fbpx

3 ćwiczenia, które pomogą Ci sprawdzić, czy dobrze wyglądasz w swoich ubraniach (lub tych, które kupujesz)

by Dorota Zalepa
5 komentarzy

Jednym z najczęściej pojawiających się problemów dotyczących budowania kapsułowej szafy jest brak świadomości siebie, własnej sylwetki, kolorów, które nam pasują i tego w jakich fasonach jest nam dobrze. Idziemy na zakupy, przymierzamy ubrania, w lustrze wydaje nam się, że wyglądamy dobrze po czym wracamy do domu i albo same stwierdzamy, że jest jednak coś nie tak, albo najbliższa nam osoba mówi nam, że w danym ubraniu wyglądamy niekorzystnie. Skąd zatem mamy wiedzieć co kupić i czy to, co już mamy jest dla nas dobre? Dzisiaj opowiem Wam o trzech sposobach na to, by kupować ubrania, które będą na nas świetnie leżały.

 

Metoda testów

 

Czasami nie ma wyjścia, trzeba przetestować wiele fasonów, kolorów i tkanin, by wybrać te, które są dla nas najlepsze. Nie radzę Ci jednak, byś kupowała te wszystkie rzeczy, bo zwyczajnie zmarnujesz pieniądze i kupisz ubrania, których potem nie będziesz nosiła. Błędów zakupowych zupełnie nie da się uniknąć, bo nie wiemy, jak dana rzecz będzie prezentowała się po praniu, czy będzie komfortowa i czy chętnie będziemy po nią sięgały. Czasami jakiś detal sprawia, że zniechęcamy się do niej. Może to być podciąganie się spódnicy, zbyt gruby materiał, niewygodne spodnie, słaba jakość itd. Sama nie tak dawno kupiłam buty, które były bardzo wygodne, wyglądały super, a jednak podczas użytkowania okazało się, że są bardzo słabej jakości (mimo że to marka słynąca z dobrej jakości), oczywiście buty zareklamowałam i odzyskałam pieniądze (to też ważny aspekt slow fashion – rozliczajmy producentów z ich obietnic).

 

Ale wróćmy do metody testów. Jeśli nie mam pewności, czy dobrze wyglądam w ubraniu, podczas przymiarki robię sobie zdjęcie telefonem, by po jakimś czasie na chłodno ocenić stylizację. To naprawdę działa. Podczas zakupów często ulegamy emocjom, jesteśmy znużone i zmęczone bezskutecznymi poszukiwaniami i przymiarkami, aż w końcu kupujemy coś, co nie spełnia naszych wymagań w 100 procentach.

Metoda testów nie musi odbywać się w sklepie, przymierzaj ubrania i rób sobie zdjęcia w domu. Jednym z takich ćwiczeń jest wyzwane 10×10, które przeprowadzałam na blogu przez kilka lat i właśnie to wyzwanie nauczyło mnie świadomości własnej sylwetki. Teraz wiem, w jakich fasonach wyglądam niekorzystnie i jakich kolorów powinnam unikać.

 

Idź na zakupy z zaufaną osobą

 

Czy nie macie tak, że komuś potraficie doradzić, a gdy przychodzi kolej na Was już nie jesteście takie pewne? Na drugą osobę patrzymy bardziej obiektywnie. Jesteśmy w stanie ocenić, czy ubranie dobrze leży i jest twarzowe. Dlatego dobrze jest wybrać się na zakupy z kimś, do kogo mamy zaufanie w kwestii ubrań. Wiemy, że potrafi doradzić, ma świadomość swojego stylu i do tej pory nigdy nas nie zawiodła. Nie zabierajmy na zakupy kogoś, kto nas nie zna i z uprzejmości będzie chwalił każdą przymierzoną rzecz.

 

To musi być osoba, która nie boi się powiedzieć, że ta sukienka skraca nogi, jest zbyt opięta w biuście, a spodnie spłaszczają pupę. To może być przyjaciółka, siostra, mama, czy koleżanka z pracy. Co do mężczyzn mam mieszane uczucia, bo mężczyźni oceniają nas przez pryzmat kobiecych atrybutów. Najbardziej podobają im się sukienki, które podkreślają nasze kobiece kształty. Oczywiście jak najbardziej powinnyśmy je podkreślać, ale możemy wyglądać stylowo w oversizowych koszulach, których mój mąż nigdy by mi nie doradził. Oczywiście nie chcę generalizować, bo na pewno istnieją panowie, którzy mają wyczucie jeśli chodzi o kobiecą modę. Nie radź się ekspedientek, ich praca polega na tym, by sprzedać Ci wszystko co przymierzysz, więc mogą zwyczajnie wciskać Ci kit!

 

Wyrównuj proporcje

 

Świadomość własnej sylwetki jest kluczowa w doborze ubrań. Musisz przyjrzeć się swoim proporcjom. Oczywiście nie ma idealnych sylwetek, jesteśmy kobietami z krwi i kości, każda z nas jest inna. By jednak strój wyglądał na nas dobrze warto optycznie szukać klepsydry, czyli jednakowej szerokości w ramionach i biodrach oraz wcięcia w talii. Mało która kobieta ma figurę klepsydry, ale strojem możemy ją stworzyć.

 

szafa kapsułowa

 

Jeśli Twoje biodra są szersze od ramion, oznacza to, że dobrze będziesz wyglądała w ubraniach, które optycznie poszerzą ramiona, nie podkreślając przy tym bioder. Łódeczkowe i hiszpańskie dekolty, poprzeczne paski, jasne kolory i wzory w górnej części ciała, rękawy oraz poduszki w marynarkach i żakietach, pagony, sprawią, że ramiona wydadzą się szersze. Unikaj torebek listonoszek i masywnych bransoletek, które przenoszą ciężar na biodra.

Jeśli Twoje ramiona są szersze od bioder, zaakcentuj biodra, by wyrównać proporcje. Jak to zrobić? Jaśniejsze kolory i wzory w dolnej części ciała, rozkloszowane spódnice i sukienki typu princeski, dłuższe tuniki, sukienki o kroju A, czyli ubrania, które na górze są węższe i rozszerzają się ku dołowi. Nie podkreślaj już ramion falbanami, bufkami, poduchami, wybieraj taliowane dłuższe marynarki, dekolt w serek i bluzki bez rękawów, z angielski dekoltem lub z rękawem przynajmniej do łokcia.

 

Jak wydobyć talię? Wybieraj taliowane ubrania – marynarki, płaszcze, sukienki, które mają zaznaczoną talię. Noś pasek, nawet do marynarki, czy tuniki. Wysoki stan spodni plus zbluzowana góra optycznie stworzą nam talię.

 

Wybieraj twarzowe kolory. Dobrze jest poddać się analizie kolorystycznej. Możesz skorzystać z usług profesjonalnej stylistki lub spróbować przeprowadzić ją samodzielnie w domu. O tym jak to zrobić piszę w kursie online, który rusza jesienią tego roku – Jak stworzyć szafę marzeń i odnaleźć własny styl?. Dostaniesz w nim ramy kolorystyczne oraz instrukcję jak krok po korku przeprowadzić taką analizę samodzielnie w domu.

 

Jestem ciekawa, jakie są Wasze triki na to, by kupować ubrania, które świetnie na Was leżą. Czy korzystacie z pomocy bliskich, czy wolicie robić zakupy samodzielnie? Ja lubię chodzić na zakupy sama, ale nauczyłam się już swojej sylwetki i wiem jakie kolory wybierać, by wyglądać dobrze w ubraniach, które kupuję.

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

Close