fbpx

Fenomen małej czarnej – sylwetki (plus moje czarne sukienki)

by Dorota Zalepa
9 komentarzy

Mała czarna. Sukienka, która robi furorę od wielu lat i gości w szafie niemal każdej kobiety. A przynajmniej prawie każda z nas miała ją kiedyś na sobie. Choć nie lubię mówić, że mała czarna stanowi bazę, bo to bardzo indywidualna sprawa, ale gdybym miała wymienić najbardziej uniwersalne ubranie wszech czasów byłaby to właśnie ona. Dlaczego? Poznajcie jej krótką historię.

 

Historia małej czarnej

 

  • W XIX wieku czarna sukienka kojarzona była jedynie z żałobą. Wdowy musiały nosić ją przez dwa lata po śmierci męża.
  • W 1926 roku Gabrielle Chanel postanowiła to zmienić i wprowadzić małą czarną na salony. Projekt prostej czarnej sukienki został opublikowany w magazynie Vogue i okrzyknięty mianem Forda. Fason był prosty, z długimi rękawami. Długość została skrócona do kolan. Kobiety mogły w końcu poczuć się swobodnie. Mała czarna od Chanel idealnie trafiła w potrzeby kobiet zmęczonych sztywnymi, długimi, gorsetowymi sukniami, utrudniającymi swobodne poruszanie się.
  • Czarna sukienka z frędzlami pojawia się także w klubach jazzowych, a w latach 60-tych noszą ją już niemal wszystkie znane aktorki.
  • LBD (Little Black Dress) wypromowały takie gwiazdy jak Jackie Kennedy, Audrey Hepburn w Śniadaniu u Tiffaniego, Catherine Deneuve, czy Lady Diana, która założyła czarną suknię na pierwsze wystąpienie po zaręczynach z księciem Karolem.
  • W latach 70 mała czarna pojawiła się w kulturze rockowej, w 80 często występowała w formie cekinów i z baskinką, a w latach 90 łączono ją z glanami.
  • Dziś mała czarna kojarzona jest z elegancją i szykiem, stanowi bazę w szafach wielu kobiet. To sukienka, która nigdy nie wychodzi z mody, możemy nosić ją zarówno w wersji eleganckiej jak i sportowej. Im prostsza tym bardziej uniwersalna. W zależności od dodatków, możemy zmieniać jej charakter.

 

Czy mała czarna pasuje każdemu?

 

Z pewnością nie każda z nas czuje się dobrze w czerni. To kolor, który może dodawać lat, podkreślać zmarszczki i cienie pod oczami. Jednak wystarczy dodać rozświetlający naszyjnik, zdecydować się na sukienkę z kołnierzykiem w innym kolorze, apaszkę, koronkowy dekolt, by oddalić czerń od twarzy. Kolor czarny wyszczupla. Sprawia, że granice ubrania, szwy i załamania tkaniny stają się niewidoczne. Zanim jednak wybierzemy się na zakupy, warto pomyśleć o fasonie, który będzie ładnie podkreślał naszą figurę.

 

Sukienka tuba

 

To najbardziej klasyczny fason, który pasuje wielu sylwetkom. Dopasowana sukienka o długości do kolana, z rękawkiem – krótkim, ¾ lub długim, z dekoltem w serek lub łagodnym. Podkreśla kobiecą figurę i świetnie pasuje paniom o kobiecych kształtach, które mają wyraźnie zaznaczoną talię. Rękaw ukryje szerokie ramiona, a dekolt podkreśli biust.

mała czarna

1/2/3 (kody zniżkowe do Cropp i Mohito)

Princeska

 

Sukienka, która ma dopasowaną górę i rozkloszowany dół. Podkreśla talię, potrafi ukryć nieco mocniejsze biodra, pięknie prezentuje się u drobnych kobiet ze szczupłymi łydkami i niewielkim biustem.

mała czarna

1/2/3 (kody rabatowe do Mohito w AleRabat.com)

Sukienka kopertowa

 

Pasuje paniom o obfitym biuście ładnie go podkreślając, wydobywa talię. Pasuje wielu sylwetkom, jedynie kobiety o małym biuście muszą uważać, by nie został on przytłoczony przez kopertowy dekolt.

mała czarna

1/2/3

Sukienka o linii A

 

Raczej krótka, do połowy uda, z rękawami lub bez. Dla kobiet o wąskich biodrach i małym biuście, świetnie podkreśla zgrabne nogi. Model bez rękawów może akcentować szerokie ramiona.

mała czarna

1/2/3 (zniżki do Cropp i Mohito)

 

Czy można założyć czarną sukienkę na ślub?

 

Opinie są podzielone. Jedni uważają, że można założyć czarną suknię na ślub i przyjęcie weselne, ponieważ jest elegancka sama w sobie, czym wyraża szacunek dla pary młodej. Inni uważają, że czarny nadal kojarzy się z żałobą i nie pasuje do takich okazji. Ja zrezygnowałabym z czarnej sukienki, ewentualnie przełamała ją jakimś naszyjnikiem, żakietem, czy kardiganem w innym kolorze. Małą czarną możemy w tym przypadku zastąpić małą granatową.

 

W mojej szafie są dwie małe czarne. Obie dopasowane, w kształcie tuby. W tym fasonie czuję się bardzo dobrze. Koronkowa sukienka wygląda łagodniej i lepiej współgra z moją ciepłą karnacją. Drugą małą czarną, bardzo prostą i klasyczną, przełamuję kardiganem, dżinsową kurtką (w wersji sportowej), czy sweterkiem. Jest wykonana z dżerseju, więc nie krępuje ruchów. W zależności od dodatków, mogę nosić ją na różne okazje (klik). Obie sukienki stanowią bazę w mojej garderobie. Mała czarna nie jest jednak obowiązkowym elementem naszej szafy. Tworzymy ją w oparciu o własne potrzeby i wymagania, a nie dlatego, że coś jest uważane za niezbędne. Owszem jest to sukienka, która pasuje na wiele okazji i możemy zestawiać ją z różnymi dodatkami, jest ponadczasowa, a jej klasyczne fasony nigdy nie wychodzą z mody, ale jeśli czujemy się źle w czerni, warto pomyśleć o innym kolorze, który może stać się nową czernią. Na przykład szary bądź granatowy.

 

 

Jestem ciekawa, czy macie w szafie czarną sukienkę i czy mała czarna stanowi jej bazę. Czy założyłybyście ją na wesele i z czym zestawiacie czarną sukienkę by nieco złagodzić jej kolor?

Gdybyście korzystały z moich propozycji, to obecnie w Mohito możecie znaleźć fajne zniżki (do 70%), a w Cropp otrzymacie 50% na drugą rzecz z wyprzedaży lub 75% obniżki na wybrane artykuły.

 

 

Partnerem postu jest serwis ze zniżkami i kuponami rabatowymi AleRabat.com

Zapisz się na Kameralny Newsletter i zyskaj dostęp do dodatkowych materiałów i treści. Dołącz do grupy, by wspólnie inspirować się do życia w rytmie slow.

Zapraszam Cię także na mój Fan Page na Facebooku oraz Instagram, gdzie wrzucam różne anegdotki z życia i niepublikowane wcześniej zdjęcia :)

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy