fbpx

Jak dobrze wyglądać w domu? Mój domowy uniform

by Dorota Zalepa
37 komentarzy

Pracuję w domu. Spędzam w nim większość czasu, dlatego jeśli chodzi o ubrania, przywiązuję dużą wagę do komfortu. Nie lubię chodzić w domu w dżinsach, choć mam dwie pary luźniejszych spodni, nadal najlepiej czuję się w dresach. Z drugiej strony chciałabym jakoś wyglądać, gdy otwieram drzwi kurierowi, odprowadzam dziecko do szkoły lub idę do sklepu. Nie uśmiechają mi się ciągłe przebieranki – z zestawu na wyjście na zestaw po domu, dlatego postanowiłam przeprowadzić małą rewolucję w moich domowych strojach.

 

Kiedyś komponowałam swoją garderobę głównie na wyjścia, zarówno te bardziej jak i mniej eleganckie, ale prawie nigdy nie kupowałam ubrań do chodzenia po domu. Wystarczył stary, wyciągnięty dres, sprany T-shirt i byle jakie kapcie. A przecież to w domu spędzam większość czasu. Umówmy się, nie zależy nam na tym, by w domu przypominać gwiazdy filmowe. Mój strój nie musi być dopracowany w każdym szczególe, przeważnie też nie robię pełnego makijażu, chcę czuć się swobodnie. W końcu jestem przecież u SIEBIE! Nikt nie będzie oceniał mojego stroju. Ani mąż, ani tym bardziej synek! Ale chcę wyglądać na tyle schludnie, by móc bez większych oporów otwierać drzwi, gdy ktoś do nich zapuka. Chcę czuć się dobrze sama ze sobą, a nie odwracać głowę, gdy przypadkiem mijam lustro. Chcę w domu czuć się zadbana.

Kolejna sprawa jest taka, że nawet jeśli miałam ładne ubrania, które były wygodne i świetnie sprawdziłyby się w warunkach domowych, oszczędzałam je na inne okazje. W domu ubrania szybciej ulegają zużyciu. Przez to, że często je nosimy, są narażone na zmechacenia, wyciągają się, brudzą w trakcie gotowania czy sprzątania. I tak tworzyło się błędne koło. Trzymałam najlepsze ubrania na inne okazje, a w domu chodziłam w najgorszych ciuchach, czyli przez większą część czasu wyglądałam kiepsko. To po co mi te super ciuchy? Ok, rozumiem, że nie będę zakładała najlepszych rzeczy po to, by szybciej uległy zużyciu, ale przynajmniej takie, w których czułabym się przyzwoicie.

Zestaw nr 1

 

Punktem zwrotnym w moim postrzeganiu domowych outfitów stał się weekendowy wyjazd do hotelu ze SPA rok temu. Nie miałam ubrań, które nadawałyby się do założenia na basen, czy siłownię. Chciałam mieć coś luźnego by zejść na śniadanie lub podczas przebywania w pokoju hotelowym. Jak się domyślacie stary dres zupełnie nie wchodził w grę. Wtedy postanowiłam stopniowo uzupełniać ubrania przeznaczone do chodzenia po domu. Na wspomniany już wyjazd kupiłam pierwsze w życiu joggersy, to taka bardziej miejska wersja spodni dresowych, które z powodzeniem możemy założyć na spacer, czy wyjście po zakupy. Do tego dobrałam luźną wiskozową bluzkę. Zakup sprawdził się super i czułam się w nim świetnie podczas spacerów po hotelowym ogrodzie.

jak dobrze wygladać w domu

Zestaw nr 2

 

W dresach czuję się w domu najlepiej, dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w dwie pary ładnych, bawełnianych dresów i wyrzucić wszystkie stare, wyciągnięte egzemplarze. Teraz czuję się bardziej schludnie i bez oporów otwieram drzwi kurierowi. Mogę też wyjść w nich odprowadzić dziecko do szkoły.

jak dobrze wygladać w domu

Zestaw nr 3

 

Najbardziej szykowną wersją domowego stroju jest wełniana sukienko-tunika plus czarne legginsy. Ogólnie legginsy noszę zawsze do dłuższych gór. Muszą przykrywać pupę. Nie traktuję ich jak spodnie, a raczej jako kryte rajstopy. Gdy dołożę do tego zestawu oficerki, mogę w nim wyjść nawet na dłuższy spacer do miasta.

jak dobrze wygladać w domu

 

Na co zwracam uwagę podczas wyboru ubrań do noszenia po domu?

 

przede wszystkim materiał. Musi być wygodny i przewiewny. Bawełna sprawdza się tutaj najlepiej, ale wełna czy wiskoza też radzą sobie nieźle. Nie akceptuję poliestru i poliamidu, nie są higroskopijne i nie przepuszczają powietrza (chyba że jest to typowo sportowa odzież, której materiały są tak skonstruowane, by przepuszczać powietrze i odprowadzać wilgoć). Ubrania z poliestru bardzo się elektryzują i powodują, że powstają wyładowania napięcia, gdy czegoś dotykamy. Okropnie tego nie lubię!

fason nie może krępować ruchów. W domu nie chcę by cokolwiek mnie uwierało, wbijało się w ciało, czy ocierało. Komfort jest w tym przypadku priorytetem.

ważna jest dla mnie także spójna kolorystyka, pozwalająca na łączenie ze sobą różnych elementów. Takich typowo domowych ubrań mimo wszystko jest w mojej szafie niewiele, komplety muszą dawać się miksować.

istotnym składnikiem domowej garderoby jest także bielizna. Miękka, wygodna, oddychająca, bez zbędnych usztywnień.

ładne i wygodne kapcie. Obecnie noszę albo wełniane skarpety, bo w okresie jesienno zimowym szybko marznę, albo klapki basenowe. Te ostatnie są fajnym rozwiązaniem, bo możemy je zabrać ze sobą na wyjazd i mieć zarówno klapki basenowe i kapcie do chodzenia w pokoju. Warto wybierać klapki w stonowanych kolorach. Świetnym rozwiązaniem są kapcie z moich propozycji, które wyglądają jak balerinki.

 

Capsule Wardrobe w wersji domowej

 

Poniżej znajdziecie propozycje ubrań do chodzenia po domu, domowego obuwia i bieliznę, które razem tworzą domową garderobę w wersji kapsułkowej. Możemy je zestawiać ze sobą w różny sposób. Z poniższych zestawów mam w swojej szafie bluzę Converse, kardigan Moss Copenhagen i bardzo zbliżone modele spodni. To czego mi jeszcze brakuje to fajnych kapci. Chętnie uzupełniłabym szafę o Birkenstocki i/lub kapcie UGG, które wyglądają jak balerinki.

SWETRY/BLUZY: bluza Converse | długi kardigan Moss Copenhagen | dzianinowa sukienka Esprit

BLUZKI/TOPY: bluzka Marc O’Polo (bawełna) | biały T-shrit GAP | top Tom Tailor (bawełna, modal, elastan)

SPODNIE/LEGGINSY: spodnie dresowe Converse | joggersy Only | legginsy edc by Espirt

KAPCIE: wełniane skarpety Falke z antypoślizgową podeszwą | klapki Birkenstock | kapcie UGG

BIELIZNA: biustonosz Sloggi (bawełna, elastan) | biustonosz Sloggi czarny (bawełna plus elastan)| biustonosz Even&Odd (bawełna, modal, elastan)

 

Poszukując swojego stylu zaczęłam zwracać większą uwagę na to jak chodzę po domu. Biorąc udział w Wyzwaniu 10×10 uświadomiłam sobie, że przy zakupie ubrań powinnam kierować się przede wszystkim moją aktywnością i wybierać takie ubrania, które będę mogła nosić jak najczęściej. Obecnie jest to praca w domu dlatego postanowiłam sukcesywnie wypełniać tę lukę w mojej szafie i pracować nad moim domowym uniformem.

 

Ogromnie mnie ciekawi w czym Wy chodzicie po domu? Czy robicie delikatny makijaż? Jakie kapcie nosicie? W czym czujecie się zarówno komfortowo i atrakcyjnie?

 

Partnerem postu jest sklep internetowy Zalando

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

Close