fbpx

W jakim stylu chcę urządzić dom? Lista rzeczy, które nie mogą się w nim pojawić

by Dorota Zalepa
22 komentarze

Dawno nie pisałam Wam o budowie mojego domu. Oczywiście wszystko się dzieje dość intensywnie, prace trwają, ekipy się zmieniają i choć nie wiem, czy uda nam się wprowadzić jeszcze w tym roku, to koncepcja wystroju wnętrza już od dawna jest w mojej głowie.

 

Przy aranżacji wnętrza współpracuję z architektem. Uważam, że przy tak dużym projekcie warto skorzystać z wiedzy specjalisty. Przecież nie chodzi tylko o to, gdzie postawimy kanapę. Ważny jest też rozkład instalacji elektrycznej, hydraulicznej, zabudowa kominka, oświetlenie. Gdy tylko wizualizacje będą gotowe na pewno się nimi podzielę. Dzisiaj chciałabym napisać Wam o mojej luźnej koncepcji na wnętrze. Zazwyczaj od tego rozpoczynają się rozmowy z architektem.

 

Jaki styl mi się podoba?

 

Ciężko namówić mnie do radykalnych zmian zarówno w mojej szafie, jak i wnętrzu. Lubię klasykę, stonowane kolory, przestrzeń. Wnętrze ma odzwierciedlać moją osobowość i być na tyle elastyczne, bym mogła w każdej chwili dokonać zmian. Od dawna zachwycam się stylem skandynawskim. Co prawda pojawia się on teraz w co drugim domu, ktoś mógłby uznać, że jest mało oryginalny, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza. Tak jak w przypadku szafy, tak w przypadku wnętrz, wybieram sprawdzone rozwiązania, które stanowią świetną bazę. Pozwalam sobie na większe szaleństwo w dodatkach. Uważam, że styl skandynawski i minimalistyczny są nie tylko piękne, ale dają także duże możliwości zmiany aranżacji. Wystarczy dodać poduchy, kilka świec, kwiatów doniczkowych, stworzyć nową galerię ścienną, wymienić oświetlenie i wnętrze nabiera zupełnie innego wyrazu.

 

 

W takim stylu urządziłam mój salon w mieszkaniu. Miało być jasno, przestronnie i przytulnie. Przede wszystkim naturalne materiały, drewno, rośliny, dużo bieli, przestrzeń, spokój i harmonia. Nie chcę dużej liczby mebli. Przedkładam przestrzeń nad przearanżowane wnętrza. Nie lubię nowoczesnych, zimnych wnętrz, graficznych elementów, ciemnych kolorów. Chcę by mój dom był przede wszystkich miejscem wypoczynku dla całej rodziny, gdzie łatwo skupić się na sobie, bo nic nie rozprasza naszej uwagi. Ciężko wypoczywać w tłocznych pomieszczeniach, pełnych niepotrzebnych przedmiotów. Ma być przytulnie, domowo, kameralnie. Prosto, ale z oryginalnymi akcentami. Biblioteczka w salonie, marmurkowe blaty, dużo drewna, ciekawe oświetlenie, kwiaty, poduchy i świece.

 

Czego nie może zabraknąć w moim domu?

 

Pierwsze o co zostałam poproszona przez moją architektkę, to sworznie listy rzeczy, które mają się pojawić oraz takich, których absolutnie nie chcę. Poniżej kilka najważniejszych punktów.

 

→ Białe ściany. Dają dużo światła i sprawiają, że wnętrze jest przestronne. Postawiłam na projekt z dużymi oknami, by do wnętrza wpadało jak najwięcej światła dziennego. Ciemne kolory pochłaniają światło i sprawiają, że pomieszczenie wydaje się mniejsze. Poza tym wiele zdjęć powstaje w domowym otoczeniu, kolor na ścianach daje zabarwienie fotografiom, dlatego wolę, by ściany były jasne.

 

→ Fragment ściany z białą cegłą. Bardzo podoba mi się ten efekt, przełamuje monotonię białych ścian. Taką rolę pełni też galeria ścienna.

 

→ Drewniana podłoga i drewniane elementy wyposażenia domu. Stawiam przede wszystkim na naturalne materiały. Nie tylko prezentują się najlepiej, ale także dodają wnętrzu ciepła. Dlatego w moim domu muszą pojawić się m.in. stół z blatem z surowego drewna, solidna drewniana podłoga, ława w salonie, drewniane parapety.

 

→ Nastrojowe oświetlenie. W domu nie może zabraknąć ładnego i dobrej jakości oświetlenia. Mieszkamy w takiej strefie geograficznej, gdzie przez wiele miesięcy odczuwamy spory brak słońca. Dlatego ważne jest, by dom był dobrze doświetlony. Od barwy światła zależy nasze samopoczucie i energia. Do pracy lepiej wybierać barwę światła zbliżoną do światła dziennego, do relaksu cieplejsze tony. W domu na pewno pojawią się różne lampy. To element wystroju wnętrza, który pełni ważną rolę aranżacyjną. Jedna oryginalna lampa w salonie sprawi, że z pozoru nudne pomieszczenie wyda się ciekawsze.

 

Znalezienie oryginalnych lamp nie jest łatwe, szczególnie jeśli szukamy czegoś pasującego charakterem do naszego wnętrza. Wszędzie dostępne są proste lampy bez wyrazu. Wiem co mówię, bo długo nie mogłam zdecydować się na zmianę oświetlenia w moim mieszkaniu. Potem temat przycichł, bo skoro zdecydowaliśmy się na budowę domu, nie chcieliśmy inwestować w wystrój mieszkania. Dzięki współpracy z marką AZzardo, mogłam w końcu wymienić stare, nieatrakcyjne kinkiety na kinkiety w stylu skandynawskim. Te lampy nie krzyczą, ale tworzą spójną całość z moim salonem. Klosze kinkietów są wykonane z metalu pomalowanego na biało, a elementy łączące są obite ekoskórą w kolorze ciemnego brązu. Niby niewielki dodatek ale od razu dodał smaczku całemu wnętrzu.

Zmiany doczekała się także lampa nad stołem. Wyglądem przypomina lampy ze starych fabryk. Metalowy biały klosz połączony z drewnianym łącznikiem i łańcuchem nadają jej stylu loftowego. Niebanalne wzornictwo i solidne wykonanie, to cechy, których szukam kupując dodatki do domu.

W sklepie internetowym AZzardo dostępny jest szeroki wybór lamp wiszących, stojących, biurkowych, kinkietów. Jeśli szukacie czegoś oryginalnego, co nada charakteru Waszemu wnętrzu to koniecznie zajrzyjcie na stronę. Znajdziecie tu bardzo ciekawe lampy z takich materiałów jak metal, beton, drewno, które wpisują się w styl skandynawski, minimalistyczny, loftowy.

 

→ Biblioteczka w salonie. O biblioteczce w salonie marzę już od dawna. Ten element musi pojawić się w moim domu. W mieszkaniu nie mam wiele miejsca na książki, więc nie gromadzę ich, a to co przeczytam sprzedaję lub oddaję. Książki są dla mnie ważnym elementem życia, relaksują, pobudzają kreatywność, uczą. Są także pięknym elementem dekoracji każdego domu. Są takie książki, których za nic w świecie nie chciałabym się pozbyć, np. książki fotograficzne, kulinarne, czy książki, do których lubię wracać.

 

→ Kominek. Jest sercem każdego domu. Od razu wiedziałam, że nie ma opcji, bym zdecydowała się na dom bez kominka. W moim rodzinnym domu bardzo lubiłam relaksować się przed kominkiem, szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

 

→ Duży narożnik, który pomieści kilka osób. Kawę i pogaduchy najlepiej urządzać w salonie, gdzie każdy może wygodnie rozsiąść się i odpocząć.

 

→ Biała kuchnia i marmurkowe blaty. Czyli kuchnia w stylu skandynawskim, jasna i przestronna.

 

→ Zabudowana biała szafa w sypialni, do której zmieszczą się wszystkie nasze ubrania, buty, walizki i akcesoria. Nie mam dużej liczby ubrań, ale odczuwam brak miejsca na różne rzeczy. Teraz wszyscy musimy pomieścić się w jednej szafie, razem z pościelą, ręcznikami, kurtkami, płaszczami, torbami i walizkami. Miejsca jest naprawdę mało.

 

 

Lista rzeczy, których nie chcę?

 

Wymienię tutaj tylko kilka rzeczy, które od razu przychodzą mi na myśl.

→ Dużej liczby podwieszanych sufitów. Kojarzą mi się z nowoczesnymi wnętrzami i niepotrzebnie zmniejszają przestrzeń. Czasami są nieodzownym elementem wystroju wnętrza, ukrywają nieestetyczne elementy instalacji. Chcę jednak ograniczyć ich liczbę.

→ Kolorowych, wyrazistych płytek w łazience czy kuchni. Zdecydowanie preferuję stonowane kolory.

→ Farby tablicowej.

→ Otwartych półek w kuchni na naczynia kuchenne, za wyjątkiem półek na książki, zioła, przyprawy.

→ Wolnostojącej wanny w łazience.

→ Drewnianego blatu w kuchni. Wygląda ładnie, ale jest niepraktyczny

 

*

Jestem ciekawa co znalazłoby się na Waszej liście rzeczy, których absolutnie nie chcecie mieć w swoim domu lub mieszkaniu? Co okazało się niepraktyczne i teraz z perspektywy czasu nie zdecydowalibyście się na takie rozwiązanie? Na tym etapie każda rada jest dla mnie na wagę złota.

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

Close