fbpx

Kosmetyki naturalne do pielęgnacji twarzy – moje polecenia

by Dorota Zalepa
48 komentarzy

Obiecałam opisać Wam kosmetyki naturalne, których obecnie używam do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Z kosmetykami naturalnymi jest tak, że trzeba sporo przetestować, zanim trafi się na te dobrze dobrane do naszego typu skóry i włosów. Warto nauczyć się czytać składy, bo oznakowania produktów potrafią być bardzo mylące – to, że widnieje na nich napis ECO, nie oznacza wcale, że produkt jest ekologiczny. Wiele razy już nacięłam się na zakup kosmetyku, którego opakowanie aż krzyczało, że jest naturalny, po czym w składzie okazywało się, że zawiera silny detergent SLS, albo syntetyczne konserwanty. Dodam, że kupowałam je w sklepach specjalistycznych z kosmetykami naturalnymi.

 

 

Niemniej doszłam już do pewnej wprawy, ogarniam jako tako składy, wiem na co powinnam uważać, dlatego do mojej kosmetyczki zaczęły trafiać prawie wyłącznie naturalne i dobre kosmetyki.

Dzisiaj zacznę od pielęgnacji twarzy, a w następnych postach opiszę kosmetyki do ciała i włosów.

 

Organic series

 

Polska firma kosmetyczna produkująca kosmetyki naturalne, która zaopatruje salony urody i SPA w całej Polsce. Istnieje także możliwość zakupu detalicznego. Szczyci się tym, że większość produktów przygotowanych jest na bazie hydrolatów, kosmetyki zawierają dużo aktywnych składników, są w 100% naturalne i w 95% z certyfikowanych składników ekologicznych. Niestety kosmetyki są dość drogie, ale zdecydowanie warte swojej ceny. Markę poznałam dzięki mojej kosmetyczce, która na problemy skórne poleciła mi krem z kwasem laktobionowym. Złuszcza martwy naskórek, nawilża i wspomaga odnowę skóry. Nakładam go na noc, co kilka tygodni robię kilkudniową przerwę, szczególnie wtedy, gdy czuję, że działanie jest za mocne. Na dzień stosuję krem forte silnie nawilżający, który dobrze nawilża, ale jednocześnie nie obciąża mojej skóry. Zawiera wyciągi z figi, lnu, bawełny, trehalozy i syropu kukurydzianego, kwas hialuronowy, który wiąże wodę w komórkach oraz działający regenerująco olejek arganowy. Jest lekki, pozostawia matowe wykończenie, idealny pod makijaż. Krem świetnie sprawdza się do mojej mieszanej cery, do suchej, może być zbyt lekki.

kosmetyki-organic-series

Kremy pod oczy – GoCranberry i Orientana

 

Obecnie używam dwóch kremów pod oczy. Pierwszy to odżywczo – wygładzającego krem pod oczy GoCranberry (na zdj.), który zawiera m.in. ekstrakt z owoców żurawiny, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek moreli oraz skwalan i witaminę E. Jest bardzo lekki, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, nadaje się pod makijaż. Przez pierwsze kilka dni stosowania powodował nieznaczne opuchnięcia pod oczami, jednak z czasem skóra się przyzwyczaiła i obecnie nie powoduje żadnych niepożądanych objawów. Jest bardzo wydajny, opakowanie zawiera aż 30 ml kremu. Drugim kremem jest krem – maska pod oczy z kaskaryli Orientana. Zalecana do stosowania na noc. Zawarty w niej kwas stearynowy wygładza i ujędrnia skórę, a ekstrakt z trzęsaka stymuluje odnowę skóry. Krem jest gęsty i początkowo zostawia na skórze wokół oczu cienką warstwę, jednak po krótkim czasie ładnie się wchłania. Bardzo dobrze nawilża i ujędrnia skórę wokół oczu, ma zdecydowanie mocniejsze działanie niż krem GoCranberry.

