fbpx

Lista 20 uszczęśliwiaczy, które pozytywnie wpływają na moje ciało, duszę i umysł

by Dorota Zalepa
50 komentarzy

Człowiek ma prawo mieć gorszy humor i nie tryskać energią od samego rana. Doświadczamy różnych emocji i one wszystkie są potrzebne. Nie zawsze sprawy układają się tak jakbyśmy chciały, doświadczamy trudnych momentów, potrzebujemy czasu, by się z nimi oswoić. Jeśli jednak w naszym życiu zaczynają dominować smutek, przygnębienie, czy frustracja warto zacząć działać. Każda z nas ma swoje sprawdzone sposoby, by poczuć się lepiej. I o ile nie są to zakupy, warto je wprowadzać w życie jak najczęściej. Możemy sobie stworzyć listę uszczęśliwiaczy, by w chwilach kryzysu do niej zajrzeć i wybrać coś, co sprawi nam radość. Zmiana w działaniu wpłynie także na nasze samopoczucie.

Czasami wystarczy z rozmowa kimś bliskim, czasami lekarstwem będzie spacer lub gotowanie, a czasami zwyczajnie potrzebujemy odpoczynku. Stworzyłam sobie listę rzeczy, które pozytywnie wpływają na moje ciało, duszę i umysł, a jak wiemy te trzy sfery przenikają się wzajemnie. Gdy jedna szwankuje, odbija się to na pozostałych. Moja lista jest bardzo subiektywna, ale jestem pewna, że znajdziecie w niej coś dla siebie.

 

Lista 20 uszczęśliwiaczy, które wpływają pozytywnie na moje ciało, duszę i umysł

 

1. Czytanie

Nie tylko pozwala wyłączyć się i zapomnieć o troskach, ale także rozwija, wzbogaca słownictwo, kształtuje wyobraźnię, umiejętność pisania i wypowiadania się. Moim codziennym rytuałem jest czytanie choćby kilku stron przed pójściem spać. Zawsze mam przy łóżku książkę, którą aktualnie czytam, by łatwiej było mi wyrobić sobie nawyk czytania przed snem.

 

2. Relaksująca muzyka

Każdy musi odkryć muzykę, która będzie na niego działała najlepiej. Ja uwielbiam rytmy soulowe – Norah Jones, Macy Gray, Ayo, Sade, Katie Melua a z polskich Julię Pietruchę. Lubię słuchać muzyki także podczas wykonywania różnych codziennych czynności, jak sprzątanie, przygotowanie posiłków, zabawa z maluchem.

 

3. Domowe SPA

Jeśli cierpi moja dusza, zajmuję się ciałem. Biorę gorący prysznic, smaruję ciało aromatycznymi olejkami, nakładam maseczkę, czy robię masaż twarzy. Ten ostatni super odpręża i pozwala skupić się na danej czynności, a przy okazji dbam o kondycję mojej skóry.

 

4. Koktajle lub wyciskane soki

Często w ramach drugiego śniadania przygotowuję sobie i dzieciom soki owocowo-warzywne lub koktajle. Generalnie eksperymentuję i dodaję przeróżne owoce i warzywa, przeważnie te, które mam pod ręką. Taka bomba witaminowa wpływa na moje zdrowie, samopoczucie i wygląd.

 

5. Bycie tu i teraz

Staram się z uwagą przeżywać wiele momentów w moim życiu i pilnuję, by czas nie upływał mi na czynnościach, które nie są dla mnie ważne. Poznanie i określenie swoich priorytetów, bardzo pomaga żyć bardziej celowo. Nie marnuję czasu na mało istotne czynności. Na pracę, która nie przybliża mnie do celów, roztrząsanie przeszłości i snucie daleko idących planów. Życie dzieje się tu i teraz. To dziś zaczyna się jutro. Dbam o jakość chwili. Odkąd praktykowanie uważności stało się moim sposobem na życie, czuję się szczęśliwsza, radośniejsza i spokojniejsza. Zdarzają się gorsze momenty, ale wiem już co zrobić, by wrócić na odpowiednie tory. 30-dniowy dzienniczek uważności jest e-bookiem, w którym opowiadam o moich doświadczeniach, ale także przeprowadzam czytelniczki przez różne etapy na ich drodze do pełniejszego i bardziej celowego życia.

Przejdź do sklepu lub poczytaj o nim więcej!

 

6. Modlitwa

Jest dla mnie formą medytacji i wyciszenia. Są momenty, kiedy zbliżam się do Boga i oddalam, zaniedbując tę sferę w moim życiu. Jednak za każdym razem, kiedy wracam, czuję się spokojniejsza, bo wiem, że mogę powierzyć wszystkie moje sprawy (te radosne i te trudne) Bogu i zawsze jestem wysłuchana.

 

7. Bieganie i gimnastyka

Aktywność fizyczna, nawet taka bardzo umiarkowana poprawia ukrwienie, uelastycznia ciało, czyni nas sprawniejszymi ludźmi. Poza tym po treningu wytwarzają się endorfiny, hormony szczęścia, które wpływają na nasz nastrój. Biegam, rozciągam się, wzmacniam mięśnie całego ciała.

 

8. Planszówki i wspólne zabawy

Jesienią i zimą sięgamy po planszówki częściej, wiosną i latem więcej przebywamy na zewnątrz. Czas spędzony z rodziną, bliższą i dalszą, pozytywnie wpływa na moje życie. W e-booku przytaczam wieloletnie badania nad poziomem szczęścia, których wyniki pokazują, że to głównie relacje wpływają na poprawę jakości naszego życia. Warto inwestować swój czas w drugiego człowieka.

 

9. Balkon

To moja oaza relaksu. Urządziłam go tak, żeby było przytulnie. Posadziłam kwiaty doniczkowe, położyłam wygodne poduchy i siedziska. Tutaj piję kawę, czytam, czasami pracuję i jem śniadanie, gdy wszyscy jeszcze śpią.

 

10. Wspólne posiłki

Celebrujemy wspólne posiłki najczęściej jak to tylko możliwe. Wspólne obiady, weekendowe śniadania są naszym rytuałem, który scala rodzinę. Takie drobne działania mają duże znaczenia dla budowania dobrych relacji w rodzinie.

 

11. Kontakt z naturą

Podczas kwarantanny, kiedy bez maseczki mogliśmy przebywać tylko w lasach, codzienne spacery sprawiały, że wracałam do psychicznej równowagi. Oderwałam się od informacji o koronawirusie, spędzałam czas z najbliższymi i łaknęłam kontaktu z naturą mocniej niż kiedykolwiek. Czułam się cześcią większej całości i oddychałam z ulgą.

 

12. Porządki domowe

Śmieję się do męża, że dla relaksu muszę poodkurzać w domu. To całkiem dobra odskocznia od komputera. Od razu robi się cieplej, a wysiłek fizyczny pompuje do mózgu dobrą dawkę rozweseleczy w postaci endorfin. No i przyjemniej się żyje w uporządkowanej przestrzeni.

 

13. Work-life balance

Organizacja pracy w domu jest większym wyzwaniem, ale jest niezwykle istotna dla efektywnej pracy. Czasy kiedy pracowałam w łóżku w piżamie już dawno minęły. Szybko zorientowałam się, że taki system zarządzania czasem zupełnie się nie sprawdza. Zanim zabiorę się za pracę muszę się odpowiednio przygotować. Jem pożywne śniadanie, ogarniam mieszkanie, organizuję także opiekę dla maluszka, pracuję w blokach czasowych i robię przerwy na regenerację. Zawsze planuję swoją pracę z wyprzedzeniem. Mój czas pracy jest ograniczony, więc chcę od razu zabrać się za zadania z przygotowanej wcześniej listy.

 

14. Rozmowa z mamą

Praktycznie codziennie rozmawiam z mamą, jak nie telefonicznie, to osobiście. Pisałam Wam kiedyś jak pozytywną i ciepłą osobą jest moja mama, zawsze po takiej rozmowie czuję przypływ radości i dobrych emocji.

 

15. Próbowanie nowych rzeczy

Próbowanie nowych rzeczy jest genialnym sposobem, by wygonić ze swojego życia nudę i zniechęcenie. To nie muszą być od razu poważniejsze przedsięwzięcia, jak kurs tańca, albo nauka hiszpańskiego (choć czemu nie), ale drobne rzeczy, jak na przykład czytanie książki z gatunku, po który zazwyczaj nie sięgamy, słuchanie nowego gatunku muzyki, wybór innej niż zazwyczaj trasy do pracy. Dzięki temu stymulujemy nasz mózg do wzmożonej pracy, odkrywamy nowe przyjemności i poznajemy siebie.

 

16. Aromatyczna herbata

Uwielbiam kawę, ale ograniczam się do dwóch kubków dziennie, za to nie odmawiam sobie filiżanki dobrej herbatki. W zależności od nastroju sięgam po białą, zieloną, owocową, czarną herbatę, głównie ekologiczną, ale lubię też melisę i rumianek, gdy chcę się odprężyć.

 

17. Wieczorki kinowe w domu

Nie mam zamiaru z nich rezygnować, to jedna z moich ulubionych form relaksu. Przygotowujemy popcorn, przekąski, rozkładamy kanapę i wygodnie, w rodzinnym gronie oglądamy film lub serial.

 

18. Slow food

Lubię sprawdzać nowe przepisy. To mnie odpręża i sprawia, że skupiam się na danej czynności, jestem obecna tu i teraz. Slow food to kultura zdrowego celebrowania posiłków, zaczerpnięta od Włochów, narodowość, która biesiadowanie ma we krwi. Warto wprowadzać rytuał powolnego rozkoszowania się jedzeniem, uruchamiania wielu zmysłów i zanurzania się w danej chwili. Już sama czynność gotowania może być dla nas bardzo relaksująca.

 

19. Odkrywanie nowych pasji

Kiedyś moją pasją był sport, teraz mam wiele różnych, mniejszych pasji. Fotografia, czytanie, kino, podróże (mniejsze i większe), aranżacja wnętrz, pisanie. Moją pasją jest odkrywanie piękna życia. Odnajdywanie w sobie dziecka, które budzi się rano z podekscytowaniem na nadchodzący dzień pełen wrażeń.

 

20. Porządkowanie szafy

Może to nie jest dla Was szczytem przyjemności, ale gdy już Wasza szafa przejdzie metamorfozę, porządki stają się o wiele przyjemniejsze. Lubię, gdy panuje w niej porządek, a ja otwierając szafę widzę dokładnie co mam. Wybór ubrań na każdy dzień jest prostszy i przyjemniejszy.

 

Staram się moją listę rozwijać i wciąż dopisuję kolejne punkty. Codziennie wykorzystuję przynajmniej dwa punkty  które sprawiają mi radość i pozytywnie wpływają na moje ciało, duszę i umysł. A jakie są Wasze pozycje na liście uszczęśliwiaczy? Co pomaga Wam przetrwać trudne chwile, co relaksuje, sprawia radość i daje poczucie spełnienia i spokoju?

 

PS Kochane, gdybyście miały ochotę odkrywać piękno życia i swoją drogę do szczęścia, bez wywracania go do góry nogami, zapraszam do przerobienia e-booka 30-dniowego dzienniczka uważności. 182 strony pełne kojących treści, motywacji i nastrojowych zdjęć.

 

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy