Ja wiem, że dla wielu to brzmi co najmniej dziwnie. Bo jak to, nauka w wakacje? Przecież dopiero co wielu z nas ma przerwę od edukacji, albo właśnie marzy o totalnym lenistwie. Ja także zaliczam się do tego grona, to znaczy przerwę od edukacji mam już od dawna, ale marzę o wakacjach, leżeniu plackiem na plaży i odkrywaniu nowych stron świata. Ale… postanowiłam także wykorzystać lato by rozwijać swoje talenty, pasje i obszary, które wymagają podszkolenia.
W tym roku stawiam przede wszystkim na rozwój. Uczestniczę w różnych kursach, wychodzę z własnej strefy komfortu i otwieram się na nowe (pisałam Wam o moim projekcie „Jestem na tak!”), stawiam czoła różnym wyzwaniom. Nie chcę by okres letni przeminął mi bez żadnych zmian, dlatego postanowiłam działać.
Nauka angielskiego
To prawda, że język nieużywany zanika, a mój poziom znajomości języka angielskiego z roku na rok się zmniejsza. Od wielu lat nie mam praktycznie okazji by go używać, nad czym bardzo ubolewam bo zauważam jak dużo zapomniałam przez te lata. Chcę sobie wszystko odświeżyć, dlatego postanowiłam poszukać jakiegoś wakacyjnego kursu. Uczę się też języka samodzielnie. Korzystam z różnych aplikacji, na przykład Super fiszki, z których uczę się nowych słówek, English Listening – krótkie konwersacje lub BBC Learning English – 6 minutowe lekcje. Czytam po angielsku i oglądam filmy w oryginalnej wersji językowej. Słucham podcastów i audiobooków.
Fotografia
Zanim podjęłam wyzwanie jako fotograf ślubny poczułam, że mój rozwój fotograficzny stanął w miejscu. Skupiłam się wyłącznie na robieniu zdjęć na bloga. Wesele mojego brata i wyzwanie fotograficzne jakie temu towarzyszyło dał mi niezłego motywacyjnego kopa i skłoniło mnie do działania. Zapisałam się na roczny kurs fotografii, po którym uzyskam certyfikat Canona (łiłiłiiii!). To dla mnie mega wyzwanie i bardzo się na nie cieszę. Kurs rozpoczynam od października. Lato chcę wykorzystać na ćwiczenie „oka”, by dostrzegać piękno wokół siebie. :)

Aktywność fizyczna
Przez ostatnie 3 miesiące chodziłam na siłownię, co bardzo dużo mi dało. Stałam się silniejsza, mam lepszą kondycję i mam więcej energii. W wakacje chcę skupić się na aktywności fizycznej na świeżym powietrzu, ze względu na mnóstwo możliwości – rower, pływanie, bieganie. Postanowiłam też kupić sobie hantle i ćwiczyć z nimi w domu, szkoda by to co wypracowałam sobie przez te 3 miesiące się zmarnowało. Na siłownię wrócę jesienią, kiedy trening na zewnątrz nie będzie już taki przyjemny.
Zarządzanie czasem
Od jakiegoś czasu moja organizacja pracy znacznie się polepszyła, głównie za sprawą książki „Zjedz tę żabę” Briana Tracy i pracy nad sobą. Udaje mi się regularnie pisać, wysyłam newsletter co tydzień, co wcześniej było praktycznie niemożliwe, tworzę wpisy na zapas, prowadzę grupę na Facebooku i znajduję czas dla siebie i rodziny. Pracuję tyle co wcześniej, ale jestem w stanie zrobić znacznie więcej. Chcę dobrze rozplanować dzień, tak by móc korzystać z lata. Dziecko nie chodzi teraz do szkoły i chcę poświęcać mu więcej czasu, no i mam nadzieję, że uda mi się gdzieś wyjechać. :)
Zarządzanie finansami
Planuję zgłębiać wiedzę na temat zarządzania własnymi finansami. Najwyższy czas zająć się tym tematem na poważnie, wrócić do prowadzenia budżetu domowego, szukać oszczędności i przede wszystkim zacząć inwestować. Przyglądam się różnym instytucjom finansowym, sprawdzam różne możliwości, by podjąć wspólnie z mężem dobre decyzje. Myślę, że to jest ostatni gwizdek, by pomyśleć o swojej przyszłości.
Pisanie
Chcę więcej pisać. Ten punkt wdrażam już w życie od jakiegoś czasu i widzę same plusy takiej dyscypliny. Dużo szybciej i łatwiej tworzy mi się posty blogowe, mam też więcej pomysłów, które czekają w kolejce na realizację. Postanowiłam pisać nawet w te dni, kiedy nie publikuję wpisów, by mieć już coś na zapas. Dzięki temu nie zdarzają mi się dni, kiedy siedzę nad wpisem do późnych godzin wieczornych, mam też więcej czasu dla siebie i dziecka w ciągu dnia.

Moje plany są dosyć ambitne, ale z drugiej strony wiem, że wpłyną na jakość mojej pracy i odpoczynku. Takim zagadnieniom jak zarządzanie czasem, czy finanse osobiste warto poświęcić większą uwagę. Przede wszystkim chcę stawiać na rozwój, bo dzięki niemu jestem bardziej kreatywna, mam więcej zapału do pracy i po prostu mi się chce. A jakie są Wasze rozwojowe plany na wakacje?



35 komentarzy
Hej Dorotko, bardzo mnie cieszą tego typu wpisy. Praktycznie mam zamiar pracować nad wszystkimi aspektami które rozpisałaś dla siebie… angielski – wymaga podszkolenia, szczególnie w pisowni, nad ciałem pracuję już od jakiegoś czasu z mniejszymi lub większymi sukcesami… teraz dołączę do tego DDP Yoga :)
Mam zamiar też podszkolić się we własnej branży, rozpocząć przygodę z fotografią, podszlifować zarządzanie czasem i finansami…
Mam już rozpisaną check listę na każdy dzień przyszłego miesiąca, to bardzo mi pomaga :)
Pozdrawiam i życzę owocnej pracy… ta nad sobą jest zawsze najbardziej wymagająca, ale i najbardziej satysfakcjonująca :)))
Mnie też te listy bardzo pomagają i to dzięki Tobie zaczęłam bardziej planować swoją pracę. Wysłałam Ci maila, ale nie wiem czy dotarł, więc jak coś szukaj w spamie. :) Pozdrawiam!
Miło mi to słyszeć :) Wysłałam Ci maila :)
Ja od września pewnie wrócę do nauki języków, żeby przypomnieć sobie przed rozpoczęciem zajęć na uczelni, ale moim głównym celem jest nauka WordPressa i przeniesienia bloga na swoje. No i uczę się też coraz lepiej montować filmy, choć idzie mi to opornie trochę 😉
Wszystko jest trudne zanim stanie się proste. Ja też kompletnie nie umiem montować filmików, ale kiedyś nie umiałam zrobić zdjęcia w trybie manualnym, więc wszystko jest kwestią czasu. Może warto przeniesienie bloga zlecić komuś z zewnątrz? Czasami warto delegować zadania i skupić się na tych najważniejszych. :)
Kupiłam niedawno kurs u Eweliny Mierzwińskiej, więc bloga chcę od A do Z zrobić sama, bo takie informatyczne rzeczy mnie kręcą. Na razie mam wolne, więc to właściwie jedyne zadania, jakie mam ;)
Moje plany po części zrobiły się same z powodu przeprowadzki do Szwecji – uczę się szwedzkiego, na „pół etatu” tj. 20h w tygodniu :O
W sierpniu zaczynam pracę, więc i wtedy rozpocznie się dla mnie kolejna nauka.
To szybko się nauczysz, bo jesteś „otoczona” językiem z każdej strony. Chciałabym przez jakiś czas pomieszkać w anglojęzycznym kraju, szybko przypomniałabym sobie język. :) Powodzenia!
Temat rozwoju osobistego w wakacje absolutnie mnie nie dziwi:) Mój rozwój osobisty jakoś zawsze lepiej się miał w okresie wakacyjnym. Gdy zastanowiłam się nad tym głębiej to doszłam do wniosku, że to z powodu dłuższych dni. Pogoda jest ładniejsza, jest przyjemnie, jasno. Wtedy najlepiej mi się pracuje nad sobą. Odnoszę wrażenie, że słońce wiszące na niebie dłużej daje mi więcej możliwości i energii. Myślę, że nie ja jedna tak mam:)
Wiele Twoich planów pokrywa się z moimi.
Kurs języka angielskiego to także u mnie pozycja priorytetowa na wakacje i zarazem wychodzenie ze strefy komfortu. Rozumiem wypowiedzi innych po angielsku, natomiast mam ogromną blokadę i nie potrafię się wysłowić. Jutro mam spotkanie w sprawie rozpoczęcia kursu i trzęsę portkami :)
Rozwój umiejętności fotograficznych także gości na mojej liście. Spędziłam całą sobotę na przeglądaniu ofert kursów fotograficznych.
Jaki dokładnie kurs wybrałaś?:)
Trzymam kciuki za Twoje plany:)
To jest roczny kurs, który będzie obejmował szeroki zakres zajęć fotograficznych – fotografia produktowa, reportaż, praca w studio, z modelkami, ale także obróbka zdjęć i praca grafika oraz zajęcia teoretyczne. Strasznie się cieszę, bo już od dawna chciałam ruszyć coś w tym kierunku. Co do angielskiego, też mam blokadę przed mówieniem, dlatego myślę o wakacyjnym kursie konwersacyjnym. Ja spędziłam na kursach angielskiego wiele lat i mój angielski był na wysokim poziomie, ale po tylu latach już sporo mi umknęło. Ja także życzę Ci powodzenia w realizacji planów! Będzie dobrze, najważniejsze to wykonać pierwszy krok! :)
Nie wyobrażasz sobie jak taka duża dziewczyna jak ja się boi tego angielskiego :D
Kurs niezmiernie ciekawy. Bardzo szeroki zakres merytoryczny. Jeszcze raz powodzenia:)
Pozdrawiam!
Sporo tych planów! :) Na pewno nie będziesz się nudzić. Moje są podobne, choć jest ich trochę mniej – angielski, ruch, praktyka uważności, regularne pisanie i zabranie się za focenie :) 3mam kciuki za nas dwie! ;)
Ambitnie! Tak, najlepiej jest w angielsko języcznym kraju pomieszkać aby opanować perefct język. Mi się nieziemsko podoba londyński akcent, ale Anglia do pomieszkania nie wydaje się obecnie bezpieczną opcją.
Ja planuje zaś podszkolić hiszpański i rozwijać bloga. Dla mnie to dużo bo mam pod opieką niemowlę, więc wszystko robię na zasadzie „fajnie jak znajdę czas” bo dziecko jest obecnie priorytetem.
Masz super podejście! To jest teraz Twój priorytet, reszta może poczekać. :-)
Polecam dualingo do powtórki słów :) u mnie rewelacja
Znam, znam, ale fiszki jakoś bardziej mi podpasowały. :-)
Możesz podać namiary na ten roczny kurs fotografii?
To roczny kurs zakończony certyfikatem Canona w szkole Edukacja TEB. Ja zapisałam się na opcję weekendową.
Z angielskim lepiej u mnie nie będzie (mam już poziom C2 i korzystam z niego codziennie w pracy), ale chcę popracować nad grafiką, zapisać się bliżej sierpnia/września na kurs html/css :)
U mnie „na tapecie” przez najbliższe miesiące z pewnością będzie prowadzenie budżetu i zarządzanie finansami. Zaczynam też mini-kurs biznesowego angielskiego. Zaopatrzyłam się już w materiały w empiku i w najbliższym czasie będziemy zaczynać (razem z mężem – lepsza motywacja). Chcę też wprowadzić trochę więcej systamatyczności do naszego życia i uporządkować mieszkanie żeby zrobiło się bardziej funkcjonalne i łatwiej się je sprzątało. :D
Ja też biorę się za finanse. Chcę kupić książkę Michała Szafrańskiego i zabrać się za zarządzanie finansami. Chciałabym nauczyć się inwestowania pieniędzy w odpowiednie instrumenty finansowe. Życzę Ci powodzenia w realizacji planów i skutecznego uporządkowania mieszkania. :)
Ja czekam na bibliotekowy egzemplarz „Finansowego ninja”, myślę, że w przyszłym miesiącu powinnam już mieć ;) Tobie również powodzenia! :)
Ja tam wole slow wakacje – zabawy z dziećmi i rodzinny czas. Na dodatkowe aktywności, kursy i cały ten wyścig szczurów przyjdzie czas. Dla mnie wakacje to czas refleksji, kontemplacja natury, okazja do nabrania dystansu, spojrzenia na wszystko z nowej perspektywy, odpoczynek od codziennego wysiłku umysłowego :)
I super! Bo to też jest bardzo ważne. :) Dla mnie latem łatwiej podejmować wysiłek edukacyjny, niż w inne pory roku. Najważniejsze to działać w zgodzie ze sobą. :)
Dorota Twój wpis jest mi bardzo bliski. Już myślałam, że tylko mi odbiło ;-) W wakacje wracam do mojej Drogi Artysty, tzn. kurs zaczęłam na początku stycznia, ale zatrzymałam się w połowie z przyczyn nie do końca ode mnie zależnych, a teraz zamierzam przejść go w pełni właśnie w wakacje. Poza tym od września rozpoczynam naukę w Latającej Szkole Agaty Dutkowskiej i już nie mogę się doczekać. A od października rozpocznę najfajniejszą szkołę jaka została stworzona, mam na myśli Szkołę Biblijną w Gdańsku, w końcu powstała szkoła z myślą o osobach pracujących, które niekoniecznie chcą studiować teologię, bądź wstąpić do zakonu by zgłębiać Pismo Święte. Od jakiegoś czasu także wdrażam nawyk codziennego pisania, bardzo to lubię i bardzo mi to pomaga uwolnić myśli, zwłaszcza te negatywne. Temat finansów też jest u mnie jak najbardziej aktualny, bo mam w planach kupno mieszkania i muszę koniecznie ustabilizować moje finanse.
Masz mega fajne i ambitne plany. O Latającej Szkole słyszałam sporo dobrego, także to nie będzie stracony czas. Ja mam z kolei w planach wrócić do czytania Pisma Św., bo ostatnio w tej kwestii się zaniedbałam. Powodzenia w realizacji celów! :)
Też jestem w Latającej Szkole, nie mogę się doczekać tej edycji. Będziemy miały okazję się jeszcze spotkać w szkole.
Świetnie :-)
Ja planuję wrócić do sportu – do domowych treningów, jazdy na rowerze i nauki na rolkach. Strasznie się zaniedbałam, tak naprawdę przez ostatni rok miałam trudności ze znalezieniem czasu na regularne treningi. A jak wiemy w regularności tkwi sukces ;)
Poza tym chcę nauczyć się szyć na maszynie, ale jeszcze nie wiem kiedy zacznę – albo w wakacje albo na jesień, kiedy więcej czasu będę już siedzieć w domu. Wracam też do nauki angielskiego (indywidualnie, jak Ty),
a potem dokładam niemiecki. Ponadto chcę czytać więcej książek :)
Super plany! Też chciałabym umieć szyć na maszynie, może kiedyś się za to zabiorę. Powodzenia! :)
W wakacje tylko przyjemności. Odstawiam fachową literaturę i rzucam się na kryminały, biografie i romanse.
Ja jestem szkoleniowcem więc czy chcę czy nie uczę się i sama doskonalę swoje umiejętności i wiedzę cały rok. Okres wakacyjny gdy szkolenia cichną to czas tylko dla mnie i moich przyjemności. Wyzwanie na wakacje to: odpoczywać, leniuchować i być z najbliższymi !
„Ja także zaliczam się do tego grona, to znaczy przerwę od edukacji mam już od dawna…” :D Rozbawił mnie ten fragment!
Ja też już mam przerwę od edukacji, dlatego próbuję w lato pogodzić pokusę spędzania całego wolnego czasu plackiem na trawie z tym, żeby coś jeszcze robić. Ktoś ma jakiś pomysł, jak? :)
Moje plany w sumie się nie zmieniają od długiego długiego czasu, a i tak jakoś po grudzie mi idzie realizacja – zwłaszcza tych, które wymagają nawyku, bo takie o określonym, jednorazowym celu lubię robić.
Czy Tracy pomaga na problemy z wyrabianiem nawyków? :)
Pamiętam kiedy miałam czas na pisanie postów na zaś, teraz nie udaje mi się aż tak dobrze zorganizować ;)
Ps a ja też lubię coś tam podpatrzeć jeśli chodzi o fotografię i edytowanie zdjęć :)
No to cele mamy bardzo podobne! :) Powodzonka! ;)
Znajomość języka obcego z pewnością otwiera ogromne możliwości w pracy iw ogóle w życiu. Dlatego też uczę się teraz angielskiego w internetowej szkole EnglishPapa. Bardzo lubię się uczyć, dzięki nauczycielom robię postępy i widzę jak zmienia się moje życie :) https://englishpapa.com/