Poradnik konsumenta: produkty mleczne z dobrym składem

by Dorota Zalepa
42 komentarze

Kiedyś zupełnie nie zwracałam uwagi na składy produktów spożywczych. Wraz z nadejściem ery programów telewizyjnych typu Wiem, co jem i wiem, co kupuję i pojawienia się książek typu Zamień chemię na jedzenie J.Bator zaczęłam zgłębiać temat. To nie znaczy, że wcześniej jadłam „śmieci”, niekoniecznie, jadłam raczej produkty, które były znane dzięki marketingowi i reklamie. Nagle okazało się, że znany majonez, ketchup, maślanka, które były w moim domu od dziecka, nie są tak dobre jak ich renoma.

 

Zaczęłam studiować składy, czasem spędzając przy jednej półce niebotyczne ilości czasu. W domu stopniowo pojawiały się produkty, których skład kończy się na jednej lub dwóch linijkach. Jak najmniej przetworzone, bez zbędnych chemicznych dodatków.

Na początku zamieniłam kawę rozpuszczalną na sypaną, herbatę ekspresową na liściastą, margarynę na masło, mleko UHT na świeże, potem przyszła kolej na wyeliminowanie jogurtów, w których składzie dominował cukier, cukru wanilinowego – zrobiłam sobie własny – WANILIOWY, pozbyłam się mieszanek przypraw i wszelkich produktów typu instant. Sporo tego było, ale małymi krokami zrobiłam generalną rewolucję w mojej lodówce i zaczęłam trzymać się zasad, które sobie narzuciłam.

 

Katarzyna Bosacka w programie Wiem, co jem i wiem, co kupuję wyjaśnia jakich dodatków powinniśmy unikać, jakie sztuczki stosują producenci byśmy wybrali ich, nie zawsze zdrowy, produkt oraz jakie składniki powinny znajdować się na etykiecie. Jednak konkretnych marek i nazw towarów nie podaje. O ileż prostsze byłoby zadanie, gdybym mogła iść z gotową listą zdrowych produktów do sklepu. Oszczędziłabym ogromną ilość czasu.

 

Dlatego postanowiłam stworzyć dla Was listę produktów, które kupuję, bo na etykiecie nie znajduję nic ponad to co powinno być. Musicie pamiętać, że nie ma jednego dobrego producenta, ale są dobre produkty różnych producentów. U każdego znajdziemy coś dobrego. Na pierwszy ogień idą produkty mleczne z dobrym składem.

 

Mleko, maślanka, śmietana

mleko_maslanka_smietana

  • Śmietana łagodnie ukwaszona Maluta, skład: śmietanka pasteryzowana łagodnie ukwaszona czystymi kulturami bakterii mleczarskich.
  • Maślanka łowicka naturalna, Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Łowiczu, skład: mleko, kultury bakterii.
  • Mleko Piątnica mikrofiltrowane i pasteryzowane w niskiej temperaturze zachowuje więcej bioaktywnych składników i witamin aniżeli mleko z długim terminem przydatności UHT (Ultra High Temperature).

 

Jogurt naturalny, twarożek, jogurt owocowy

Tutaj producenci mają chyba największe pole do popisu. W jogurtach znaleźć można wszystko – mleko w proszku, sztuczne zagęstniki, syrop glukozowo-fruktozowy, sztuczne aromaty. Dlatego najczęściej kupuję jogurty naturalne Piątnicy i dodaję własne owoce, miód lub czarną czekoladę.

produkty_mleczne2

  • Twarożek Domowy grani Piątnica, skład: twaróg, śmietanka pasteryzowana, sól.
  • Eko Jogurt Jagoda z ziarnami zbóż Ekołukta, skłąd: mleko* pasteryzowane, wsad owocowy (jagoda* 2,5%, sok jagody z koncentratu* 4%, jęczmień*0,5%, owies* 0,5%, żyto*0,5%owies płatki* 0,75%, otręby pszenne* o,25%, cukier trzcinowy*, skrobia kukurydziana, naturalny aromat, koncentrat soku z cytryny), substancja zagęszczająca: pektyna, mączka chleba świętojańskiego, kultury bakterii jogurtowych. (*)- z rolnictwa ekologicznego.
  • Jogurt naturalny Piątnica, skład: mleko pasteryzowane, żywe kultury bakterii jogurtowych.

 

Masło, serek śmietankowy

Jeszcze rok temu smarowałam pieczywo różnymi miksami, były wygodne, bo po wyjęciu z lodówki można było od razu smarować kromkę chleba, bez robienia w niej dziur. Masło jest produktem naturalnym, natomiast margaryna i różnego rodzaju miksy są produktami przetworzonymi. Masło nie powinno zawierać mniej niż 80% tłuszczu.

maslo_sobik

  • Masło Extra Osełka Górska Sobik – zawartość tłuszczu 82%.
  • Serek naturalny Bieluch, skład: mleko pełne pasteryzowane, czyste kultury mleczarskie.
  • Serek naturalny Maluta, skład: mleko pasteryzowane ukwaszone czystymi kulturami bakterii.

 

Mozzarella

Bardzo lubię ser mozzarella, a moją ulubioną przekąską jest mozzarella z pomidorem i bazylią, polana oliwą z oliwek.

mozzarella

  • Mozzarella Candia, skład: mleko pasteryzowane, żywe kultury bakterii, podpuszczka, sól.
  • Mozzarella classic Mlekovita, skład: mleko, sól, bakterie fermentacji mlekowej, podpuszczka mikrobiologiczna. Składniki zalewy: woda, sól.

 

Wiem, że nie dam rady wyeliminować chemii całkowicie, ale ograniczenie jej to już dużo. Doszłam nawet do takiej wprawy, że dokładnie wiem, w którym sklepie znajdę serek Bieluch, w którym mozzarellę Candia, a w którym jogurty i mleko Piątnicy. Bywa, że robiąc zakupy spożywcze wchodzę do 5 sklepów zamiast jednego supermarketu.

 

Jak zwykle jestem niezmiernie ciekawa jak to wygląda u Was. Znacie produkty, które wymieniłam? Może macie swoje upatrzone, zdrowe jogurty czy serki. Dajcie znać, koniecznie!

 

 

Cały czas możecie śledzić bloga na Bloglovin, dołączyć do mnie na Facebooku lub Instagramie, a jeśli chcielibyście utrzymywać ze mną bardziej prywatny kontakt, zapiszcie się do Kameralnego Newslettera.

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)

Podobne wpisy

42 komentarze

BlingAlley 3 września 2014 - 11:20

Ze smutkiem stwierdzam, że nie miałam okazji spotkać się z częścią tych produktów a w ostatnim czasie miałam okazję korzystać z wielu sklepów w Krakowie. Może po części była to kwestia tego, że nie wiedziałam o ich istnieniu. Teraz będę bardziej zwracać na nie uwagę. :)

Odpowiedz
Dorota 3 września 2014 - 11:33

Myślę, że nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem mleka, jogurtów naturalnych, masła i śmietany. Są w każdym większym markecie spożywczym. Bieluch i mozzarellę Candia kupuję w Stokrotce, ale z pewnością znajdziesz je też w innych sklepach. Nie zwracałaś na nie uwagi, bo ich nie znałaś, teraz na pewno wpadną Ci w oko :)

Odpowiedz
Mari 5 września 2014 - 15:55

Część zdrowych mlecznych produktów, to produkty regionalne. Więc w Krakowie dostępne z dobrym składem są te np. z Limanowej.
Najczęściej dobre mleko, kefir, śmietanę i inne produkty mleczne kupisz w Lewiatanie, Realu, Auchanie. Mleko z Piątnicy dostępne jest praktycznie zawsze. O, jeszcze w Simply. Choć, prawdę mówiąc, zarówno Real jak i Simple to w jakiś sposób marki Auchana. W Tesco rzadko znajdywałam coś dobrego, zresztą mam do tego marketu daleko.
W Biedronce nic dobrego nie uświadczysz, czasem coś znajdziesz w Kauflandzie i Polo Markecie. W Krakowie nie jest źle :D

Odpowiedz
Karolina 3 września 2014 - 11:28

Oooo, temat dla mnie. Już od bardzo dawna czytam składy. Z jogurtów (oprócz tych które polecasz) używam też Sokólskiego i Augustowskiego. Również bez zbędnych dodatków. Smakowych w ogóle nie kupuję. A mleko świetne jest w szklanej butelce Robico. Choć coraz bardziej odchodzę w stronę mleka roślinnego :)

Odpowiedz
Dorota 3 września 2014 - 11:40

Cieszę się, że znajdziesz u mnie coś dla siebie :) I dzięki za polecenia produktów mlecznych. Pilnuję jeszcze, by w jogurtach naturalnych nie było cukru, dosładzam sobie miodem. Cukru i tak jest za dużo w mojej diecie.

Odpowiedz
dancewiththecamera 3 września 2014 - 12:00

Tak, tak, wieeeeeem. Dobrze byłoby zmienić przyzwyczajenia i zacząć zwracać większą uwagę na skład. Nie, żebym tego w ogóle nie robiła, ale nie zawsze stoję i studiuję skład każdej kupowanej rzeczy. Pilnuję podstawowych rzeczy, tzn. żeby właśnie masło miało 82% tłuszczu itd. Cukier waniliowy też mam „swój” domowej roboty. Ale zwykle wybierając się na zakupy nie mam za dużo czasu, a sama dobrze wiesz, ile czasu trzeba, aby przebrnąć przez wszystkie składy. Jak widzę coś, czego skład zajmuje 3/4 etykiety to zwykle sobie odpuszczam. Staram się też przerzucić na słodycze/ciasta zrobione w domu, choć nie zawsze to wychodzi.
Wpis przydatny. Dzięki za niego. Może w końcu uda mi się wypracować system kupowania jedzenia z jak najmniejszą ilością chemii. :)

Odpowiedz
Karolina 3 września 2014 - 12:18

Dużo czasu zajmuje to tylko na początku póki nie nauczymy się, że chleb z tej firmy ma sens, mleko z tej, jogurt z innej, ser taki i taki, a dżem jeszcze inny. :) Wszystko do zrobienia! :)

Odpowiedz
Dorota 3 września 2014 - 13:48

Dokładnie jest tak jak Karolina napisała, początki są trudne, potem jest już znacznie szybciej. Po prostu sięgam po już sprawdzone produkty, a sprawdzam tylko nowości.
Jak jest długi skład, to nawet nie ma co się męczyć i szukać co oznaczają poszczególne produkty. Przydatna aplikacja (poznałam ją dzięki Karolinie) e-food odkrywa znaczenie różnych obco brzmiących nazw i symboli.