fbpx

Doskonałość tkwi w niedoskonałości

by Dorota Zalepa
40 komentarzy

Na ścianie w moim salonie powiesiłam sobie hasło, które ma mi przypominać, że życie nie musi być doskonałe, by było wspaniałe. W oryginale brzmi ono tak:

Life does not have to be perfect to be wonderful

Te tak proste słowa, zawierają w sobie ogromną mądrość, którą jak mantrę powinniśmy powtarzać każdego dnia. Życie nie musi być doskonałe, by było wspaniałe! I jeszcze raz…życie nie musi być doskonałe, by było wspaniałe!

 

Nazywam się Dorota Zalepa i jestem perfekcjonistką. Zaleciało trochę sesją dla Anonimowych Alkoholików? Bo taki wydźwięk mają te słowa. Perfekcjonizm nie jest zaletą. Perfekcjonizm jest uzależnieniem od bycia idealnym w każdej dziedzinie. Perfekcjonizm zabija radość życia! Owszem prowadzi do sukcesów, sprawia, że osiągamy wyżyny wyżyn swoich możliwości, ale przy okazji pozbawia satysfakcji z dokonań. Jakichkolwiek, nawet tych spektakularnych. Bo zawsze mogliśmy zrobić to lepiej!

Jako sportowiec miałam swoje mocne i słabe strony. Godzinami, dniami, miesiącami ćwiczyłam, by wyeliminować moje słabe punkty. Nigdy nie udało mi się ich wyeliminować, ale ja do końca mojej kariery sportowej nie zrezygnowałam z podejmowania prób! Były związane z cechami mojego organizmu, których nie byłam w stanie przeskoczyć, a jednak próbowałam. Co mogłam zrobić? Zamiast poświęcać czas i energię na pozbywanie się słabych stron, powinnam była skupić się na moich mocnych stronach. To one pozwalały mi wygrać. Mistrzynią Świata zostałam zaledwie po 3 latach treningu, był to pewien ewenement w tej dyscyplinie. Nie umiałam wtedy tak dużo, jak po 10 latach treningu, ale to co potrafiłam, wykorzystałam maksymalnie i dzięki temu zdobyłam złoto. Później gdy moje umiejętności były znacznie wyższe, zdobyłam brązowy medal na MŚ. O czym to świadczy? Tylko o tym, że nie musimy być najlepsi by stać się najlepszymi! Rozumiecie co mam na myśli? Wystarczy, że wykorzystamy to, co mamy! A mamy ogrom niewykorzystanego potencjału!

Mój perfekcjonizm przejawia się również w blogowaniu i fotografii. Byle mały mankament, nie dość dobre zdjęcie, błąd w szablonie, potrafią spędzać mi sen z oczu. Przejmuję się naprawdę mało istotnymi rzeczami, bywa że wkładam parę w to, co dla Czytelników nie ma najmniejszego znaczenia. Coś, czego nikt nawet nie zauważy. Ostatnio na przykład zrobiłam kosmetyczne zmiany w szablonie. Zauważyliście? Nie sądzę! Sama przestałam je dostrzegać już na drugi dzień. Jestem świadoma ograniczającego działania perfekcjonizmu, dlatego piszę o nim tutaj, by pomóc Wam i sobie w zrozumieniu zasad nim rządzących. Perfekcjonista nigdy nie będzie do końca zadowolony z efektów swojej pracy, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto według niego zrobi to lepiej.

Fotografią zajęłam się poważniej półtora roku temu. Od tamtej pory zrobiłam spory przeskok z fotografowania na automacie do zdjęć robionych manualnie w formacie RAW (wystarczy, że porównacie moje zdjęcia z początków blogowania z tymi, które pojawiają się teraz). Zaliczyłam kilkumiesięczny kurs fotografii i kilka indywidualnych lekcji, przeczytałam parę książek fotograficznych i zrobiłam tysiące zdjęć! Wykorzystuję moje umiejętności maksymalnie i wciąż poszerzam swoją wiedzę. Czasem mój perfekcjonizm dopada mnie z pytaniem, czy uda mi się zgłębić wszystkie, absolutnie wszystkie zakamarki tej dziedziny. Mam wrażenie, że nigdy do końca ich nie poznam, że zawsze znajdzie się technika, która będzie dla mnie nowością. To tak jak z tym sportem, nie muszę umieć wszystkiego, by zostać Mistrzynią Świata. Takie myślenie zabija pasję.

Perfekcjoniści mają to do siebie, że wszystko muszą robić sami. Taki syndrom Zosi Samosi. Nie delegują zadań dla bardziej doświadczonych osób, ale sami biorą na siebie wszystkie możliwe punkty planu na drodze do osiągnięcia sukcesu. Postanowiłam być nie tylko blogerką, która skupia się przede wszystkim na treści bloga, ale także fotografem (tego absolutnie nie żałuję), grafikiem, programistą. Oczywiście znacznie szybciej i lepiej pewne prace wykonałby ktoś mający większe pojęcie na ten temat, jednak ja się uparłam. Bo jeśli ktoś potrafi to zrobić, ja też to zrobię. I to jest prawda, tyle tylko, że mnie zajmie to znacznie więcej czasu, który mogłabym poświęcić na pisanie. To jest kolejna pułapka, w którą nie wolno dać się wciągnąć. W głowie powinien przyświecać nam cel, który sobie wyznaczyliśmy. Nie dajmy się od niego odwieźć pobocznym zajęciom. Delegowanie zadań to cenna umiejętność, której wciąż się uczę.

 

Zrozumiałam, że doskonałe jest moje niedoskonałe życie. Doskonałość tkwi w niedoskonałości. Moc bowiem w słabości się doskonali (2 Kor 12). Im szybciej zaakceptujemy tę prawidłowość, tym szybciej osiągniemy satysfakcję z dotychczasowych dokonań. Człowiek ma roszczeniową naturę, i ciągle mu mało. Wydaje mu się, że gdy osiągnie zamierzony cel, nareszcie poczuje się spełniony, ale zazwyczaj tak się nie dzieje, więc wyznacza sobie kolejne i kolejne zadania. Zamiast usiąść i po prostu być wdzięcznym za to co ma, tu i teraz, za to kim jest i jaką ma wartość.

 

Walka z perfekcjonizmem nie jest łatwa, ale możliwa. Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że on nas dotyczy i stanowi problem w osiągnięciu szczęścia i satysfakcji z wykonanej pracy. Potem przychodzi czas na korygowanie własnych działań. Sukcesywnie, małymi krokami zaczynamy pozwalać sobie na niedoskonałości. Siła tkwi w tych drobnych gestach. Niech ta szuflada pozostanie jeszcze niesprzątnięta przez jakiś czas, a koszula niewyprasowana.  Takie działania wprowadzą więcej wolności w naszym życiu i pozwolą skupić uwagę na wartościach dla nas ważnych. Pozwólmy sobie na to, byśmy nie byli doskonali, by to co tworzymy miało niedociągnięcia, zaakceptujmy je i przestańmy z nimi walczyć, a poczujemy ogromną ulgę.

 

 

Otrzymasz dostęp do poradników fotografii i unikatowej treści, po zapisaniu się do Kameralnego Newslettera.

Obserwuj bloga na Bloglovin i Facebooku, by być na bieżąco z wszelkimi nowościami.

Jeśli interesują Cię estetyczne kadry z mojego życia, dołącz do mnie na Instagramie.

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

Close