fbpx

Kosmetyki naturalne – od czego zacząć zdrową pielęgnację?

by Dorota Zalepa
58 komentarzy

Z naturalnymi kosmetykami zetknęłam się po raz pierwszy podczas blogowej współpracy z marką Organique. Wcześniej zupełnie nie zwracałam uwagi na etykiety ze składem na opakowaniach, najważniejsze było działanie. Często sięgałam po kosmetyki apteczne, błędnie wnioskując, że skoro są dostępne w aptece, nie zrobią mi krzywdy i z pewnością ich skład jest dobry. Jednak wraz z erą zdrowego odżywiania i dbania o siebie zarówno w sferze fizycznej jak i duchowej, naturalnie przyszła kolej także na kosmetyki. Slow life, slow fashion, slow food, dlaczego więc nie slow beauty?

 

Z Olgą Pietraszewską poznałyśmy się przez bloga i od razu złapałyśmy świetny kontakt. Nowe znajomości to zdecydowanie największa zaleta blogowania. Gdy Olga zdradziła w jednym z komentarzy, że zawodowo zajmuje się kosmetykami naturalnymi, postanowiłam poradzić się jej w kwestii kosmetyków do pielęgnacji skóry twarzy, ciała i włosów. W gąszczu ofert i coraz większej ilości marek dostępnych na rynku, trudno się połapać, które kosmetyki są rzeczywiście naturalne i dobre dla naszej skóry, a które jedynie chwytem reklamowym producentów.

Olga okazała się profesjonalistką i wybrała kosmetyki, które w większości genialnie się sprawdziły (oczywiście napiszę o nich na blogu). Postanowiłam pójść krok dalej i poprosiłam Olgę o podzielenie się swoją wiedzą z Wami, w ramach projektu Between Us. Olga prowadzi blog Make Happy Day, na którym zamieszcza bardzo przydatne informacje na temat naturalnej pielęgnacji oraz zdrowego odżywiania. Zajrzyjcie koniecznie!

 

make-happy-day

 

Oddaję głos Oldze.

 

Kilka lat temu, przeglądając coś w internecie, trafiłam na grafikę, która przedstawiała ładną dziewczynę z pięknymi, długimi włosami, trzymającą w ręku silikon budowlany. Pistolet z silikonem skierowany był we włosy, a podpis na grafice brzmiał: czy na pewno chcesz oblepiać tym włosy? Nie wiedząc o co chodzi, kliknęłam w link i zostałam przekierowana do artykułu dotyczącego składu szamponów i odżywek do włosów i ich potencjalnej szkodliwości. Jak już się pewnie domyślacie, z tego artykułu dowiedziałam się też, że alternatywą dla kosmetyków zawierających syntetyczne składniki, są kosmetyki naturalne. Zaintrygowana i szczerze zainteresowana, zaczęłam szukać więcej informacji na ich temat. Zapoznawałam się z informacjami dotyczącymi skuteczności kosmetyków ekologicznych, bezpieczeństwa ich stosowania na skórę, działaniem składników, z których są tworzone. W niedługim czasie zaczęłam też testować pierwsze eko-kosmetyki na sobie i swojej rodzinie.

Po serii pierwszych porażek i nieudanych wyborach zakupowych, w moje ręce zaczęły trafiać kosmetyki, z których działania byłam bardzo zadowolona. W krótkim czasie zauważyłam też, jak dobry wpływ kosmetyki naturalne mają na moją skórę. Z pleców i ramion zaczęły znikać podskórne krostki, skóra głowy przestała swędzieć, na twarzy było coraz mniej zaskórników i nieprzyjemnych, ropnych wyprysków. Wkrótce z mojej łazienki zaczęły znikać kosmetyki drogeryjne, a ich miejsce zajęły właśnie kosmetyki naturalne. Ważną zmianą, która nastąpiła wraz z wprowadzeniem naturalnej pielęgnacji jest też minimalizm kosmetyczny. Wyższa cena kosmetyków ekologicznych spowodowała, że zaczęłam kupować bardziej świadomie i mniej, zdając sobie nagle sprawę z tego, że nie potrzebuję mieć 3 balsamów do ciała i 5 różnych szamponów. A tak bywało wcześniej.

 

Świadomość konsumentów

 

Przywiązujemy coraz większą uwagę do tego, co jemy, zmieniamy nasze nawyki żywieniowe, zaczynamy wystrzegać się produktów wysoko przetworzonych. Coraz większą wagę przywiązujemy też do kupowanych ubrań i ich jakości, wybierając te uszyte z naturalnych tkanin. Jednak przed zmianą kosmetyków na naturalne często bardzo długo się zastanawiamy. Dlaczego? Myślę, że wiąże się z tym obawa, co do ich skutecznego działania (też ją miałam), brak wiedzy, co się w nich znajduje, trudność ze zrozumieniem składu, dość wysoka cena. Dochodzi do tego też natłok informacji, bo dzisiaj kosmetyki ekologiczne są bardzo popularne i dużo się o nich mówi i pisze. Często też nie do końca mamy świadomość tego, że kosmetyki za sprawą toksycznych i chemicznych substancji, które się w nich znajdują, mogą wpływać na pogorszenie się naszego stanu zdrowia.

 

Od czego zacząć świadomą, naturalną pielęgnację?

 

Od zrozumienia, czym są kosmetyki naturalne i jakich substancji, uznawanych za potencjalne szkodliwe dla zdrowia możemy uniknąć, gdy zaczniemy je stosować.

Kosmetyki naturalne są produktami, które tworzy się głównie na bazie składników pochodzenia roślinnego i mineralnego. Są to oleje, ekstrakty i wyciągi roślinne, olejki eteryczne. Zdarza się też, że możemy znaleźć w nich składniki pochodzenia zwierzęcego w postaci mleka, wosku pszczelego, czy lanoliny. Barwniki, konserwanty, emulgatory, substancje zapachowe, czyli wszystko to, co wchodzi w skład kosmetyku naturalnego, również pozyskiwane jest z roślin. Bezpieczeństwo stosowania kosmetyków ekologicznych jest sprawdzane w laboratoriach, nie ma jednak mowy o testowaniu kosmetyków na zwierzętach.

Składniki wykorzystywane do produkcji kosmetyków ekologicznych pozyskiwane są ze specjalnych upraw i jest to ważna informacja, której powinniśmy szukać na ich opakowaniach. Dzięki temu możemy mieć pewność, że rumianek, z którego zrobiony jest nasz tonik do twarzy, nie rósł sobie w rowie przy ruchliwej autostradzie.

Kosmetyki naturalne w większości są kosmetykami hypoalergicznymi, mogą być stosowane do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Pamiętajcie jednak o tym, że ze względu na dużą zawartość ziół i olejków eterycznych, które zawierają często występujące alergeny, kosmetyk ekologiczny też może spowodować zaczerwienie skóry, czy wysypkę. Dlatego jeśli macie stwierdzoną alergię na substancje, które mogą znajdować się w kosmetykach roślinnych, dobrze sprawdzajcie ich składy.

To, co sprawia największy problem przy kupowaniu kosmetyków naturalnych, to zrozumienie ich składu. Nie da się bowiem wyuczyć na pamięć wszystkich obco brzmiących nazw i jeszcze zapamiętać, jak działają, i czy są szkodliwe, czy nie. Poza tym, powinniśmy też wiedzieć, jakich substancji tak naprawdę chcemy unikać i z jakich powodów. Sama unikam na przykład SLS-ów w szamponach do mycia włosów, bo podrażniają one moją skórę głowy, powodują swędzenie i wysyp krostek. Nie kupuję też kremów do twarzy, które zawierają parafinę, by nie zatykać sobie porów skóry.

 

Składniki, których warto unikać

 

1. SLS i SLES

Sodium Lauryl Sulfate i Sodium Laureth Sulfate to silne detergenty myjące i pianotwórcze, stosowane w żelach pod prysznic, płynach do kąpieli, szamponach do włosów, pastach do zębów. Kosmetyki, które zawierają SLS-y mogą podrażniać naturalną barierę ochronną naszej skóry, wysuszać i podrażniać, powodować wysypki i stany zapalne skóry.

2. Parafina i oleje mineralne

Będąca pochodną ropy naftowej parafina jest popularnym składnikiem kremów, balsamów, oliwek, maseczek. To między innymi ona sprawia, że nasza skóra po użyciu kosmetyku wydaje się być miękka, nawilżona i gładka. Parafina i oleje mineralne zatykają jednak pory skóry i tworzą na niej powłokę, które utrudnia skórze wchłanianie substancji odżywczych, czy procesy mataboliczne i wymianę gazową. To właśnie z jej powodu często mamy na skórze podskórne krostki lub ropne stany zapalne.

3. Parabeny

To syntetyczne konserwanty, nad szkodliwością których wciąż się dyskutuje. Z jednej strony słychać głosy, że parabeny nie są złe, z drugiej że to one są przyczyną wielu skórnych alergii i podrażnień skórnych. Wielokrotnie czytałam też o tym, że parabeny mogą zaburzać naszą gospodarkę hormonalną.

4. PEG-i

To mieszanin związków chemicznych, do produkcji których stosuje się tlenek etylenu, mogący uszkadzać komórki i wykazywać działanie rakotwórcze. Ich funkcją w kosmetyku jest nadawanie gładkiej i jednolitej konsystencji. Szkodliwość PEG-ów to przede wszystkim pojawiająca się na skórze pokrzywka, nieprzyjemne swędzenie, zatkane pory.

5. Silikony

Podobnie jak parafina, mogą utrudniać skórze i włosom otrzymywanie niezbędnych substancji odżywczych i oblepiać je trudną do usunięcia powłoką.

 

W kosmetykach naturalnych unika się też stosowania syntetycznych barwników, substancji zapachowych, surowców modyfikowanych genetycznie i pochodzenia zwierzęcego.

 

Potrzeby naszej skóry

 

Przeczytanie etykiety kosmetyku to jednak nie wszystko. Bo często nie wystarczy, żeby kosmetyk był pozbawiony substancji chemicznych. Ważne jest też, żeby zawierał składniki, które będą miały dobry wpływ na wygląd naszej skóry i włosów. I tu dopiero zaczynają się schody, bo oferta kosmetyków naturalnych jest dzisiaj tak rozwinięta, że początkującym w temacie naturalnej pielęgnacji może być naprawdę trudno kupić kosmetyki, które będą się sprawdzały od pierwszego użycia. Zaskoczeniem może być też to, że kosmetyk nie ma intensywnego zapachu, a szampon słabo się pieni. Zapewniam jednak, że do wszystkiego można się przyzwyczaić.

Przed pójściem na zakupy warto więc określić potrzeby swojej skóry i włosów, odpowiedzieć na pytanie, czego odczekuję od szamponu, balsamu, czy kremu. Poczytać o kluczowych składnikach kosmetyków ekologicznych i ich działaniu, zapoznać z opiniami i recenzjami produktów. Polecam też kupować kosmetyki firm, które specjalizują się tylko w produkcji naturalnych kosmetyków, dowiedzieć się, jakie mają założenia i jaka misja przyświeca ich działalności. Popularność ekologicznych kosmetyków naturalnych spowodowała, że dzisiaj wiele koncernów kosmetycznych zaczyna tworzyć linie produktów, które mają być eko, a często są nimi tylko z nazwy.

 

Marki, które polecam

 

Mając za sobą kilka lat doświadczenia związanego z naturalną pielęgnacją i kilka spektakularnych porażek zakupowych, postanowiłam ułatwić drogę początkującym i polecić Wam kilka polskich marek kosmetyków ekologicznych, na których produktach nigdy się nie zawiodłam.

  • Resibo
  • Make Me Bio
  • Orientana
  • Sylveco i Biolaven
  • GoArgan+
  • Pat&Rub
  • Clochee

 

 

 

Post powstał w ramach projektu Between Us, który jest miejscem wspólnych przedsięwzięć, gościnnych postów, wywiadów i wszelkiego rodzaju akcji blogerskich. Jeśli macie jakieś sugestie odnośnie tematyki, bądź sami chcielibyście napisać post na łamach Kameralnej, piszcie na adres kontakt@kameralna.com.pl.

 

 

Bardzo dziękuję Oldze za niezwykle profesjonalne ujęcie tematu. Od jakiegoś czasu sukcesywnie wymieniam wszystkie swoje kosmetyki do pielęgnacji na naturalne i zaczynam wreszcie widzieć ogromną poprawę w wyglądzie mojej skóry i kondycji włosów. Ponieważ mam wrażenie, że cały czas jeszcze raczkuję w tym temacie, chętnie dowiem się jakie są Wasze doświadczenia z kosmetykami naturalnymi. Jakie marki polecacie? Podajcie też przykłady kosmetyków naturalnych, które u Was się sprawdziły. Jeśli macie jakieś pytania do naszej ekspertki Olgi, piszcie śmiało w komentarzach.

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

Close