 

Sylveco i Biolaven

 

Sylveco i Biolaven to linie produktów jednej firmy. Muszę przyznać, że od razu podbiły moje serce. Składy produktów są krótkie, nie zawierają szkodliwych składników. Linia Sylveco została stworzona na bazie ekstraktu z kory brzozy, natomiast Biolaven z oleju z pestek z winogron i olejku lawendowego. Wypróbowałam już wiele kosmetyków z obu linii. Jeśli chodzi o skórę twarzy to niezawodny okazał się płyn micelarny Biolaven, bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu, jest delikatny, nie podrażnia i nie powoduje wysuszenia skóry. Do mycia twarzy stosuję żel Biolaven, samo przetarcie twarzy wacikiem nasączonym płynem micelarnym jest dla mnie za słabe. Żel dobrze usuwa resztki makijażu, nie podrażnia, jednak powoduje lekkie uczucie ściągnięcia. Nie jest to dla mnie nowość, praktycznie każdy żel jakiego do tej pory używałam powodował takie odczucia.

 

Brzozowa pomadka ochronna z betuliną Sylveco zastąpiła używaną od wielu lat pomadkę ochronną Nivea. To produkt, który bardzo dobrze odżywia i lekko natłuszcza usta. Polecam ją szczególnie teraz, gdy na dworze pojawiają się pierwsze przymrozki. Moje usta do niedawna były uzależnione od pomadki ochronnej i musiałam aplikować ją kilka razy dziennie. Skład pomadki Nivea i Sylveco jest diametralnie różny. W pomadce Sylveco znajdują się same naturalne składniki: masło karite (Shea), wosk pszczeli, olej sojowy, olej jojoba, olej z wiesiołka, masło kakaowe, betulina, wosk carnauba. Dzięki temu nie stosuję jej często, a moje usta nie wymagają ciągłego natłuszczania.

Ceny kosmetyków Sylveco i Biolaven są bardzo przystępne, warto je wypróbować.

kosmetyki-biolaven

Woda kwiatowa, peeling ECO Receptura by Stara Mydlarnia oraz maska algowa Organique

 

O tych kosmetykach pisałam już w ulubieńcach września. Zarówno woda kwiatowa, jak i peeling enzymatyczny sprawdzają się bardzo dobrze. Jeśli chodzi o linię ECO Receptura by Stara Mydlarnia, nie jest ona w pełni wyprodukowana z naturalnych składników, dlatego warto sprawdzać składy na opakowaniu. Wodę z kwiatów pomarańczy stosuję dwa razy dziennie jako tonik, odświeża i łagodzi podrażnienia. Jest przeznaczona do cery mieszanej i tłustej. Peeling enzymatyczny stosuję raz w tygodniu, nie jest mocny, ale dobrze oczyszcza pory, po zastosowaniu skóra jest oczyszczona i rozjaśniona. Jego działanie będzie mocniejsze, jeśli po kilku minutach zrobimy masaż skóry wilgotnymi dłońmi.

 

Raz w tygodniu nakładam także maskę algową Organique. Obecnie maskę dyniową, która bardzo dobrze odżywia skórę i poprawia jej koloryt. Maski algowe oczyszczają skórę, łagodzą stany zapalne i wygładzają. Polecana do skóry wrażliwej, zmęczonej i odwodnionej. Po takim zabiegu moja skóra wygląda jak po wizycie u kosmetyczki.

kosmetyki-stara-mydlarnia

 

To tyle na dzisiaj. Następnym razem opowiem Wam o kosmetykach naturalnych do ciała i włosów, które się u mnie sprawdziły. Tym razem sięgnęłam po kosmetyki rosyjskie. Jestem ciekawa, czy zetknęliście się ze wspomnianymi markami. Może macie swoje upatrzone produkty, które możecie zarekomendować? Zastanawiałam się na olejkami do mycia twarzy, wiele osób je poleca, próbowałyście? Dajcie koniecznie znać!

 

Zapisz się na Kameralny Newsletter i odbierz darmowy e-book – Jak pozycjonować bloga? :)

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

Close