fbpx

Paryż i La Gacilly – część 1. Piękno ukryte w naturze

by Dorota Zalepa
38 komentarzy

Paryż był na liście moich marzeń już od bardzo dawna. Odkładałam jednak ten wyjazd, na korzyść rodzinnych wakacji za granicą. Okazało się, że Paryż i ogólnie Francja przyszły do mnie w najmniej oczekiwanym momencie. Pojechałam tam na zaproszenie marki Yves Rocher, po to, by poznać jej fascynującą historię oraz ludzi, którzy za nią stoją.

 

W pierwszej chwili aż podskoczyłam z radości, w końcu spełnia się moje marzenie! Po chwili jednak do głowy zaczęły dochodzić strach i niepewność. Od bardzo dawna nie ruszałam się za granicę bez rodziny, z ludźmi, których zupełnie nie znam. Ale ponieważ postawiłam w tym roku na wychodzenie ze swojej strefy komfortu (co wychodzi mi na dobre), wiedziałam, że jest to wyzwanie dla mnie.

Wyjazd dał mi tak wiele, że trudno nawet wymienić wszystkie jego zalety. Poza tym, że w końcu zobaczyłam Paryż i nieco poznałam kulturę Francji, spotkałam też fantastycznych ludzi, zarówno Polaków, jak i Francuzów. Z dziewczynami – Martą z Yves Rocher, Kasią z minimaliv.com i Agatą z AgataBerry.pl, przegadałyśmy długie godziny podczas wieczornych kolacji. Dziewczyny są fantastyczne i bardzo otwarte! Było dużo śmiechu, tematów tabu, kawy i dobrego wina. Pomagałyśmy sobie także ze zdjęciami, więc część zdjęć, które tutaj widzicie są wykonane przez moje drogie koleżanki. Za co bardzo im dziękuję! :*

Oprócz znajomości, mogłam przećwiczyć swój angielski (wakacyjny kurs konwersacyjny bardzo się przydał) oraz skosztować najlepszych na świecie dań, które wyszły spod rąk znamienitych szefów kuchni.

Od lewej Kasia (minimaliv.com), ja, Agata (AgataBerry,pl), Veronique Gohmann (dyrektor ds marketingu i komunikacji Yves Rocher)

 

Wyjazd nie składał się wyłącznie z relaksu, pysznego jedzenia i rozmów w genialnym towarzystwie, ale także blogowej pracy. Nader przyjemnej i fascynującej, aczkolwiek miejscami wyczerpującej. Jestem ogromnie wdzięczna, że dzięki blogowi mogłam poznać specjalistów z branży PR, komunikacji i marketingu (m.in. Veronique Gohmann – światowej klasy specjalistkę od marketingu). Poznałam kulisy powstawania marki Yves Rocher, jej misję, która bierze pod uwagę nie tylko piękno i samopoczucie kobiet na całym świecie, ale także przyczynia się do rozwoju bioróżnorodności roślinnej na naszej planecie. Poznałam historię, która jest tak fascynująca, że koniecznie muszę się nią z Wami podzielić, bo nie jest ona szeroko opowiadana tutaj w Polsce.

 

Fascynująca historia powstania marki Yves Rocher

 

Zacznę od tego, że marka Yves Rocher, nazwana jest na cześć jej założyciela, który w wieku 16 lat, stworzył swój pierwszy krem oparty głównie na składnikach roślinnych. Młody Yves Rocher głęboko wierzył w uzdrawiającą moc roślin. Dlatego na strychu swojego rodzinnego domu stworzył własne laboratorium, które później przerodziło się w pierwszy punkt produkcyjny kosmetyków. Yves Rocher próbował zachęcić do produkcji kremów na bazie roślin ówczesnych producentów kosmetyków, jednak za każdym razem był odsyłany z kwitkiem. W tamtych czasach, a był to rok 1959, nikt nie wierzył w siłę roślin, a kremy, które wówczas powstawały były mocno syntetyczne.

Pierwszy krem Yves’a Rocher, który powstał na strychu jego rodzinnego domu

 

Upór i wiara w swój pomysł spowodowały, że Yves Rocher jest dzisiaj marką numer 1 we Francji. Francuzki kochają ją za podeście do kobiet, roślinne składy i dostępność. Ceny kosmetyków, mimo że zawierają mnóstwo aktywnych, często opatentowanych składników, są bardzo przystępne. Utrzymanie konkurencyjnych cen jest możliwe dzięki temu, że firma kontroluje cały cykl życia produktu, nie korzysta z pośredników, sama uprawia rośliny, przeprowadza badania, produkuje opakowania i sprzedaje kosmetyki poprzez własną sieć dystrybucji (w tym sklep internetowy).

Pomiędzy rośliną a człowiekiem istnieje 27% zbieżnych genów. Naukowcy Yves Rocher potrafią rozszyfrować geniusz każdej rośliny i zastosować go w swoich produktach. Udział naturalnych składników w kosmetykach wynosi średnio 90-95 procent.

 

Odkrycie właściwości roślin nie jest naszym największym osiągnięciem. Naszą dumą jest udostępnienie tych właściwości wszystkim. Yves Rocher

 

 

Dzięki uprzejmości Yves Rocher, mogę przetestować sporo produktów. Ostatnio absolutnym hitem okazała się nowa linia o działaniu przeciwstarzeniowym i chroniącym cerę przed zanieczyszczeniami powietrza z wyciągiem z Aphloi (roślina ta potrafi się odrodzić w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych) ELIXIR JEUNESSE. Stosuję te produkty od dwóch tygodni, a moja skóra daaawno nie była tak promienna.

 

Ekologia

 

To co absolutnie mnie zachwyciło podczas tego wyjazdu to podejście Yves Rocher do natury. Kosmetyki nie są testowane na zwierzętach. Do ich produkcji używa się składników roślinnych niemodyfikowanych genetycznie, które uprawiane są w Ogrodzie Botanicznym Yves Rocher w La Gacilly. Marka wspiera bioróżnorodność i wyznaje zasadę, że jeśli coś otrzymuje od natury, sama musi jej coś dać w zamian, dlatego od wielu lat dzięki inicjatywie Yves Rocher sadzone są drzewa. Do tej pory zostało posadzonych 72 miliony drzew na całym świecie (do 2020 roku ma ich być 100 milionów). Licznik dostępny jest na stronie fundacji.

Firma Yves Rocher dokłada wszelkich starań, by produkowane opakowania były jak najmniej ingerujące w naturę. Dlatego zmniejsza ich wielkość i grubość, zrezygnowała z ulotek wewnątrz opakowań i drukuje je na odwrotnej stronie pudełeczka, używa papieru, który produkowany jest z drzew pochodzących ze zrównoważonych upraw.

 

Eco Hotel Spa Yves Rocher

Pomysłodawcą i twórcą Eco hotelu La Gree des Landes jest Jacques Rocher syn Yves’a Rocher. Jacques Rocher jest prezesem Fundacji Yves Rocher, której główną misją jest sadzenie drzew na całym świecie i ochrona bioróżnorodności. Hotel ma przyznany certyfikat europejskiego oznakowania technologicznego. To tutaj spędziłyśmy dwa dni naszego pobytu.

Jak on wygląda? Hotel jest zbudowany w dużej mierze z naturalnych surowców i wkomponowuje się w krajobraz miejscowości La Gacilly. Drewniane podłogi, duże szklane okna, które wpuszczają dużo światła, lniane zasłony (nawet prysznicowa), kamienne podłogi w łazienkach, ekologiczna kuchnia, która korzysta z lokalnych upraw oraz własnego ogródka. Brak Wi-Fi w pokojach, kosze do segregacji śmieci, brak miniaturek kosmetyków w plastikowych opakowaniach, widok z balkonu na łąki i las. Do tego spa,  strefa relaksu z sauną parową, możliwość skorzystania z zabiegów na ciało i twarz. Ja skorzystałam z masażu, który zregenerował moje siły po podróży. To wszystko sprawiło, że pobyt tutaj, nawet jeśli nie miałam zbyt dużo czasu na relaks, był niesamowity i w duchu slow.

 

Fotografia

Fundacja Yves Rocher wspiera także fotografię. Co roku w La Gacilly odbywa się jedna z największych w Europie wystaw fotografii plenerowej. Niesamowite zdjęcia towarzyszyły nam na każdym kroku. Na budynkach, w restauracjach, w hotelu, w parkach. Wystawa jest zawsze poświęcona tematowi wpływu człowieka na środowisko naturalne (pod hasłem: Człowiek&Natura). W okresie wakacyjnym przyjeżdża do La Gacilly wielu turystów i pasjonatów fotografii. Marka chce pokazać światu, że jesteśmy częścią natury, którą powinniśmy chronić.

 

Moje wrażenia

Przede wszystkim nie miałam pojęcia, że za marką stoi taka fascynująca historia i ludzie, którzy ją stworzyli z ogromnej pasji i wiary w moc roślin kultywując podejście pełne szacunku do drugiego człowieka i natury. Odwiedziłam dom Yves’a Rocher, siedzibę firmy w Paryżu, laboratoria, ogromny Ogród Botaniczny, fabrykę i Eco -Hotel, które na każdym kroku potwierdzały słowa wypowiadane przez pracowników. La Gacilly to miejsce wyjątkowe. Yves Rocher bardzo chciał, żeby miejscowość przetrwała, dlatego postanowił stworzyć swój biznes właśnie tutaj, by dać ludziom pracę i uratować swoje miasteczko. Obecnie firmą zarządza wnuk Yves’a Rocher – Bris Rocher.

Przez te 4 dni pobytu we Francji, rozmawiając z kilkunastoma osobami zaangażowanymi w pracę w Yves Rocher, jestem przekonana, że produkty są najwyższej jakości, tworzone z pasją i dbałością o ludzi i naturę, po to, by wydobyć piękno z każdej kobiety. Chętnie wprowadziłam je do swojej codziennej pielęgnacji.

 

A teraz chciałabym Was zapytać, czy znacie kosmetyki Yves Rocher, macie swoich ulubieńców, jak sprawdzają się na Waszej skórze? U mnie linia antysmogowa działa cuda i to po tak krótkim czasie, a w planach mam wypróbowanie także linii Anti-Age Global, która w swoim składzie zawiera roślinne komórki macierzyste.

 

Zapraszam także na drugą część wpisu dotyczącego Francji – o Paryżu, paryskim szyku i francuskiej kuchni.

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy