fbpx

5 ćwiczeń, które pomogą Ci zdefiniować swój styl

by Dorota Zalepa
37 komentarzy

Podoba mi się minimalistyczna moda, paryski szyk, ale także rockowe elementy i sportowa elegancja. Zdefiniowanie własnego stylu nie jest łatwym zadaniem, a według mnie dosyć istotnym jeśli chcemy zbudować garderobę skomponowaną pod nasze potrzeby. Nie musimy zamykać się w jednej wybranej stylistyce, wiernie trzymać się jej zasad, możemy mieszać trendy, warto jednak wiedzieć które fasony, kolory, dodatki nam pasują.

 

Zdefiniowanie własnego stylu to etap, od którego powinniśmy zacząć, zanim jeszcze wybierzemy się na zakupy. Jestem coraz bardziej świadoma własnego stylu, wiem jakie fasony i kolory mi pasują, a w czym wyglądam niekorzystnie. Postawiłam przede wszystkim na jakość i stonowane kolory. Chętnie sięgam po klasyczne koszule, jeansy rurki, luźne góry. Nie zamykam się sztywno w swoich ramach, wiem że nie przetestowałam na sobie wszystkich trendów (np. stylu boho), ale ustalenie kluczowych elementów mojej garderoby okazało się bardzo pomocne. Mając w szafie odpowiednią ilość bazowych ubrań, mogę zacząć eksperymentować z dodatkami. Często zarzekam się, że jakiś trend zupełnie do mnie nie pasuje, po czym po kilku tygodniach przeglądania zdjęć z jego elementami na blogach i w magazynach modowych, zaczynam się kruszyć.

 

Definiowanie własnego stylu to długotrwały proces, warto dać sobie czas i nie przyspieszać go na siłę. Dla mnie pomocne okazały się triki, które chciałabym Wam dzisiaj opisać.

 

1. Obserwuj innych

 

Świetnym ćwiczeniem jest obserwowanie innych ludzi, których stylizacje nam się podobają. Mogą to być blogerki modowe, aktorki, modelki, czy osoby z naszego otoczenia. Warto przyjrzeć się szczegółom ich strojów. Czasem ktoś jest ubrany w zwykłe jeansy i T-shirt, a jednak wygląda szykownie. Dlaczego? Być może szczegóły, na które na pierwszy rzut oka nie zwracamy uwagi sprawiły, że zwykły strój nabrał charakteru. Zwróćmy uwagę na dekolt, czy jest okrągły, czy może w serek; czy T-shirt ma luźny, czy dopasowany fason; czy jest wpuszczony w spodnie. Przyjrzyjmy się jaki fason jeansów nosi ta osoba – wysokie, czy niskie w stanie; rurki, czy dzwony; z przetarciami, czy bez. Czy nogawki są podwinięte, wpuszczone w botki, a może zatrzymują się na butach. Jakie wybrała dodatki? Pasek w talii, naszyjnik, szalik nonszalancko przewiązany na szyi? Takie szczegóły są niezwykle ważne, bo to zazwyczaj one dopracowują nasz wygląd.

 

Kiedyś w poczekalni lekarskiej spotkałam dziewczynę, której strój mnie zachwycił. Była ubrana w jeansy i sweter, niby nic nadzwyczajnego, ale wyglądała rewelacyjnie. Miała na sobie botki w stylu kowbojskim z przecieranej skóry, szare rurki, szary oversizowy sweter i dużą czarną torbę. Zrezygnowała z makijażu, włosy upięła w niedbały gruby, boczny warkocz. Wyglądała jakby zupełnie nie włożyła wysiłku w to jak wygląda, być może tak było, a jednak wyglądała świetnie!

 

Moim źródłem inspiracji jest również Pinterest. Mam na nim utworzone tablice ze stylizacjami na różne pory roku, tablicę z akcesoriami i ikonami stylu. Kolejnym miejscem inspiracji jest Instagram, na którym obserwuję konta blogerek, których styl szczególnie mi się podoba.

 

2. Znajdź swoją ikonę stylu

 

Jedną z tablic, która jest dla mnie źródłem inspiracji na moim Pintereście, jest tablica – Ikony stylu. Przypinam do niej zdjęcia znanych osób – aktorek, modelek – których styl mi się podoba. Intuicyjnie wybieram kobiety z podobnymi do moich cechami fizycznymi – na przykład wzrostem, kolorem i długością włosów, proporcjami – dzięki czemu łatwiej mi wyobrazić sobie siebie w ich strojach. Na tablicę trafiają stylizacje Kate Moss, Cate Blanchet, Gwyneth Paltrow, Charlize Theron, Naomii Watts, czy Olivii Palermo. Dobrym ćwiczeniem jest naśladowanie stylu ikon mody. Oczywiście nie ślepo, przecież nie wszystkie ich wybory trafiają w nasze gusta, ale możemy zapożyczyć sposób noszenia dodatków, kolorystykę, łączenie fasonów i wzorów. Możemy nawet spróbować odtworzyć dany strój z elementów, które posiadamy w naszej szafie. To świetne ćwiczenie rozwijające naszą modową kreatywność.

 

3. Wyjmij z szafy swoje najukochańsze ubrania i przyjrzyj im się

 

Podczas sezonowego wietrzenia szafy, wyjęłam z niej wszystkie swoje ubrania i w pierwszej kolejności powiesiłam te, które najbardziej lubię. Przyjrzałam im się z bliska, zwróciłam uwagę na fasony, kolory, materiały. Szukałam odpowiedzi na pytanie – co sprawia, że w tych ubraniach czuję się najlepiej? Luźny i dłuższy fason T-shirtów i swetrów, miękkie materiały, bazowe kolory – szary, beżowy, czarny i biały, jeansy rurki, buty na płaskim obcasie, luźne koszule. Wypisałam sobie także dlaczego nie noszę i nie lubię niektórych ubrań, które znalazłam w mojej szafie. Sztuczne materiały typu poliester i akryl, krótkie bluzki kończące się na linii pasa, jeansy z prostymi nogawkami, jaskrawe kolory, zbyt duża ilość ozdób typu koraliki, sztras, ćwieki. Takie ćwiczenie uświadomiło mi w jakich fasonach i kolorach czuję się najlepiej, oraz czego powinnam unikać podczas zakupów.

 

4. Stwórz tablicę inspiracji/moodboard

 

Dla mnie idealnym miejscem do tworzenia moodboardów jest wspomniany już Pinterest, ale jeśli nie macie ochoty zakładać na nim konta, możecie stworzyć zwykły plik na komputerze, w którym będziecie mogły przechowywać Wasze znaleziska. Jeśli macie ochotę na kreatywną zabawę, stwórzcie taki moodboard na tablicy korkowej lub zwykłej tekturze, na której możecie przykleić wszystko co Was zainspirowało. To nie muszą być tylko zestawy ubrań, ale także obrazy, zdjęcia, kolory, kwiaty, wzory. Inspiracją może być także film, muzyka i książka. Na przykład film i książka o Coco Chanel zainspirowały mnie do stworzenia tablicy na Pintereście, w której znajdują się elementy stylu Coco Chanel, jej zdjęcia i cytaty. Zawsze gdy wybieram dodatki, pamiętam o zasadzie Coco Chanel – Wszystko co trzeba zrobić, to odejmować.

Zajrzyj do postu ⇒ Styl Coco Chanel

 

5. Pozwól sobie na eksperymenty…w przymierzalni

 

Prawda jest taka, że teoria teorią, ale praktyka uczy najwięcej. Te wszystkie impulsywne zakupy, z których nie jesteśmy zadowolone, mogą się na coś przydać. Gdyby nie zakup butów z czubkiem, pewnie nie przekonałabym się, że taki fason nie jest dla mnie korzystny. Dlatego eksperymentowanie nie jest złe, w końcu jak inaczej sprawdzić, czy określony styl nam pasuje? Nie polecam jednak eksperymentów z zakupami, bo mogą skończyć się przepełnioną szafą, w której nic do siebie nie pasuje. Szybko wrócimy do punktu wyjścia. Staram się trzymać swojego stylu i kupować ubrania, które pasują do przynajmniej trzech innych w mojej szafie – zasada trójki. Zdarza się jednak, że coś nieszablonowego, wydawałoby się zupełnie nie w moim stylu, przykuje moją uwagę. Daję sobie prawo do rozwijania własnego stylu. Przecież mój gust może się zmieniać, ewoluować wraz ze zmianami w moim życiu. Dlatego jeśli w sklepie coś przykuje moją uwagę, przymierzam i sprawdzam jak w tym wyglądam. Nigdy nie nosiłam koloru niebieskiego (poza jeansami oczywiście), dopóki nie wzięłam do przymierzalni niebieskiej koszuli, która powędrowała ze mną do kasy, a kolor do puli moich twarzowych kolorów. Nie sądziłam, że niebieski może podkreślać kolor moich oczu. Warto sprawdzać różne style i fasony, nawet te, które z pozoru nam się nie podobają, bo może okazać się, że trafimy na coś, co stanie się podstawą naszej garderoby.

 

stylizacja-skorzana-ramoneska

Sukienka, którą mam na sobie to jedna z dwóch moich ulubionych sukienek w szafie. Jest ciepła, wykonana z bawełny i wiskozy, bardzo wygodna i pasuje zarówno do kozaków jak i botków. Noszę ją głównie w sezonie jesienno/zimowym, do płaszcza lub skórzanej ramoneski. Wygląda dobrze nawet z butami sportowymi. Kupiłam ją rok temu w Reserved, nie pamiętam ceny, ale była raczej rozsądna.

stylizacja-szara-sukienka

Botki Ecco to także zakup sprzed roku, z którego jestem bardzo zadowolona. Ze względu na niewysoki obcas są bardzo wygodne. Kurtka skórzana jest ze mną od kilku lat. To jeden z tych zakupów, który nigdy się nie starzeje i nie wychodzi z mody.

szara-sukienka5

szara-sukienka8

Kurtka skórzana Wrangler – podobna Mango

Sukienka Reserved – podobna tutaj i tutaj

Botki Ecco – podobne tutaj i tutaj

Torebka Modalu – podobna tutaj i tutaj

 

Jestem ciekawa, czy znacie inne triki, które pomagają zdefiniować własny styl? Zastanawiałyście się kiedykolwiek co wpłynęło na Wasze wyczucie stylu? Dlaczego wybieracie jedne fasony, a inne omijacie? Dajcie koniecznie znać!

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

Close