Podróż, o której marzę

by Dorota Zalepa
21 komentarzy
Manhattan

Będąc aktywnym sportowcem dużo podróżowałam, pisałam Wam już o moich sportowych wyjazdach. W tamtych czasach nie myślałam o mojej podróży marzeń, bo i tak ciągle nie było mnie w domu i jedyne o czym marzyłam to 2 tygodnie ciągiem na mojej kanapie, przed telewizorem. Wydawało mi się wtedy, że 1/3 życia spędzam w samochodach, autokarach czy samolotach. Podróże sportowe to jednak nie to samo, przyświeca im zupełnie inny cel, który z turystyką nie ma nic wspólnego. Teraz kiedy tych wyjazdów jest jak na lekarstwo, coraz częściej marzy mi się jakaś fajna zagraniczna wyprawa, taka na dłużej.

Nigdy nie byłam w Stanach Zjednoczonych Ameryki. W trakcie studiów wiele osób wyjeżdżało tam do pracy, mimo chęci, nie mogłam sobie pozwolić na 3 miesiące nieobecności na treningach, więc nie decydowałam się na wyjazd. Wybór był dla mnie oczywisty, sport był wtedy najważniejszy.

Teraz marzy mi się podróż do Stanów, chciałabym zwiedzić Los Angeles, Wielki Kanion, Las Vegas, ale szczególnie marzy mi się Nowy Jork. Właśnie to miasto, bohater wielu filmów i seriali. Chciałabym przejść się Piątą Aleją, sfotografować Brooklyn Bridge i usiąść w kafejce na Times Square, a potem pójść na spacer do Central Parku. Zasmakować „miasta, które nigdy nie śpi”, przesiąknąć jego klimatem i różnorodnością kultur. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat Nowego Jorku, znajomi, którzy tam byli, zachwycali się nim. Kiedyś tam będę i ja. Nowy Jork trafia na listę marzeń do zrealizowania.

A może ktoś z Was był już w Nowym Jorku i może się podzielić swoimi wrażeniami?

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy