fbpx

6 skutecznych sposobów na relaks po ciężkim dniu

by Dorota Zalepa
52 komentarze

Ostatni post wywołał niemałe poruszenie, wypowiadaliście się w komentarzach, że nie zawsze da się znaleźć czas, szczególnie jeśli praca na etacie zajmuje Wam prawie cały dzień. Praca od 10 do 18, potem zakupy, przygotowanie obiadu (chyba już raczej obiadokolacji) i po wszystkim jesteśmy już tak zmęczeni, że nie ma nawet mowy o jakiś tam pasjach, czytaniu, sporcie, bo zwyczajnie musimy się wyspać przed następnym ciężkim dniem.

 

Nie musicie mnie przekonywać, ja to doskonale znam! Pracowałam na etacie od 8 do 16, potem odbierałam dziecko z przedszkola, robiłam zakupy, by w domu przygotować obiad dla całej rodziny, ogarniałam sprawy związane z firmą. Nie było mowy o jadaniu na mieście, bo po pierwsze to bardzo nieekonomiczne, a po drugie chciałam mieć kontrolę nad tym, co jem i z jakich produktów są przygotowane posiłki. Starałam się jak najbardziej uprościć obowiązki domowe, więc wiele rzeczy wykonywałam na zapas – na przykład zakupy, czy obiady na minimum dwa dni. Wszystko po to, by znaleźć w ciągu dnia czas na swoje pasje i czas na odpoczynek. Dziś chciałabym Wam zdradzić moje sposoby na relaks po ciężkim dniu.

 

1. Sport

 

Kiedyś dużo trenowałam, w związku z czym wysiłek fizyczny był moim chlebem powszednim. Jednak gdy tylko zrezygnowałam ze sportu, przestałam ćwiczyć zupełnie. Zero sportu! Uwierzycie? Praca, dom, rodzina, firma, sprawiały, że zupełnie nie miałam na nic siły. Po prostu ostatnia rzecz o jakiej wtedy myślałam było wymachiwanie nogami z Chodakowską, czy znienawidzony jogging. Zimno, szaro, a ja mam jeszcze wyjść biegać? Niedoczekanie! Lepiej zostać w domu, przykryć się szczelnie kołdrą, obejrzeć coś w telewizji i zasnąć. Rano zwlekałam się z łóżka jeszcze bardziej zmęczona. Traciłam chęć do działania, rozwoju, nie miałam nawet ochoty na rozrywkę w postaci kina, czy wyjścia do pubu. Często dopadało mnie przygnębienie. Wszystko się jednak zmieniło, gdy tylko zaczęłam uprawiać sport. Najpierw w domu włączałam sobie program treningowy w telewizorze, potem zapisałam się na siłownię i tam ćwiczyłam przez kilka tygodni, aż wreszcie postanowiłam biegać na świeżym powietrzu. To dla mnie najlepsza forma ruchu, która sprawia, że momentalnie odzyskuję siły, nawet jeśli podczas biegania mocno się zmęczę.

 

Uwierzcie mi, są dni, kiedy kończę pracę późno wieczorem i zupełnie nie mam ochoty wychodzić z domu. Czasem mobilizuje mnie mąż, czasem sama zmuszam się do wyjścia. Bywa, że biegam o 21, z latarką, bo jest już tak ciemno, że nie widzę ścieżki. Biegam bez względu na pogodę, po prostu wiem, że muszę, bo to jest dla mnie dobre.

Po takim joggingu śpię jak dziecko i gdy wstaję na drugi dzień o szóstej rano mam znacznie więcej energii i zupełnie inne nastawienie do pracy. Także nawet jeśli kończycie pracę późno i macie po niej sporo obowiązków, warto znaleźć te 30 minut na sport.

 

2. Detoks informacyjny

 

Drugim sposobem na udany i efektywny wypoczynek  jest detoks informacyjny. Wyłączam wszystko – telewizor, laptop, telefon (szczególnie telefon!), radio i odcinam się od wszelkich powiadomień. W dzisiejszych czasach trudno tak zupełnie odciąć się od informacji, mam wrażenie, że czasem trzeba by było wyjechać tam, gdzie nie ma zasięgu. Telefon kusi, a to zajrzę na chwilkę, tylko sprawdzę pocztę, może jeszcze przejrzę Facebooka i Instagram, a potem z tej chwilki niepostrzeżenie robi się godzina. Detoks informacyjny jest dla mnie świetnym lekarstwem na zmęczenie, tym bardziej, że spędzam online wiele czasu. Bardzo doceniam chwile offline i pilnuję by choć jednego dnia w tygodniu odciąć się całkowicie od Internetu, zazwyczaj jest to niedziela. Ograniczam dostęp informacji z zewnątrz, siadam sobie w ciszy, nie że w tle coś tam gra, a kątem oka oglądam telewizję, w końcu jestem w stanie usłyszeć własne myśli. Zauważyłam, że najlepsze moje pomysły rodzą się właśnie w zupełnej ciszy i po odcięciu się od Internetu.

 

3. Celebrowanie posiłków

 

Bardzo lubię filmy związane z tematyką kulinarną (polecam genialne dwa filmy- Julie i Julia i Życie od kuchni), w których bohaterowie zdradzają swoją pasję do gotowania, delektują się smakami i zapachami, a przygotowanie posiłków staje się swoistym rytuałem. Zawsze po takim filmie mam ogromną ochotę na przygotowanie czegoś pysznego. I zazwyczaj to robię! Pamiętam, że po filmie Julie i Julia z niesamowitą Meryl Streep w roli głównej postanowiłam przygotować Beef Bourguignon. Zajęło mi to kilka godzin, potrawa jest bardzo czasochłonna, ale jej smak, zapach i ogólnie cała atmosfera, która towarzyszyła przygotowaniom była niewiarygodnie przyjemna i relaksująca.

Jeśli do gotowania będziemy podchodzi jak do czegoś niezwykłego, a nie jak do stania przy garach cały dzień, to możemy uczynić z tej czynności wspaniały rytuał, do którego warto zaprosić całą rodzinę. Mój synek uwielbia pomagać mi w kuchni i cała rodzina ma od razu lepszy humor gdy na obiad serwuję coś pysznego i niebanalnego. Uwielbiamy włoskie dania – domową pizzę, której składniki każdy dobiera sobie sam, spaghetti, czy zapiekankę makaronową. Nie jestem jakoś wybitnie uzdolniona kulinarnie, ale udaje mi się czasem zrobić coś naprawdę dobrego. Jeśli podchodzę do gotowania z pasją, to ta czynność po pracy staje się dla mnie wytchnieniem i świetną odskocznią, a nie przykrym obowiązkiem. Wspólny obiad, rozmowy, śmiech, to jest dom, do którego chce się wracać, a przecież to tylko od nas zależy, czy on taki będzie.

 

4. Wylegiwanie się na kanapie z książką w ręku

 

To jest mój sposób numer jeden na relaks po ciężkiej pracy. Zazwyczaj po obiedzie, mam chwilę na spokojną lekturę z kawą, czy herbatą w ręku. Co prawda w dni kiedy publikuję na blogu, przeważnie nie jest to możliwe tuż po obiedzie, bo jeszcze robię ostatnie poprawki, by wieczorem opublikować post. Ale w wolniejsze dni stało się to moim rytuałem. Dzięki lekturze zapominam o całym świecie i pozwalam, by pochłonęła mnie fabula. Czytanie jest też niezwykle ważne dla osób, których praca wiążę się z kreatywnością i pisaniem. Zdaję więc sobie sprawę, że oprócz relaksu, czytanie podnosi jakość moich tekstów.

 

5. Power Nap

 

Już dawno naukowcy dowiedli, że tak zwane power naps są korzystne dla naszego zdrowia. Te krótkie drzemki szybko regenerują organizm, ponoszą poziom energii, poprawiają koncentrację i produktywność. Ważne by nie trwały dłużej niż 20-30 minut. Gdy trenowałam wyczynowo i przebywałam na zgrupowaniach Reprezentacji Polski, drzemki w ciągu dnia były obowiązkowe. Jeśli z jakiś powodów, nie odbyłam takiej drzemki, na kolejnym treningu miałam znacznie mniej siły i szybciej następowało przeciążenie organizmu. Jeśli po ciężkim i stresującym dniu, mam chwilę, lubię zdrzemnąć się 15-30 minut. Nie chodzi o to by zapaść w głęboki sen, wystarczy jeśli zamkniemy oczy i poleżymy w lekkim półśnie. Ważne by nie przeciągać takiej drzemki dłużej, warto nawet ustawić sobie budzik, bo wtedy będziemy czuli się ciężko i ospale.

 

6. Dzień wolny

 

Oczywiście są dni, kiedy to zmęczenie się nawarstwia i nie pomaga nic z wymienionych przeze mnie czynności, organizm jest po prostu przemęczony, osłabiony, spada odporność, zaczynamy łapać infekcje, czujemy się wypaleni. To sygnał, że czas wziąć dzień wolny. Dzień, w którym pozwolimy sobie na totalne lenistwo bez wyrzutów sumienia. Nic się nagle nie zawali, jeśli przez jeden dzień odetniemy się od pracy, obowiązków domowych i postanowimy odpocząć. To się przecież da zrobić. Takiego dnia nie pracuję, nie bloguję, nie robię obiadu, staram się spędzić czas zupełnie inaczej niż zazwyczaj. Idę do kina, na basen, do restauracji, czy odwiedzam bliskich. Odcinam się od codziennych zajęć, łapię równowagę i regeneruję siły.

 

 

Dla mnie niezwykle ważny jest efektywny wypoczynek, doskonale wiem co sprawdza się u mnie. To ważne byśmy, nawet jeśli wracamy do domu późnym wieczorem, znaleźli chwilę na relaks. Mnie bardzo pomaga wysiłek fizyczny, krótka drzemka, czy czytanie. Jestem ciekawa co sprawdza się u Was. Jak relaksujecie się po ciężkim dniu? Dajcie znać!

 

Zapisz się do Kameralnego Newslettera, co tydzień wysyłam dodatkowe, niepublikowane na blogu, treści – sprawdzone triki, aplikacje, porady, ciekawe linki z sieci, poradniki itd. Naprawdę warto!

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy