Jak dobrze wyglądać w domu? Moja domowa szafa kapsułowa

by Dorota Zalepa
45 komentarzy
jak dobrze wyglądać w domu

Pracuję w domu. Spędzam w nim większość czasu, dlatego jeśli chodzi o moje domowe zestawy, przywiązuję dużą wagę do komfortu. Nie lubię chodzić w domu w dżinsach, choć mam dwie pary luźniejszych spodni, nadal najlepiej czuję się w dresach. Z drugiej strony chciałabym jakoś wyglądać, gdy otwieram drzwi kurierowi, odprowadzam dziecko do szkoły lub idę do sklepu. Nie uśmiechają mi się ciągłe przebieranki – z zestawu na wyjście na zestaw po domu, dlatego postanowiłam przeprowadzić małą rewolucję w moich domowych strojach.

Kiedyś komponowałam swoją garderobę głównie na wyjścia, zarówno te bardziej jak i mniej eleganckie, ale prawie nigdy nie kupowałam ubrań do chodzenia po domu. Wystarczył stary, wyciągnięty dres, sprany T-shirt i byle jakie kapcie. A przecież to w domu spędzam większość czasu. Jak dobrze wyglądać w domu, jeśli nie mam ładnych i wygodnych ubrań? Umówmy się, nie zależy nam na tym, by w domu przypominać gwiazdy filmowe. Strój nie musi być dopracowany w każdym szczególe, przeważnie też nie robię pełnego makijażu, chcę czuć się swobodnie. W końcu jestem przecież u SIEBIE! Nikt nie będzie oceniał mojego stroju. Ani mąż, ani tym bardziej dzieci! Ale chcę wyglądać na tyle schludnie, by czuć się ze sobą dobrze. Niechlujny strój sprzyja rozmemłaniu i z marszu stawia nas na przegranej pozycji, jeśli chodzi pracę. Strój jest sygnałem gotowości do pracy. To nie musi być nic wielkiego, ale warto przynajmniej założyć coś innego niż wyciągnięte spodnie od piżamy.

Jeszcze kilka late temu oszczędzałam ładne i wygodne ubrania na inne okazje, bo w domu szybciej się zużywają. Przez to, że często je nosimy, są narażone na zmechacenia, wyciągają się, brudzą w trakcie gotowania czy sprzątania. I tak tworzyło się błędne koło. Trzymałam najlepsze ubrania na inne okazje, a w domu chodziłam w najgorszych ciuchach, czyli przez większą część dnia wyglądałam kiepsko. To po co mi te super ciuchy? Ok, rozumiem, że nie będę zakładała najlepszych rzeczy po to, by szybciej uległy zużyciu, ale przynajmniej takie, w których czuję się przyzwoicie.

Jak dobrze wyglądać w domu? Moje domowe zestawy

 

Zestaw nr 1

 

Punktem zwrotnym w moim postrzeganiu domowych outfitów stał się wyjazd ze znajomymi do hotelu ze SPA kilka lat temu. Nie miałam ubrań, które nadawałyby się do założenia na basen, czy siłownię. Chciałam mieć coś luźnego by zejść na śniadanie lub podczas przebywania w pokoju hotelowym. Jak się pewnie domyślacie, stary dres zupełnie nie wchodził w grę. Wtedy postanowiłam stopniowo uzupełniać ubrania przeznaczone do chodzenia po domu. Na wspomniany już wyjazd kupiłam joggersy, to taka bardziej miejska wersja spodni dresowych, które z powodzeniem możemy założyć na spacer, czy wyjście po zakupy. Do tego dobrałam luźną wiskozową bluzkę. Zakup sprawdził się super i czułam się w nim świetnie podczas spacerów po hotelowym ogrodzie.

jak dobrze wygladać w domu

Zestaw nr 2

 

W dresach czuję się w domu najlepiej, dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w dwie pary ładnych, bawełnianych dresów i wyrzucić wszystkie stare, wyciągnięte egzemplarze. Teraz czuję się bardziej schludnie i bez oporów otwieram drzwi kurierowi. Mogę też wyjść w nich odprowadzić dziecko do szkoły.

jak dobrze wygladać w domu

Zestaw nr 3

 

Najbardziej szykowną wersją domowego stroju jest wełniana sukienko-tunika plus czarne legginsy. Ogólnie legginsy noszę zawsze do dłuższych gór. Muszą przykrywać pupę. Nie traktuję ich jak spodnie, a raczej jako kryte rajstopy. Gdy dołożę do tego zestawu oficerki, mogę w nim wyjść nawet na dłuższy spacer do miasta.

jak dobrze wygladać w domu

 

Na co zwracam uwagę podczas wyboru ubrań do noszenia po domu?

 

przede wszystkim materiał. Musi być wygodny i przewiewny. Bawełna sprawdza się tutaj najlepiej, ale wełna czy wiskoza też radzą sobie nieźle. Nie akceptuję poliestru i poliamidu, nie są higroskopijne i nie przepuszczają powietrza (chyba że jest to odzież sportowa, której materiały są tak skonstruowane, by przepuszczać powietrze i odprowadzać wilgoć).

fason nie może krępować ruchów. Nic nie może ocierać, wbijać się w brzuch, uciskać. Komfort jest w tym przypadku priorytetem.

ważna jest dla mnie także spójna kolorystyka, pozwalająca na łączenie ze sobą różnych elementów. Takich typowo domowych ubrań mimo wszystko jest w mojej szafie niewiele, komplety muszą dawać się miksować, dlatego tworzę domową szafę kapsułową.

istotnym składnikiem domowej garderoby jest także bielizna. Miękka, wygodna, oddychająca, bez zbędnych usztywnień.

ładne i wygodne kapcie. Obecnie noszę albo wełniane skarpety albo klapki basenowe. Te ostatnie są fajnym rozwiązaniem, bo możemy je zabrać ze sobą na wyjazd i mieć zarówno klapki na basen i do chodzenia w pokoju. Warto wybierać klapki w stonowanych kolorach. Świetnym rozwiązaniem są kapcie z moich propozycji, które wyglądają jak balerinki.

 

Capsule Wardrobe w wersji domowej

 

Poniżej znajdziecie przykładową domową szafę kapsułową. Jak widzicie są tak dobrane, że możemy zestawiać je w dowolny sposób, miksować, a zestawy nadal będą wyglądały dobrze.

 

jak dobrze wyglądać w domu

SWETRY/BLUZY: bluza Converse | długi kardigan Moss Copenhagen | dzianinowa sukienka Esprit

BLUZKI/TOPY: bluzka Marc O’Polo | biały T-shrit GAP | top Tom Tailor (bawełna, modal, elastan)

SPODNIE/LEGGINSY: spodnie dresowe Converse | joggersy Only | legginsy edc by Espirt

KAPCIE: wełniane skarpety Falke  | klapki Birkenstock | kapcie UGG

BIELIZNA: biustonosz Sloggi  | biustonosz Sloggi czarny | biustonosz Even&Odd (bawełna, modal, elastan)

 

Mniej znaczy więcej i to powiedzenie odnosi się także do ubrań domowych. Rezygnujemy z ilości na rzecz jakości i spójności. Miksujemy elementy i tworzymy wiele ciekawych zestawów. Jeśli macie ochotę stworzyć taką spójną szafę, zapraszam do udziału w kompleksowym kursie: Szafa Kapsułowa, w którym dokładnie i na przykładzie mojej szafy pokazuję, jak stworzyć spójną i harmonijną szafę marzeń i odnaleźć własny styl.

 

 

Jak dobrze wyglądać w domu? Jestem ciekawa jak wyglądają Wasze domowe zestawy. Czy robicie delikatny makijaż, czy jednak stawiacie na zupełny luz?

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)

Podobne wpisy

45 komentarzy

Ula | Kobieta i Pasja 1 marca 2017 - 18:02

Ja wszędzie chodzę w sukienkach, czy to w domu, czy w sklepie. ;) Jednak szkoda mi niszczyć bardziej eleganckie ubrania, tym bardziej, że mieszkam na wsi, gdzie ubrania zużywają się dwa razy szybciej, a te bardziej wyjściowe zwyczajnie nie pasują. Dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w sukienki, które z góry przeznaczone będą tylko do zastosowań domowych. Wygodne, rozkloszowane, niezbyt drogie – takie których nie szkoda będzie mi zużywać, ale jednocześnie będę się w nich czuła po prostu ładnie. Zakupy w seconhandzie powinny pomóc w rozwiązaniu tego problemu. ;)
Kapcie to często najtrudniejszy punkt w domowej stylizacji. Baleriny są chyba najlepszym rozwiązaniem, ale niestety nie każdy może je nosić.Mi się udało zdobyć takie jakby bardziej eleganckie klapki, na lekkim obcasie. Wciąż są wygodnymi domowymi kapciami, ale do sukienek wyglądają super, właściwie dałoby radę nawet wyjść w nich na ulicę. :)

Odpowiedz
Dorota Zalepa 1 marca 2017 - 20:28

Podziwiam to, że chodzisz wszędzie w sukienkach. Myślę że to kwestia przyzwyczajenie, czy przestawienia się. Ja z kolei ciągle chodzę w spodniach. Sukienki zakładam na jakieś większe wyjścia. Nie jest Ci w nich zimno zimą? Szczególnie na zewnątrz.

Odpowiedz
Ula | Kobieta i Pasja 1 marca 2017 - 20:58

Chodzenie w sukienkach nie jest dla mnie jakimś wielkim wyzwaniem ponieważ bardzo je lubię i chcę to robić, nie jest to żaden przymus, a poza tym już się przyzwyczaiłam i obecnie to w spodniach jest mi niewygodnie. :) Są dla mnie za ciasne i za sztywne. Oczywiście nie każdy krój sukienki będzie komfortowy, do domu wybieram te wygodniejsze, rozkloszowane.
Na zimno w zimie nie narzekam. :) O tym jak nie zmarznąć pisałam nawet ostatnio u siebie, możesz zajrzeć, jeśli masz ochotę. :) http://www.kobietaipasja.pl/2017/01/jak-nie-zmarznac-zima-w-spodnicy.html

Odpowiedz
youcancallmeann 1 marca 2017 - 18:36

Aktualnie mam po domu dwie wygodne pary legginsów i kilka koszulek – w każdym z nich mogę bez problemu wyjść do ludzi :) Miałam już dość patrzenia na powyciągane ubrania i rozczochrane oblicze. W większości spędzam czas w domu, więc miło jest wyglądać „sensownie” :) Pozdrawiam!

Odpowiedz
Dorota Zalepa 1 marca 2017 - 20:36

Z tych samych powodów zmieniłam swój domowy outfit. Staram się wyglądać schludniej, a stare dresy temu nie sprzyjały. Nie robię pełnego makijażu, ale pomaluję rzęsy, użyję korektora i od razu jest lepiej. Podstawa to także umyte włosy. Wcześniej bywało różnie, skoro siedziałam w domu, dawałam odpocząć włosom od codziennego mycia, teraz jest inaczej. Muszę mieć czyste włosy, inaczej czuję się fatalnie.

Odpowiedz
Bee 1 marca 2017 - 19:50

Ja nauczyłam się dbać o strój domowy zaraz po tym, jak zamieszkałam w akademiku. Od tego czasu kupiłam sobie kilka par ładnych dresików i legginsów i przestałam odkładać zużyte bluzki „napodomu”. A chodzę w Crocsach, bo zwykłe pantofle zużywałam zdecydowanie zbyt szybko na twardych korytarzach. :)

Odpowiedz
Agata 1 marca 2017 - 20:11

Zawsze miałam takie podejście, że nie kupuje nic w sklepach po to aby było do noszenia po domu. Uważałam, że rzeczy, które mi się znosiły i nie nadają się na wyjścia z domu – będą idealne po domu. Chociaż jak się tak zastanowię, to chyba jednak raz na dłuższy czas powinnam zadbać o garderobę „domową” ;) Nigdy nie maluję się jak jestem w domu, czy nawet jeśli mam skoczyć po coś do sklepu czy przypilnować siostrzeńca u niego w domu. Dopiero jak wiem, że wybieram się na uczelnię czy dłużej będę na mieście. Ale coś w tym jest, że jak mam na sobie zwykłe ale w dobrym stanie dresy, koszulkę która nie jest szmatką i jakąś większą ale schludną bluzę, to od razu czuje się lepiej. No i skarpety – wygodne, miękkie i ciepłe to mój ideał haha ;D Jak jestem ogarnięta po domowemu to od razu człowiek się lepiej czuje i lepiej mu się myśli