fbpx

Prawie TOTAL BLACK

by Dorota Zalepa
13 komentarzy

Lubię kolor czarny, a tej zimy odkryłam go na nowo. Jest klasyczny, elegancki, daje się łączyć z wieloma innymi kolorami. Do mojej szafy doszły takie klasyki jak: czarny golf, czarny płaszcz, czarne rurki. Nie  przejmuję się tym, że według analizy kolorystycznej, to nie jest do końca mój kolor. Bo tak naprawdę jest! Czuję się w nim świetnie i niezmiernie podoba mi się to, że tak dobrze komponuje się z moją szafą.

 

Dzisiejszy strój to jeden z moich ulubieńców. Czarny golf od Benettona wykonany w 100% z wełny idealnie uzupełnił lukę cieplejszych bluzek pod kardigan czy marynarkę. Spodnie rurki to model Levis 711. Mają niewielki, jak na czarne dżinsy, dodatek poliestru i gdyby nie fakt, że obłażą od wełny, byłyby ideałem. Bo mają świetny, bardzo wygodny fason i dobrze trzymają kolor.

By nie było tak czarno dołożyłam do całego zestawienia długi i ciepły kardigan Moss Copenhagen. Od razu pokochałam go za oversizowy charakter. Wiele osób powtarza mi, że dobrze mi w ubraniach bliżej ciała, ale jak widać w niektórych kwestiach jestem niereformowalna. I to świadczy o tym, że gdzieś tam głęboko we mnie jest wpisany taki właśnie luźny styl. Sweter jest ciepły, ma bardzo dobry skład materiału. Noszę go niemal do wszystkiego, ale najczęściej do spodni rurek. Do tego sztyblety lub oficerki i mogę tak przechodzić całą zimę. Bardzo dobrze wygląda w wersji eleganckiej z białą koszulą i jestem pewna, że sprawdzi się także wiosną, jako okrycie wierzchnie do sukienek i spódnic.

Płaszcz to zaplanowany na ten rok zakup. Najpierw chodził za mną płaszcz w kolorze szarym, ale nie mogłam znaleźć modelu dla siebie. W końcu zdecydowałam się na płaszcz Maxima w kolorze czarnym. Mam już od nich karmelową dyplomatkę, więc wiedziałam, że będzie to model, który sprawdzi się na wysokich osobach. Długie rękawy, talia w miejscu talii, to coś, czego szukałam. Maxima to polska marka, szyjąca naprawdę świetnej jakości płaszcze, ale także bardziej formalną odzież, także warto do nich czasem zajrzeć. Płaszcz jest wykonany w 80% z wełny z wiskozową podszewką. Ze względu na kolor są na nim widoczne drobne pyłki i kłaczki, więc przed założeniem trzeba go koniecznie oczyścić rolką.

 

Prawie total black dopełniły czarne sztyblety od Venezii. Przetrwały dwa sezony zimowe i już nie zostawię ich na trzeci. Niemniej nosiłam je prawie na okrągło więc stosunek jakości do ceny określam jako dobry. W tym roku skusiłam się na polecane przez Was sztyblety Tommy Hilfiger, jestem ciekawa, czy są tak przetrwają dłużej. Poczekałam do wyprzedaży i kupiłam je taniej.

golf Benetton | dżinsy Levi’s | kardigan Moss Copenhagen | płaszcz Maxima | sztyblety Venezia | czapka Solar

 

Jestem ciekawa, czy Wy też nosicie kolory, które według różnych analiz Wam nie pasują? Co jest czynnikiem decydującym przy wyborze określonego koloru? U mnie oprócz tego, że lubię siebie w jakimś kolorze, patrzę przede wszystkim na kompatybilność danego koloru z innymi moimi ubraniami.

 

Zapisz się na Kameralny Newsletter i zyskaj dostęp do dodatkowych materiałów i treści. Dołącz do grupy, by wspólnie inspirować się do życia w rytmie slow.

Zapraszam Cię także na mój Fan Page na Facebooku oraz Instagram, gdzie wrzucam różne anegdotki z życia i niepublikowane wcześniej zdjęcia :)

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy