Lekcje Madame Chic

by Dorota Zalepa
45 komentarzy

Książka Lekcje Madame Chic trafiła do mnie dzięki Wymianie Książkowej. Ucieszyłam się, bo tytuł przewijał się już na wielu blogach. Byłam tej książki ciekawa. Pewnie część z Was już ją przeczytało i wyrobiło sobie opinię na jej temat. Chętnie ją poznam :)

 

Lekcje Madame Chic to taki blog w papierowej formie. Z resztą nic dziwnego, skoro autorka książki, Jennifer L. Scott jest amerykańską blogerką. Książka to autobiograficzne opowiadanie studentki sztuki teatralnej mieszkającej na wymianie studenckiej u arystokratycznej i bardzo dystyngowanej rodziny w Paryżu – Madame i Monsieur Chic.

 

Ogólnie książka jest lekka i przyjemna w odbiorze, jednak bardziej wymagającego Czytelnika, niestety może znudzić. Jedno – dwa popołudnia można poświęcić, by dowiedzieć się o co tyle szumu i czy warto sięgnąć po drugą część, która pojawiła się w księgarniach – W domu Madame Chic.

 

Życie jak bańka mydlana

 

Ja po drugą część nie sięgnę i zaraz Wam wyjaśnię dlaczego. Obraz rodziny Chic jest głęboko przerysowany i nierealny. Madame Chic to francuska wersja Perfekcyjnej Pani Domu, która ma tak zorganizowane życie, że aż trudno je sobie wyobrazić. Madame Chic, która pracuje na pół etatu, przyrządza wszystkie posiłki dla całej rodziny, w tym jeden główny składający się z 3 dań, robi codzienne piesze zakupy (nie kupuje na zapas, by wszystko było świeże), pranie, sprzątanie (w domu aż błyszczy), do tego zawsze w eleganckim stroju i z nienagannymi manierami. Nie wspomnę o cotygodniowej proszonej kolacji dla gości składającej się z 5 dań. Wyidealizowany obraz rodziny, która mam wrażenie nigdy nie istniała w rzeczywistości. No ale, nikt nie mówi, że w książce wszystko ma być prawdziwe.

Cała historia jest dla mnie pełna sprzeczności. Codzienność nie jest taka różowa. Autorka może i ma czas na sztukę, muzykę, niezależne kino, książki, dodatkowe zajęcia, zakupy, jeśli ma pomoc domową, bo praca w trzypiętrowym domu, przy małych dzieciach i karierze pisarki, jest niestety bardzo wymagająca.

Nie twierdzę, że to źle mieć czas na kulturę, sama chętniej poświęcam jej więcej czasu, sztuka rozwija i uwrażliwia nas na otaczające piękno. Bardzo lubię teatr i kino, a muzyka mnie odpręża. Nie twierdzę również, że dobre maniery, nienaganny wygląd, idealnie urządzony dom to coś złego. Twierdzę tylko, że prawdziwe życie składa się także z bałaganu, nieprzespanej nocy, opuchniętych oczu, jedzenia w biegu, kiczowatych seriali, emocji kończących się siarczystymi epitetami, spania do południa i chodzenia cały dzień w piżamie. A może się mylę, może tylko moja rzeczywistość tak wygląda i powinnam sobie wziąć lekcje Madame Chic poważnie do serca?!

 

Nadmierna konsumpcja

 

Z jednej strony Jennifer L. Scott namawia do ograniczenia konsumpcji, a z drugiej opowiada o swoim życiu, w którym kupno spodni za 2000 zł, spędzanie Nowego Roku na Barbadosie, mieszkanie w trzypiętrowej willi, wyposażonej w najlepszej jakości meble i sprzęty, nie jest jej przejawem. Wydaje mi się, że znacznie łatwiej mówić o minimalizmie, prostocie życia z poziomu człowieka, którego na te wszystkie dobra stać i to z nawiązką. Wtedy to nie konieczność, a świadomy, często podyktowany modą, wybór. Czym zatem jest nadmierny konsumpcjonizm? Kolekcjonowaniem filiżanek z każdej podróży? Byle nie nadszczerbionych, bo te należy bezwzględnie wyrzucić, tak jak spodnie dresowe z dziurą, nie poczekaj, każde spodnie dresowe, bo Madame Chic zawsze wygląda Chic, nawet podczas rozwieszania prania.

 

 Wolność

 

Cała opowieść jest dla mnie absolutnym zaprzeczeniem wolności i swobody, która jest człowiekowi potrzebna, szczególnie we własnym domu. Lubię wyciągnąć się na kanapie i obejrzeć Przyjaciół jedząc lody. Nie po to Chanel walczyła z gorsetami, byśmy je miały ponownie zakładać i to podczas domowych porządków, a wszystkie pielęgnacyjne czynności wykonywały za zamkniętymi drzwiami w tajemnicy przed drugą połówką. A idźcie mi z taką połówką, co nie chce oglądać mnie piłującej paznokcie i suszącej włosy, bez makijażu i wyrazem wyczerpania na twarzy.

Jest jednak parę rad, które chętnie wezmę sobie do serca.

lekcje-madame-chic

Lekcje Madame Chic, które mam zamiar odrobić

 

» Obcowanie ze sztuką. Zdecydowanie za mało sztuki jest w moim życiu, a szkoda, bo bardzo lubię teatr, kino i dobrą muzykę, może nie klasyczną, ale soulowe kawałki Macy Gray, rozkładają mnie na łopatki.

 

» Nigdy nie jest za późno na realizowanie pasji.

 

» Ograniczenie garderoby do 10 sztuk na sezon (nie wliczając okryć wierzchnich, butów, dodatków i bielizny). To całkiem sporo jak się tak zastanowić. Muszę o tym pamiętać podczas budowania spójnej garderoby.

 

» Słuchanie audiobooków podczas jazdy samochodem, czy biegania, może być ciekawym doświadczeniem. W każdym razie mam zamiar wypróbować.

 

» Uczenie się nowych rzeczy. Na przykład nauka jednego nowego słówka dziennie nie tylko poszerzy zakres słownictwa, ale także ćwiczy pamięć. Ostatnio nauczyłam się robić na drutach, co sprawia mi ogromną frajdę!

 

» Odkrywanie prostych przyjemności, takich jak poranna kawa na balkonie (nareszcie to możliwe!), wieczorne domowe kino z rodziną, czy zapach świeżo upieczonego ciasta.

 

» Przed dokonaniem większego zakupu warto odczekać kilka dni, by dowiedzieć się, czy dana rzecz jest nam niezbędna.

 

» Szczęście nie oznacza, że masz to, czego chcesz, tylko że chcesz tego, co masz. Bycie wdzięcznym za to co mam jest dla mnie kluczem do szczęśliwego życia.

 

» Aktywność fizyczna podczas codziennych czynności. Co prawda nie wyobrażam sobie robić przysiadów podczas odkurzania, ale częstsze chodzenie zamiast jeżdżenia samochodem jest do zrobienia.

 

» Korzystanie z najlepszych rzeczy i nie oszczędzanie ich na wyjątkowe okazje.

 

***

Nie mam aspiracji by stać się ikoną stylu, Perfekcyjną Panią Domu, czy Madame Chic. Lubię swoje niedoskonałe życie, w którym jest miejsce na brudne naczynia, wyciągnięte spodnie dresowe, wyszczerbiony kubek do kawy. Lubię ładne przedmioty, dobrej jakości ubrania, piękne wnętrza, ale lubię też swobodę, którą mam w swoim domu i nie zamieniłabym jej na sztywne zasady panujące w domu Państwa Chic. A jakie jest Wasze zdanie na temat tej książki? Macie aspiracje do bycia CHIC według zasad Jennifer L. Scott?

 

 

Kameralny Newsletter rusza już wkrótce, zapisz się i zyskaj dostęp do unikatowych treści i poradników. :)

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy