fbpx

Tunezja #3 – zakupy

by Dorota Zalepa
22 komentarze

To już ostatni post o Tunezji, pisany z Polski. Wczasy będę wspominać naprawdę miło. Co prawda upałów nie było, ale 20 stopni w porównaniu z 5 w Olsztynie jest odczuwalne. Dzięki zróżnicowanej pogodzie, nie leżałam tylko na plaży, ale także zwiedzałam. Zdjęcia z wycieczki do Susy pojawiły się w pierwszym wpisie, a z Monastyru w drugim.

medina_tunezja

Medina w Susie to główne targowisko skupiające setki małych sklepików i straganów. Można tam kupić dosłownie wszystko. Od ubrań, wyrobów skórzanych, ceramicznych, po jedzenie, alkohole, papierosy, sprzęt elektroniczny, a nawet zwierzęta. Sprzedawcy świetnie opanowali polskie zwroty i zapraszają do swoich punktów mówiąc: „chodź zobacz mój sklep, zajrzyj do środka, dobry towar, tylko 5 dinarów” itd. Nie byłam w stanie przejść niezauważona obok ani jednego sklepiku. Praktyki stosowane przez polskich sprzedawców, o których pisałam jakiś czas temu, nie umywają się do tego co dzieje się na tunezyjskim bazarze.

 

Możemy tu znaleźć większość znanych nam marek. Converse’y za 30 zł, bluzy sportowe Nike, dresy Adidas, torebki Chanel i Louis Vuitton, okulary Ray-Bana za grosze, iPhone’y, czy Samsungi. Oczywiście podróbką i tandetę aż bije po oczach, więc nie ma co się napalać.

Są jednak punkty, obok których nie przechodzi się obojętnie. Możemy w nich kupić rodzime i bardzo oryginalne produkty z Tunezji. Należą do nich wyroby skórzane, koce, obrusy, malowana ręcznie ceramika, przyprawy i oliwy. Skusiłam się na koc z wełny wielbłądziej (widoczny na jednym ze zdjęć poniżej), bardzo przyjemny w dotyku i przede wszystkim ciepły. Idealnie nadaje się też jako kapa na wysłużoną już sofę. Moim obowiązkowym zakupem z każdego wyjazdu jest magnes na lodówkę. Mam już ich sporą kolekcję.

Ceny produktów nie są oznaczone, trzeba o nie pytać i przede wszystkim należy się targować. Pierwsza cena jest zawsze bardzo wysoka, ale sprzedawcy potrafią zejść naprawdę nisko. Na przykład mój koc początkowo kosztował 300 zł, a kupiłam go za 40 zł i podejrzewam, że niektórzy schodzą jeszcze niżej.

Warto spojrzeć na kurtki skórzane, co prawda wykończenie nie zawsze jest perfekcyjne, ale jak się dobrze poszuka można znaleźć naprawdę fajne okazy i to z bardzo miękkiej i miłej w dotyku naturalnej skóry. Cena, w zależności od sklepu, waha się w granicach 200-300 zł.

 

Zakupy ograniczyłam do minimum, bo i tak sporo bagażu miałam ze sobą, ale zazwyczaj przywożę więcej pamiątek z podróży. A jak to jest z Wami? Dużo kupujecie na wyjazdach?

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy