2018 już zawsze będzie dla mnie rokiem przełomowym, w którym spełniły się moje największe marzenia. Oczywiście największym moim pragnieniem było zostanie mamą po raz drugi. Zmagałam się z problemem niepłodności przez 7 długich lat, ale nie traciłam nadziei do końca. Największe szczęście spotkało mnie gdy urodził się mój drugi skarb. Życie zupełnie zmieniło swój bieg. Pojawiła się kolejna fala miłości, która przepełniła moje serce. Ta mała istotka, która patrzy na mnie w poszukiwaniu bliskości i ciepła, daje mi tak wiele, że cały świat staje w miejscu w jednej chwili. Te momenty bliskości z niemowlęciem, wyryłam w swoim sercu także wtedy gdy narodził się mój pierwszy synek.
Czuję się spełniona jako kobieta, mama i żona. Myślałam, że nic już więcej nie jest mi potrzebne do szczęścia, ale życie miało dla mnie jeszcze jedną niespodziankę. Pisałam Wam, że w czwórkę będzie nam ciasno w naszym niewielkim mieszkaniu. Jednak nie stanowiło to dla mnie większego problemu. Cieszę się z tego co mam, bo mamy własne, przytulne mieszkanko. Myśl o domku na wsi kiełkowała w moim sercu od wielu lat. Nie sądziłam, że to marzenie może tak szybko się spełnić i że właśnie zbiegnie się w czasie z narodzinami drugiego dziecka.
Tak bardzo lubię przestrzeń, staram się nie gromadzić rzeczy, ale przy kolejnym dziecku utrzymanie porządku na małej przestrzeni jest trudne. Zanim synek pojawił się na świecie, nasz salon służył nam za pokój gościnny, biuro i sypialnię w jednym. A teraz jest w nim jeszcze kącik dla maluszka. Nie będę ukrywała, zrobiło się ciasno, a pragnienie domu jeszcze bardziej się nasiliło.
Działka
Nawet nie wiem w którym momencie pojawiła się myśl, by kupić działkę. Na razie jako inwestycję w ziemię, a w przyszłości jako ziemię pod nasz nowy dom. Szukaliśmy odpowiedniej działki przez kilka miesięcy. Bardzo chcieliśmy by znajdowała się niedaleko miasta, by był dobry dojazd do Olsztyna, ale żeby było to miejsce zupełnie z miastem niezwiązane. Żadna miejscówka nie zrobiła na mnie większego wrażenia, do momentu, gdy zupełnie przypadkowo trafiłam na to miejsce! Gdy tylko stanęłam na tej ziemi, wiedziałam, że tu będzie stał mój dom. Przypomniała mi się scena z mojego ulubionego filmu „Nigdy w życiu” kiedy Judyta stanęła na polu z pięknym widokiem na jezioro i od razu poczuła, że tu jest jej miejsce na ziemi. Kupiliśmy działkę w dobrej cenie, z licytacji przeprowadzanej w gminie. Warto zaglądać na strony gminy w poszukiwaniu działek w atrakcyjnych cenach. Do miasta jest zaledwie 15 km. Tę trasę pokonujemy samochodem w 15 minut. Miejsce jest piękne, tuż obok lasu, w niewielkiej miejscowości, a widok jaki będę miała z okna zapiera dech w piersiach. Już wyobrażam sobie jak po polu biegają moje dzieci, a ja siedzę na tarasie popijając kawę. Slow life w pełnym wydaniu.
Projekt domu
Gdy tylko ziemia stała się naszą własnością, zaczęliśmy przeglądać projekty domów. W tej kwestii nasze oczekiwania nieco się różniły. Ja optowałam za niewielką przestrzenią, bo wiedziałam, że im większy dom, tym większe koszty utrzymania, natomiast mój mąż wolał nieco większy metraż – dom z dwustanowiskowym garażem i wykorzystaną przestrzenią nad garażem, którą można zaadaptować na pokoje, biuro, warsztat, siłownię, czy cokolwiek innego. Dom dysponuje 130 m² powierzchni użytkowej, ale tak naprawdę wliczając w to pomieszczenie nad garażem będzie 156 m². Mniej więcej takie metraże przeciętnie są kupowane przez rodziny z dziećmi.
Nasza się powiększyła, więc szukaliśmy domu, w którym każde z dzieci będzie miało swój pokój, a także będzie osobne miejsce na biuro. Nie wyobrażam sobie sytuacji, by naszym miejscem pracy był znowu salon. To ma być miejsce relaksu, rozmów, spotkań z rodziną. Pracę dobrze jest zamknąć za oddzielnymi drzwiami. Chociaż znając życie, często będę przesiadywała przy jadalnianym stole kiedy dzieci pójdą do szkoły i przedszkola, a mąż do pracy.
Projekt i zdjęcia pochodzą ze strony domplan.pl
Jasny dom
Szukając odpowiedniego projektu domu zwracaliśmy uwagę także na to, by dom był jasny. Niezwykle ważne jest także usytuowanie budynku względem stron świata, na co wiele osób nie zwraca uwagi. Chcieliśmy, by popołudniowe światło wpadało do salonu od strony tarasu, byśmy dłużej mogli cieszyć się słonecznym dniem.
Drugą istotną sprawą, która wpływa na jasność wnętrza są okna. Jako pasjonatka fotografii, nie chcę mieszkać w ciemnych wnętrzach, dlatego wybraliśmy projekt domu, który wyposażony jest w duże okna. W domu jest ogromne okno tarasowe, ale także inne okna są w nietypowych, dużych rozmiarach. Ponadto w każdym pokoju na piętrze, oprócz tradycyjnych okien znajdują się okna dachowe, które wpuszczają jeszcze więcej światła. Zdecydowaliśmy, że zamontujemy energooszczędne, trzyszybowe okna VELUX. Ich konstrukcja ThermoTechnology™ plus dodatkowa uszczelka zapewniają dobrą izolację, która utrzymuje ciepło w domu i obniża rachunki za energię. W łazience montujemy okno wykonane z drewniano-poliuretanowej konstrukcji, która nie wymaga konserwacji, posiada wentylację nawet przy zamkniętym oknie.
Okna VELUX słyną ze świetnej jakości i jestem dumna z tego, że marka została partnerem projektu Kameralny Dom.
W naszym domu zostaną zamontowane okna dachowe VELUX Standard Plus, które charakteryzują się:
◊ odpornością na każdą pogodę
◊ wentylacją nawet przy zamkniętym oknie
◊ łatwością mycia szyb
◊ systemem Pick&Click!® do samodzielnego montażu rolet
◊ wyższą izolacyjnością dźwiękową
◊ dobrą izolacją termiczną
◊ energooszczędnością



Ciepły dom
Kolejnym priorytetem przy budowie domu jest ciepło panujące w jego wnętrzu. O tym czy dom jest ciepły, czy nie decyduje wiele czynników. Już na etapie wyboru materiału budowlanego, możemy wpływać na to, czy nasz dom będzie ciepły. Ściany zewnętrzne budujemy z betonu komórkowego, który ma bardzo dobre parametry termoizolacyjne, dzięki swej porowatej strukturze. Powietrze zawarte w porach sprawia, że jest to materiał, który bardzo dobrze zatrzymuje ciepło.
Kolejnym punktem jest wybór ogrzewania. Do wyboru mamy kilka rozwiązań. My zastanawialiśmy się nad gruntową pompą ciepła, która jest ekologicznym rozwiązaniem, ponieważ pobiera ciepło z ziemi i tradycyjnym ogrzewaniem gazowym. Po wielu dyskusjach postawiliśmy jednak na ogrzewanie gazowe, ze względu na bardzo wysokie koszty instalacji pompy ciepła. Co prawda zapewniłaby ona niższe rachunki, jednak koszt instalacji nie zwróciłby się nawet po kilkunastu latach użytkowania, a zakup urządzenia w przypadku awarii, jest zdecydowanie zbyt wysoki.
No i jeden z najważniejszych punków na mapie ciepłego, ale także klimatycznego domu to kominek. Nie wyobrażam sobie domu bez kominka. Zimowe wieczory z kubkiem kakao przy kominku to jedno z moich marzeń. Warto wybrać kominek z płaszczem wodnym, który dodatkowo ogrzewa wszystkie pomieszczenia w domu.

Trzeba wspomnieć także o oknach, od których w dużej mierze zależy to, czy dom będzie ciepły. Okna muszą być szczelne, tak by ciepło nie uciekało na zewnątrz. Okna VELUX, które wybraliśmy spełniają nasze wymagania. Z okien nie wieje, ciepło nie ucieka na zewnątrz, a przy tym mamy zapewnioną odpowiednią ilość światła w każdym pomieszczeniu i komfort użytkowania na lata.
Nowy projekt na blogu – KAMERALNY DOM

Budowa domu niedawno ruszyła. Plan jest taki, by w tym roku wybudować stan surowy, pozwolić mu popracować przez zimę i zakończyć budowę w przyszłym roku. Jednak wiadomo, że jest to ogromne przedsięwzięcie i po drodze mogą wydarzyć się nieprzewidziane sytuacje, dlatego podchodzę do całego projektu na spokojnie. Niemniej zaczęło się! Machina ruszyła i w końcu będę mogła wypić kawę na własnym tarasie patrząc na piękno natury. Kategoria SLOW HOME nabierze rozpędu. Rozpoczynam na blogu nowy projekt KAMERALNY DOM i mam nadzieję, że będziecie mi kibicować i z zaciekawieniem śledzić postępy budowy.
A teraz jestem ciekawa Waszego zdania. Dom na wsi, czy mieszkanie w mieście? Jaką opcję wybieracie, bo wiem, że jest spora rzesza osób, które uważają, że mieszkanie na wsi wcale nie jest takie sielankowe jakby się mogło wydawać.
Partnerem wpisu jest VELUX






58 komentarzy
Z racji ogromu szczęścia jaki Cię w tym roku spotkał bardzo proszę podzielić się trochę i przesłać swojej wiernej czytelniczce chociaż odrobinkę :) Oczywiście gratuluję i zacieram ręce na wpisy o urządzaniu wnętrz. Wspaniale!
Oczywiście, przesyłam ogrom szczęścia i pozytywnych emocji, niech się udzielą. Życzę wszystkiego co najlepsze. <3
No pewnie, że będę kibicowała. Przedsięwzięcie jest ogromne, ale rzutuje na resztę życia :)
Ogromne! Muszę przyznać, że nie wiem czy jestem bardziej podekscytowana, czy przerażona. :)