fbpx

Ulubieńcy maja – zabawny i lekko przerażający serial, książka o poszukiwaniu stylu i genialna apka na telefon

by Dorota Zalepa
12 komentarzy
ulubieńcy miesiąca

Przychodzę do Was dzisiaj z poleceniami wpisującymi się w wiosenno-letni klimat. Dajcie znać w komentarzach, czy je znacie i co ciekawego odkryłyście  w ostatnim czasie.

 

Ulubiony serial The Letdown

 

W sumie nie wiem, czy jestem zadowolona, że obejrzałam ten serial, bo przedstawione w nim losy młodej mamy, są nieco zatrważające. Serial pokazuje, że macierzyństwo wcale nie jest takie piękne i pełne doniosłych chwil, ale obnaża trudy z jakimi zmagają się młode mamy. Pamiętam, że po urodzeniu synka bywały momenty, w których miałam wszystkiego dość i marzyłam tylko chwili ciszy. Świeżo upieczone mamy zmagają się z wieloma wyzwaniami – brakiem snu, siły, zaniedbaniem własnego ciała i zainteresowań, brakiem czasu na własny rozwój. Co prawda serial przedstawia trochę karykaturalny obraz wczesnego macierzyństwa, ale fajnie, że ktoś pokazał je także z tej drugiej strony. Niektórzy mawiają, że pierwszy rok z życia dziecka jest wyjęty z życiorysu mamy. Trzeba się do pewnego stopnia poświęcić, ale znajdować sposoby na to, by złapać też parę chwil dla siebie.

 

Ulubiona książka – Warsztaty stylu Marii Młyńskiej

 

Bardzo ciekawa książka na temat poszukiwania własnego stylu. Przeczytałam już całkiem pokaźną liczbę tego typu książek, z każdej wyniosłam coś dla siebie, jednak podejście Marii do poszukiwania własnego stylu było dla mnie wyjątkowo inspirujące. Maria opiera się w dużej mierze na własnych doświadczeniach, proponuje czytelniczce szersze spojrzenie na własny styl, nie zamyka się w obrębie samej szafy, ale czerpie ze stylu życia, zainteresowań, sztuki. Metoda poszukiwania stylu jest skuteczna i nakierowuje nas na odpowiednie tory. Nawet jeśli wydaje nam się, że już dokładnie wiemy jak chcemy wyglądać i świadomie budujemy nasz styl, warto potraktować książkę jako dodatkową inspirację. Dzięki Marii zwróciłam uwagę na kilka ciekawych kwestii, przede wszystkim spójność wizerunku, uniform, a także znajdowanie własnych znaków rozpoznawczych. Upewniłam się też co do analizy kolorystycznej, którą przeprowadziłam dawno temu na własną rękę.

 

Ulubione kosmetyki

 

→ Nawilżająca pomadka w sztyfcie IsaDora

Od dłuższego czasu szukałam pomadki, która podkreśli kolor ust, nie będzie ich wysuszała i sprawdzi się na co dzień. Przetestowałam kilka marek, ale jak dotąd żadna mnie do siebie nie przekonała. Wielkie nadzieje pokładałam w pomadce matującej Zoeva, polecanej w sieci, niestety okrutnie wysuszyła mi usta. W końcu trafiłam na nawilżającą pomadkę w pisaku od IsaDory i uznałam, że to jest to! Kolor Lovely Lavender (nr 10) delikatnie podkreśla kolor ust, ma lekki połysk i świetnie sprawdza się do codziennych stylówek. Pomadka ma kremową konsystencję, zawiera kolagen i kwas hialuronowy, które zatrzymują wodę w komórkach, więc nie muszę co chwila smarować ust balsamem.

→ Korektor pod oczy Art Deco

Bardzo fajny produkt dla kobiet, które chcą rozświetlić spojrzenie, delikatnie zatuszować cienie pod oczami i napiąć skórę. Nie jest to produkt mocno kryjący, bardziej rozświetlający, ale mi dokładnie na takim efekcie zależało. Konsystencja korektora jest delikatna, lekko wodnista, dzięki czemu bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, nie wchodzi w załamania i zmarszczki. Kupiłam go w drogerii i zapłaciłam za niego ok. 70 zł, ale w sieci można go dostać już za 35 zł.

→ Krem pod oczy d’Alchemy

To produkt o aksamitnej konsystencji, który błyskawicznie się wchłania, nie roluje w zagięciach powieki i jest bogaty w składniki naturalne. Jego głównymi składowymi są algi morskie, które stanowią ochronę przed drażniącymi czynnikami z zewnątrz, hydrolaty, oleje, masło shea i wyciągi roślinne. Produkt zawiera 98% składników naturalnych. Jest przeznaczony do skóry dojrzałej, wymagającej dobrego nawilżenia i muszę przyznać, że robi to skutecznie. Ma za zadanie spłycić zmarszczki, ale zdaję sobie sprawę, że żaden krem cudów nie uczyni, i w tym przypadku nie zauważyłam spektakularnych efektów. Niweluje natomiast cienie pod oczami i daje efekt rozświetlenia. Jego jedyną wadą jest cena, 160 zł za 15 ml.

 

Ulubiony trik zakupowy

 

Podoba mi się pomału zmieniające się podejście producentów odzieży damskiej do rozmiarówki kobiet. Nie ma przecież rozmiarów uśrednionych. Mamy różne proporcje i rozmiary w różnych partiach ciała. Często skarżycie się, że kupujecie spodnie dopasowane w biodrach, które w talii są luźne, albo sukienki dopasowane w biuście, za to zbyt obszerne w biodrach. Nie wszystkie mamy ten sam rozmiar góry i dołu.

Bardzo spodobało mi się rozwiązanie marki Etam, która wprowadziła innowacyjne narzędzie ułatwiające dobór stroju kąpielowego do naszej sylwetki. Na przykład panie o skromnym biuście, ale szerszych biodrach, czy dużym biuście i małych biodrach będą mogły dobrać sobie odpowiedni fason stroju, który idealnie podkreśli ich sylwetkę. Kryterium wyboru może być rozmiar biustu lub rodzaj sylwetki. Przy okazji możemy dowiedzieć się jakie fasony strojów kąpielowych będą podkreślały nasze atuty.

 

 

 

Ulubiony profil na YouTube – Abby Smith

 

Moje włosy są coraz dłuższe i postawiłam sobie za cel nauczenie się kilku ciekawych fryzur. Do tej pory moje czesania kończyły się na koku i kucyku, niezbyt wyszukane fryzury, a marzą mi się jakieś ciekawsze upięcia. Znalazłam świetny profil zagranicznej youtuberki, która pokazuje jak w prosty i szybki sposób można oryginalnie upiąć włosy.

 

Ulubiony profil na Instagramie – @myscandinavianhome

 

Uwielbiam styl skandynawski, który tworzą jasne przestronne wnętrza z elementami surowego drewna, dużą ilością doniczkowych roślin, minimalistycznym designem, przytulne i ciepłe. Kiedyś pisałam o profilach na Instagramie, które inspirują mnie do aranżacji własnego wnętrza i ten z pewnością powinien dołączyć do tej listy.

 

Ulubiona aplikacja na telefon – Unfold

 

Jeszcze niedawno była dostępna tylko dla posiadaczy telefonów z systemem iOS, ale od niedawna jest dostępna także na Androida. Jeśli śledzicie Insta Stories różnych blogerów, to z pewnością zauważyliście, że tworzą filmiki osadzone na białym tle z podpisami, mogą także łączyć zdjęcia i filmiki. To wszystko stworzymy przy pomocy tej aplikacji.

 

To tyle na dziś! Następni ulubieńcy już za miesiąc. Jak zwykle jestem bardzo ciekawa Waszych poleceń. Dajcie znać, czy obejrzałyście, przeczytałyście coś ciekawego, a może trafiłyście na super kosmetyk, który warto polecić?

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy