fbpx

Jesienna depresja, czy istnieje i jak z nią walczyć?

by Dorota Zalepa
44 komentarze

Zauważyłam u siebie jedną prawidłowość związaną z porami roku. Wiosną i latem mam znacznie więcej energii, chęci do działania i siły. Moje największe projekty i najlepsze pomysły powstają właśnie wtedy, gdy na zewnątrz mamy dużo słońca. Jesienią i zimą natomiast, częściej odczuwam obniżenie nastroju i zmęczenie.

 

Organizm reaguje na zmiany pogody i ciśnienia. W deszczowe i pochmurne dni, gdy dociera do nas mniej światła słonecznego najchętniej nie wychodzilibyśmy z domu. Praca idzie nam o wiele mozolniej, zaczynamy dostrzegać ciemne strony wielu zdarzeń. Pozytywne myślenie wraca wraz z pierwszymi przejaśnieniami. Zastanawiałam się ostatnio, czy rzeczywiście pogoda ma taki wpływ na moje działania. Czy jesienna depresja naprawdę istnieje, czy jest to raczej próba wytłumaczenia sobie gorszego samopoczucia?

 

Jesienna depresja a światło

 

Wyniki wielu badań wskazują na to, że okres obniżonego nastroju jest związany ze znacznie zmniejszoną ilością dziennego światła w okresie jesienno-zimowym. Stajemy się bardziej melancholijni, drażliwi, nie mamy chęci do działania, a kocyk i gorąca herbata są dla nas pretekstem do niewychodzenia z domu. Prof. Siegfried Kasper, kierownik Kliniki Psychiatrii i Psychoterapii Uniwersytetu Medycznego w Wiedniu, na podstawie przeprowadzonych przez siebie badań stwierdza, że „… depresja sezonowa jest usankcjonowaną jednostką chorobową”, która może mieć związek z zaburzeniami rytmu biologicznego. Dzienno-nocny cykl aktywności człowieka jest wrodzoną funkcją organizmu. Dlatego w nocy śpimy, a wraz ze świtem budzimy się do życia. Nasz rytm okołodobowy jest regulowany przez światło słoneczne. Jednym słowem: im mniej światła w ciągu dnia, tym nasze samopoczucie może być gorsze, stajemy się bardziej ospali i zmęczeni.

jesienna depresja

Jak się okazuje na sezonowe spadki nastrojów istnieje bardzo proste lekarstwo. To światło! Możemy zadbać o dobre i bezpieczne oświetlenie w naszych domach i w okresie jesienno-zimowym wspomagać się sztucznym światłem, które będzie imitowało światło słoneczne. Fototerapia, czyli leczenie światłem znane jest od wielu lat i z powodzeniem przeprowadzane na wielu pacjentach cierpiących na sezonową depresję.

 

Jakie światło do pracy, a jakie do odpoczynku?

 

Nasze oko reaguje nie tylko na samo światło, ale także na jego barwę. Im światło jest bardziej niebieskie (jest go bardzo dużo do godzin południowych), tym bardziej pomaga w koncentracji, pobudza do działania, sprzyja pracy. Nasze zapotrzebowanie na światło wzrasta wraz z wiekiem. Potrzebujemy go więcej niż nasze dzieci. Dlatego warto zwrócić uwagę przy jakim świetle pracujemy, czytamy, czy relaksujemy się oraz jaka jest jego barwa i natężenie.

Światło pomaga regulować nasz rytm biologiczny, wpływa nie tylko na jakość pracy, ale także odpoczynku i snu. Jesienią i zimą powinniśmy zadbać o odpowiednie źródło światła w naszych domach. Zazwyczaj zupełnie nie przywiązujemy wagi do tego, jakich żarówek używamy, a to one odgrywają ogromną rolę w naszym samopoczuciu.

jesienna depresja

Stosujmy światło wzbogacone w barwy niebieskie rano i w trakcie pracy, a w barwy ciepłe, które są relaksujące, wieczorem. Pamiętajmy także, by wybierać oświetlenie, które jest bezpieczne, ciągłe, nie emituje promieniowania ultrafioletowego ani podczerwonego. Dzięki temu nasze oczy nie będą się męczyły. Dobrej jakości oświetlenie ma w swojej ofercie marka Philips. Możemy mieć pewność, że wszystkie jej produkty spełniają normę bezpieczeństwa fotobiologicznego i nie powodują zagrożeń dla oka i skóry, które są najczęściej przypisywane złej jakości oświetleniu.

Wydaje się, że żarówka nie może znacząco wpłynąć na jakość naszego życia, a jednak jak pokazują liczne badania, odgrywa ona kluczową rolę. Dlatego warto wybierać świadomie i pomóc sobie, gdy dopadają nas pierwsze symptomy jesiennej depresji. Ja zazwyczaj pracuję przy stole w kuchni, gdzie żarówka daje ciepłe światło o barwie około 3000 Kelwinów. Jest to idealne światło do relaksu, a nie pracy, dlatego najlepiej pracuje mi się rano, gdy do mieszkania wpada dużo naturalnego, chłodnego światła, a nie w godzinach wieczornych. Postanowiłam to zmienić i zamontować nad stołem żarówkę LED Philipsa o barwie światła minimum 4000 Kelwinów i wskaźniku odwzorowania barwy CRI > 80. Są to żarówki w pełni przetestowane pod kątem bezpieczeństwa, energooszczędne, nieemitujące promieniowania ultrafioletowego ani podczerwonego, a więc dobre dla moich oczu.

jesienna depresja

jesienna depresja

jesienna depresja

jesienna depresja

jesienna depresja

Samo oświetlenie, choć może bardzo pomóc, nie wystarczy, by odganiać ciemne chmury. Ważny jest także zdrowy styl życia – zbilansowane posiłki, bogate w owoce i warzywa, zdrowe tłuszcze, produkty pełnoziarniste, aktywność fizyczna oraz higiena pracy i odpoczynku. Bez względu na pogodę warto poświęcić kilkadziesiąt minut dzienne na spacer. Zapewnimy sobie odpowiednią dawkę ruchu, świeżego powietrza i światła, którego tak potrzebujemy w okresie jesienno-zimowym.

 

Jestem ciekawa jak Wy walczycie z jesienną depresją, co pomaga Wam na obniżenie nastroju i czy rzeczywiście zauważacie spadek formy jesienią i zimą?


Partnerem wpisu jest Philips Lighting Poland

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

Close