytałam codziennie, później miałam przerwę i teraz wracam, bo wiem jakie to było ważne i wpływało na moje życie. A co do Mszy Świętych, to też staram się częściej niż tylko w niedzielę, choć nie codziennie. Wspaniale Regina, Jezus daje siłę! :)
u mnie codzienna joga, choćby króciutka. Widzę, ile dobrego mi daje i chcę wrócić do porannej praktyki.Poza tym, w kwestii letnich postanowień – jak najwięcej luzu, beztroski i leżenia na trawie:D
Twoje cele na lato są naprawdę inspirujące! W takim wnętrzu można nie tylko efektywnie odpoczywać, ale także znaleźć idealne warunki do nauki angielskiego. Twój nacisk na zdrowy styl życia, codzienne czytanie, ograniczenie czasu spędzanego na telefonie i rozwój osobisty to doskonałe przykłady, jak można połączyć przyjemne z pożytecznym. Przemyślane podejście do organizacji przestrzeni domowej sprzyja zarówno relaksowi, jak i edukacji, tworząc harmonijną i motywującą atmosferę.