fbpx

Idealna szafa za małe pieniądze #4 – jak tego dokonać?

by Dorota Zalepa
43 komentarze

Jeśli chcesz kupić coś porządnego i taniego to musisz kupić dwie rzeczy! Jeszcze nie tak dawno to zdanie było moim mottem podczas zakupów. Uważałam, że cena odzwierciedla jakość odzieży i jeśli płacę za coś więcej to oznacza, że zakup ten będzie mi służył latami. Jak pokazują moje doświadczenia z ostatnich 2-3 lat, niestety nie zawsze tak jest.

 

Kiedyś za jakość rzeczywiście płaciło się więcej, ale miałam pewność, że rzeczy te są porządne i będę je nosić przez wiele sezonów. Teraz coraz częściej płacimy jedynie za modny fason, a o dobrych, oddychających i naturalnych tkaninach możemy co najwyżej pomarzyć. Rzeczy po jednym sezonie nie nadają się nawet do mycia okien, bo niestety ale poliester i akryl słabo chłoną wodę. Lądują w koszu na śmieci, a my co sezon kupujemy nowe, pięknie wyglądające do pierwszego prania, ubrania.

 

Czy trzeba zatem słono zapłacić za dobrą gatunkowo odzież?

idealna-szafa14

Nie zrozumcie mnie źle. Jestem typem osoby, która zdecydowanie stawia na jakość. Wolę zapłacić więcej za porządne ubrania, czy dodatki, niż mniej za wątpliwej jakości produkty. Wychodzę z założenia, że chytry płaci dwa razy. Jeśli będziemy patrzeć tylko i wyłącznie na cenę, nigdy nie będziemy mieli idealnej garderoby. Patrzmy zatem na cenę i JAKOŚĆ! Bo uwierzcie mi w każdej sieciówce znajdziemy swetry akrylowe i te wykonane z wełny czy bawełny, w podobnych cenach. Wybór należy do Was… i do mnie oczywiście też, bo w mojej szafie niestety znajdę jeszcze parę sztucznych egzemplarzy.

 

Pewne materiały zawsze będą kosztowały drożej. Torba skórzana, kaszmirowy sweter, jedwabna sukienka, czy wełniany płaszcz nie będą tanie. Jeśli nie stać nas by wyłożyć kilkaset (lub więcej) złotych za jedną rzecz, możemy starać się zdobyć ją w rozsądnej, dla naszej kieszeni, cenie. Ja też nie mam ochoty wydawać średniej krajowej na wełniany płaszcz.

 

Jak taniej kupować dobrej jakości ubrania i dodatki?

 

1. Szukam okazji w Internecie.

Nie ograniczam się tylko do sklepów stacjonarnych, ale szukam także okazji w sieci. Często upatrzona torebka, zegarek, czy buty będą znacznie tańsze w sklepach internetowych. Nie unikajmy też portali aukcyjnych, sprzedawcy konkurują tam między sobą znacznie opuszczając ceny. Wiem coś o tym, bo przez 3 lata prowadziłam sklep internetowy z odzieżą damską i wystawiałam część rzeczy na allegro.

 

2. Czekam na przeceny.

Szybko następują w sklepach pierwsze zniżki, dlatego nie śpieszę się z zakupem upatrzonej rzeczy, poczekam aż cena spadnie i mój budżet za bardzo nie ucierpi. Przykładem jest sweterek Tatuum wykonany z bawełny i rayonu (wiskoza), którego cena zeszła ze 145 zł na 69,90 zł. Albo kapelusz Solar, za który ostatecznie zapłaciłam 69 zł. Pamiętacie jak we wpisie o wakacyjnej garderobie pisałam, że brakuje mi także japonek i chciałam kupić Havaianasy? Ostatecznie zdecydowałam się na zakup japonek O’neill, których cena po sezonie spadła do 29,90 zł. W tym roku już z nich nie skorzystam, ale będę je miała na przyszły sezon.

idealna-szafa

3. Odwiedzam osiedlowe butiki.

Nie wiem czy wiecie, ale w osiedlowych butikach często można znaleźć fajniejsze rzeczy niż w galeriach. Poza tym nie ma tych tłumów i lamp jarzeniowych, które tak strasznie męczą oczy. W osiedlowym butiku można się nawet potargować.

 

4. Zachodzę do outletów.

I sklepów typu TK Maxx, gdzie znajdę przecenione markowe produkty. Tym sposobem udało mi się kupić torebkę skórzaną za 199 zł. Wybrałam model klasyczny, który nigdy nie wychodzi z mody. Mam poczucie dobrze wydanych pieniędzy.

oszczedzanie-na-zakupach

5. Zbieram karty rabatowe.

Nie wszystkie, ale w niektórych sklepach warto się w nie zaopatrzyć. Na przykład w Kappahl niektóre zniżki są dostępne tylko po okazaniu karty. Dzięki czemu mogę kupić nową, jeszcze nieprzecenioną kolekcję, 20 % taniej.

 

6. Korzystam z kodów rabatowych.

Gdy robię zakupy w sklepach internetowych i przechodzę do sfinalizowania transakcji, natrafiam na okienko z hasłem – wpisz kod rabatowy. Zaglądam wtedy na stronę, która zbiera kody rabatowe z wielu sklepów i sprawdzam czy istnieje taki kod. Dzięki niemu płacę o 10%, 20%, 30% mniej w sklepach takich jak Zalando, Answear, Butyk, Sarenza, Agito i wielu innych.

kody-rabatowe

1/2/3/4/5/6/7/8

7. Zapisuję się do newslettera i płacę do 50 zł mniej.

Większe sklepy internetowe za zapisanie się do newslettera oferują zniżkę na zakupy nawet do 50 zł. Warto z niej skorzystać. Z newslettera także dowiaduję się o promocjach w danym sklepie, a gdy dochodzę do wniosku, że jest zbyt nachalny, po prostu się wypisuję.

 

8. Zbieram punkty.

W wielu sklepach możemy zbierać punkty za zakupy i płacić później nimi za nabywane towary. Jako przykład podam, nie ciuchy, ale sprzęt AGD. Za punkty w Payback, kupiłam sobie nowy blender.

 

9. Zachodzę do second handów.

Celowo napisałam ten punkt jako ostatni, bo z lumpeksami mam kiepskie relacje. Nie mam jeszcze wprawy w wyszukiwaniu wyjątkowych egzemplarzy, więc gdy wchodzę do takiego lumpa to wszystko wydaje mi się stare, zniszczone i brudne. Wiem jednak, że dziewczyny potrafią w takich sklepach znaleźć świetne perełki za kilka złotych. A Wy co myślicie o lumpeksach? Lubicie je?

idealna-szafa4

Mam nadzieję, że mój poradnik zakupowy wzbudzi w Was instynkt łowcy, bo nie ma lepszego uczucia związanego z zakupami, niż poczucie dobrze wydanych pieniędzy na dobrej jakości rzeczy.

 

Jestem niezmiernie ciekawa jakie są Wasze sposoby na kupowanie dobrych jakościowo rzeczy w rozsądnych cenach? Mam nadzieję, że uzupełnicie mój wpis o Wasze doświadczenia. Chętnie skorzystam też z rad dotyczących lumpeksów, bo jak dotąd idzie mi bardzo słabo!

 

 

#Post jest elementem współpracy z picodi.com

Cały czas możecie śledzić bloga na Bloglovin, dołączyć do mnie na Facebooku lub Instagramie, a jeśli chcielibyście utrzymywać ze mną bardziej prywatny kontakt, zapiszcie się do Kameralnego Newslettera.

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy