fbpx

Ulubieńcy miesiąca – październik 2017

by Dorota Zalepa
31 komentarzy

Jak co miesiąc zapraszam Was na ulubieńców miesiąca. Tym razem mam dla Was dwa super filmy, jedną książkę, wspaniały profil na Instagramie i kilka kosmetyków.

 

Ulubione filmy

 

→ Love story – jeden z najsłynniejszych filmów o miłości wszech czasów, który w całości obejrzałam dopiero niedawno. To wzruszająca historia miłości dwojga młodych ludzi, którzy pochodzą z dwóch różnych światów. Ryan, syn wpływowego i bogatego ojca postanawia uciec od narzucanych mu oczekiwań i prowadzić życie na własnych warunkach. Ali, to urocza i pewna siebie dziewczyna, która pracuje w szkolnej bibliotece by opłacić studia. Spotykają się dwie silne osobowości, których połączy głębokie uczucie, choć nie zawsze jest słodko i landrynkowo, jednak „prawdziwa miłość nie wymaga przeprosin”. Raczej nie jestem typem osoby, która płacze na filmach, aczkolwiek potrafię się wzruszyć, ale ten film to prawdziwy wyciskacz łez.

 

→ Maudie – kolejny film, który zrobił na mnie ostatnio duże wrażenie. Historia przedstawiona w filmie jest oparta na prawdziwych wydarzeniach. Maudie Lewis to jedna z najbardziej znanych kanadyjskich malarek. Film opowiada o jej życiu, chorobie, z którą borykała się od najmłodszych lat, małżeństwie, ubóstwie i radości jaką czerpała z malowania. To niesamowicie pouczająca opowieść, która pokazuje, że mimo wielu życiowych zakrętów i trudności, można znaleźć w życiu pasję i czerpać radość z najdrobniejszych rzeczy.

 

 

Ulubiona książka – Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior, James Rebanks

 

Nie powiem, żeby to była miłość od pierwszego wejrzenia. Początkowo książka szła mi bardzo opornie, ale w pewnym momencie zaczęłam czerpać radość z lektury. Opowieść o Krainie Jezior oraz życiu i pracy hodowców owiec okazała się dla mnie niezłą lekcją życia w rytmie slow. Tradycja, korzenie, przekazywanie wartości z ojca na syna, fizyczna praca, rytuały, kontakt z naturą, wspólnota, to wartości, które towarzyszą farmerom na co dzień, a tak trudno o nie w dużych miastach. Mimo ciężkiej pracy od świtu do nocy, farmerzy wiedzą, że Kraina Jezior jest ich miejscem na ziemi, którego nie zamieniliby na żadne inne. Mądrość czerpią z doświadczeń, a nie szkoły i książek. Tutaj nie ma podziału na klasy, nie ma równych i równiejszych, nikt się nie wywyższa, a jeśli zajdzie taka potrzeba można liczyć na pomoc sąsiada. James Rebanks, autor książki, wraca z wielkiego miasta na wieś, by odnaleźć radość w prostocie, pracy, relacjach i wartościach, które tam naprawdę coś znaczą. Z dala od zgiełku, szybkiego życia, smartfonów i powierzchownych relacji.

 

Nowości kosmetyczne

 

Seria rokitnikowa Natura Siberica – krem do rąk i masło do ciała

Seria rokitnikowa zawiera w składzie olejek z rokitnika ałtajskiego, który został pozyskany z tłoczenia na zimno jego owoców. Jest bogaty w witaminy, minerały i kwasy tłuszczowe omega (3,6,9), a także rzadko spotykany kwas omega 7. Masło i krem bardzo dobrze nawilżają i odżywiają skórę. Produkty szybko się wchłaniają, nie pozostawiając na skórze tłustej warstwy. Masło nie jest twarde, dobrze rozprowadza się na ciele, jednak trzeba uprzednio dokładnie rozpuścić je w dłoniach. Smaruję nim ciało raz dziennie, co w zupełności wystarcza, by pozbyć się przesuszonego naskórka.

 

→ Puder Pupa Like a Doll

Przez wiele lat byłam wierna pudrowi Isadora Velvet Touch i pewnie nie raz jeszcze do niego wrócę, bo to naprawdę świetny puder. Jednak ze względu na to, że mam cerę mieszaną, która po dwóch godzinach zaczyna się świecić w strefie T, postanowiłam wypróbować coś bardziej matującego. Znajoma makijażystka poleciła mi właśnie puder w kompakcie Pupa Like a Doll i muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Używam go od kilku tygodni i jestem z niego bardzo zadowolona. Puder dobrze kryje, stapia się ze skórą, nie tworzy efektu maski i matuje na długie godziny. Dość trudno dobrać kolor, bo mój (nr 9) wydawał się jasny, a jednak na twarzy jest ciemniejszy i podejrzewam, że gdy już moja opalenizna zupełnie zejdzie, będę musiała kupić o ton jaśniejszy. Niemniej produkt świetnie wtapia się w skórę i już po chwili zupełnie go nie widać, a przy tym pięknie rozświetla. Zawiera krzemionkę i skrobię ryżową, które absorbują sebum zapewniając skórze mat na długi czas. Jest lekki i nie zapycha porów, zawiera także filtr UV.

 

Ulubiony jesienny rytuał – czarna herbata migdałowa z cynamonem

 

Jesienią znacznie częściej w ruch idą ciepłe napoje. Kupując herbatę zawsze patrzę na skład. Unikam sztucznych aromatów, bo są niepotrzebne i podrażniają mój żołądek. Ostatnio w ciągu dnia sięgam po czarną herbatę migdałową z cynamonem z organicznych upraw (dostępna na przykład tutaj). Wspaniale smakuje, a przy okazji roztacza przepiękny zapach.

 

Profil na Instagramie – @Idaliastyle

 

Profil Magdy jest klimatyczny, nastrojowy, a zdjęcia przypominają stare fotografie. Przepiękna głębia ostrości, efekt bokeh, ciekawy i spójny filtr, proste i wysmakowane akcesoria fotograficzne. Na jej profilu pojawiają się także polecenia książkowe i kosmetyczne. Koniecznie zajrzyjcie, obiecuję, że zatracicie się w jej pięknych fotografiach.

 

Ulubione posty na blogu

 

♥ Kameralna Szafa 10×10 podsumowanie jesiennej edycji – to post, który pobił rekordy oglądalności. O kapsułkowej jesiennej garderobie, slow fashion i dbaniu o ubrania.

♥ Kreta w październiku, czyli subiektywny przewodnik po tej greckiej wyspie.

♥ Małe przyjemności października, czyli rzeczy i wydarzenia, które umilały mi czas w ubiegłym miesiącu.

 

To tyle na dziś, jak zwykle jestem bardzo ciekawa Waszych ulubieńców. Co zachwyciło Was w ostatnim czasie? Może książka, film, blog albo kosmetyk? Dajcie znać! :)

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy