fbpx

10 kroków do prostszego i bardziej uważnego życia

by Dorota Zalepa
33 komentarze

Nie da się osiągnąć prostszego, bardziej uważnego i zdrowszego życia w jeden dzień. To proces składający się z drobnych kroków, które wykonywane każdego dnia, utworzą dobre nawyki i sprawią, że będziemy szczęśliwsi.

 

Życie w rytmie slow to praca u podstaw. To zwracanie uwagi na to co jemy, czujemy, myślimy, kupujemy. To także dbanie o jakość relacji, pracy, odpoczynku. To wreszcie umiejętność przyjrzenia się swoim potrzebom cielesnym i duchowym. W skrócie sprowadza się to do dbania o każdą chwilę, także tę która właśnie trwa, zamknięcie przeszłości i nie odkładanie życia na później.

 

Przygotowałam dziś dla Was post, oparty na moich doświadczeniach, które mogą stać się inspiracją do przeżywania własnego życia, tak jak byście chcieli, ale ciągle odkładacie to na nieokreśloną przyszłość. Jak tylko spłacę kredyt, zmienię pracę, odchowam dzieci, uporam się chorobą, osiągnę swoje cele, wtedy wreszcie zacznę celebrować każdą chwilę. Nie musisz mieć, by wreszcie zacząć być. To są wymówki, którymi usprawiedliwiamy naszą niegotowość do zmian. Te zmiany mogą następować stopniowo, nie musimy zaczynać od wielkiej życiowej rewolucji, wymagają jednak systematyczności. Zacznij od pierwszego kroku.

 

1. Znajdź w ciągu dnia chwilę by być offline

W dzisiejszych czasach nikogo już nie dziwi telefon wyjęty w restauracji, autobusie, na spacerze, w poczekalni przychodni lekarskiej. Zabijamy czas przewijając tablicę Facebooka lub Instagrama, przeszukujemy oferty sklepów internetowych, choć i tak nie zamierzamy nic kupić, włączamy wszelkie komunikatory by porozmawiać z kimś na czacie. Sama łapię się na tym, że gdy pojawia się chwila, w której nie mam nic do zrobienia, wyciągam telefon (przychodnia lekarska i autobus są świetnymi przykładami). Sprawdzam co słychać na blogu i w mediach społecznościowych, przeglądam skrzynkę mailową. Prowadząc bloga muszę to robić, ale wystarczy ustalić sobie pewne pory (na przykład 3 razy dziennie) i trzymać się ich. Ta chwila, w której nie wiemy co ze sobą zrobić, jest genialnym pretekstem do tego, by poświęcić ją sobie – spokojnie przemyśleć pewne sprawy, poczytać książkę, porozmawiać z drugim człowiekiem w realu, usiąść i poobserwować przyrodę, zatopić się w ciszy. Kiedy ostatni raz była ta chwila?

 

2. Wstań odrobinę wcześniej, by mieć chwilę dla siebie

Uwielbiam spokojne poranki, kiedy wszyscy jeszcze śpią, przeważnie zdarzają się dopiero w weekendy i święta. Mogę spokojnie wejść w rytm dnia. Zaczynam od szklanki gorącej wody z cytryną, która działa orzeźwiająco, oczyszczająco i pobudzająco. Zastępuje mi kawę, od której zwykle zaczynałam dzień. Czytam przez trzydzieści minut lub poświęcam chwilę na modlitwę. Dziękuję za nowy dzień, za to, że jestem zdrowa, mam przy sobie najbliższych. Wdzięczność za to, co mamy jest niezwykle ważna, pozwala nam dostrzegać i doceniać bogactwo naszego życia. Przestajemy skupiać się na brakach, ale na pozytywnych aspektach naszego życia.

 

3. Wspólny zdrowy posiłek

Pilnuję, by codziennie przynajmniej raz zjeść wspólny, rodzinny posiłek. Czasem jest to śniadanie, szczególnie w weekendy, a w tygodniu przeważnie obiad. Ten czas, nawet jeśli z pozoru wydaje się błahy, jest dla nas bardzo ważny i wpływa pozytywnie na nasze życie. Wiem, że gdy mój synek dorośnie, będzie wracał do tych chwil, już teraz zdarza mu się mówić, że je uwielbia. Wspólny posiłek jednoczy rodzinę, poświęcamy więcej uwagi drugiej osobie, rozmawiamy.

Przywiązuję też dużą wagę do jakości posiłków, staram się przygotowywać je ze świeżych, często ekologicznych składników. Jeśli mieszkasz w pojedynkę, staraj się celebrować posiłki. Niech będą pełnowartościowe i smaczne. Nie jedz na szybko przed telewizorem.

 

4. Zadbaj o jakość Twojej pracy

Niektórzy z Was pracują na etacie, inni prowadzą własne firmy, albo zajmują się domem i wychowaniem dzieci. Bez względu na to, co robisz, zadbaj o jakość swojej pracy. Pilnuj by robić przerwy na zdrowy posiłek, gimnastykę, wypijaj odpowiednią ilość płynów, wyłącz wszelkie powiadomienia i rozpraszacze, codziennie przewietrz mieszkanie. Dzięki temu osiągniesz większe skupienie i praca pójdzie Ci znacznie szybciej.

 

5. Wykonuj jedną czynność naraz

Czasami multizadaniowość się sprawdza. Na przykład podczas biegania, czy sprzątania mogę słuchać jednocześnie podcastów lub audiobooków. Prace, które wymagają od mnie skupienia, wolę wykonywać po kolei. Ostatnio próbowałam pracować pomiędzy obracaniem naleśników na patelni. Efekt był taki, że co trzeci naleśnik został przypalony, a praca zawierała sporo błędów. Mogłam się skupić dopiero wtedy, gdy skończyłam przygotowywać śniadanie.

Jeśli czytasz, to nie słuchaj przy okazji muzyki, jeśli oglądasz ciekawy film, to obejrzyj go w skupieniu, jeśli jesz, to nie z notatkami na kolanie, jeśli pracujesz, to nie zaglądają co pięć minut na Facebooka.

 

6. Zadbaj o dobrą jakość snu

Nie tylko długość snu, czyli siedem-osiem godzin, ma znaczenie, ale także jego jakość. Jeśli sen jest przerywany, niespokojny, rano wstajemy zmęczeni. Powinniśmy wystrzegać się picia alkoholu, mocnej kawy i czarnej herbaty przed snem, które zaburzają jego jakość. Organizm lubi określony rytm. Jeśli położymy się spać bardzo późno, to nawet po ośmiu godzinach, będziemy odczuwać zmęczenie.

Przed snem warto przewietrzyć mieszkanie i obniżyć temperaturę grzejników. Lepiej śpimy w chłodniejszym pomieszczeniu, niż przegrzanym. Dobrze wyłączyć wszelkie elektroniczne urządzenia – telewizor, tablet, laptop, telefon na godzinę przed snem i zrelaksować się przy dobrej książce.

 

7. Wyjdź codziennie na spacer

Spacery weszły mi w nawyk w momencie, gdy zaczęłam odprowadzać synka do szkoły, zamiast podwozić go samochodem. Te pół godziny do godziny marszu sprawiają, że organizm dotlenia się, przyspiesza krążenie, a podczas ekspozycji skóry na słońce wytwarza się witamina D, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Czujemy się lepiej i zdrowiej.

Wpisz w swój kalendarz codzienny spacer na świeżym powietrzu. Niech to będzie stały punkt codziennego planu. Możesz przejść się do pracy, po zakupy, wyjść na spacer z psem, w drodze powrotnej autobusem wysiądź o jeden przystanek wcześniej lub wyjdź z rodziną na poobiedni spacer.

 

8. Traktuj swoje ciało i umysł z miłością

To bardzo ważne, by dbać o siebie zarówno w sferze cielesnej, jak i umysłowej. Nie wystarczy tylko odpowiednia higiena ciała, ważna jest także aktywność fizyczna, oraz aktywność umysłowa. Nie pozwalam sobie na umysłowe lenistwo, aktywizuję swój mózg do pracy.

Czytaj, pisz, maluj, zrób coś kreatywnego, zacznij fotografować lub zapisz się na dodatkowe kursy. Stagnacja umysłowa w momencie, gdy nie pracujemy zawodowo, a na przykład wychowujemy dzieci jest kusząca. Nie zapominaj jednak o sobie, Ty też jesteś ważny/a. Zrób to na co pozwala Ci czas. Nie odkładaj swojego życia na później.

Czytanie i pisanie ręczne spowalniają starzenie się mózgu. Ucz się obcego języka, czytaj obcojęzyczne książki, by przypomnieć sobie to, co już umiesz, słuchaj audiobooków i podcastów, rób notatki. Zapisuj wszystkie swoje pomysły lub załóż bloga.

Blog nauczył mnie znacznie więcej niż jakakolwiek praca. Dzięki niemu nauczyłam się fotografii, poznałam zasady marketingu internetowego, pozycjonowania, nauczyłam się tworzyć grafiki. Moja kreatywność znacznie się podniosła w porównaniu z okresem przed blogiem.

Dbaj także o swoje ciało, staraj się używać naturalnych kosmetyków, które nie zawierają szkodliwych składników, rób regularne badania, ćwicz choćby to miało być piętnaście minut dziennie i odżywaj się zdrowo.

 

9. Oczyść swoje mieszkanie z nadmiaru

Masz za dużo bibelotów, które się kurzą, ubrań, których tak naprawdę nie lubisz, a w szafkach z jedzeniem nagromadziło się sporo przeterminowanej żywności? Zrób porządki! Wiosna to idealny moment, na to by odgruzować mieszkanie. Obecnie trwa wyzwanie Slow Fashion, które pomoże Ci odgruzować Twoją szafę.

Pozbądź się wszystkiego, co nie jest Ci potrzebne, nie podoba Ci się, jest zepsute lub nie spełnia swojej funkcji. Oczyść swoją kosmetyczkę z przeterminowanych kosmetyków, apteczkę z przeterminowanych leków, szufladę i lodówkę z przeterminowanej żywności. Staraj się nie kupować jedzenia na zapas, kosmetyków, zanim nie zużyjesz poprzednich, dodatkowych bibelotów, dla których nie ma już miejsca w Twoim mieszkaniu. Kupuj mniej i bardziej świadomie, zanim zdecydujesz się na nowy kubek, zastanów się, czy jest on Ci rzeczywiście potrzebny, przyjrzyj się swoim motywom zakupowym.

 

10. Dziel się miłością

Wszyscy pragniemy miłości. Człowiek jest stworzony by kochać i być kochanym. Bez względu na to, czy masz swoją drugą połówkę, staraj się dzielić swoją miłością z innymi ludźmi. Niech to będzie miły gest w stronę sąsiada, ekspedientki w sklepie, czy przechodnia mijanego na ulicy. Jeśli masz rodzinę, niech codziennie doświadczają Twojej miłości. Przytulaj swoje dzieci, ucz je okazywania czułości wobec drugiego człowieka. Nikt nie pozostaje obojętny wobec aktów miłości i zazwyczaj odwdzięcza się tym samym. Dzięki miłości świat staje się lepszy!

 

 

Zastanawiam się, czy coś jeszcze powinnam na tej liście umieścić. Jestem ciekawa z jakimi przeszkodami w osiąganiu prostszego, ale też pełniejszego życia, obecnie się zmagacie. Często poruszacie kwestie związane z brakiem czasu, niektórzy z Was mają kilka etatów, małe dzieci i ciężko znaleźć w ciągu dnia choć trzydzieści minut na spokojną lekturę. Mnie też zdarza się pracować do późna, jednak pewne stałe punkty wprowadzone do codzienności (spacer z dzieckiem, wieczorne lub poranne czytanie, przerwy w pracy, regularne porządki) czynią moje życie znacznie lepszym.

 

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

33 komentarze

Wypalarnia 18 marca 2016 - 18:56

Mamy chyba podobne przemyślenia w tym tygodniu, gdyż akurat dzisiaj też wrzuciłam artykuł o zmianach u siebie na blogu :) Bardzo fajnie wyłapałaś kilka istotnych rzeczy, którymi warto się bliżej zainteresować i wdrożyć w swoim życiu. Jestem jak najbardziej za tym, aby wprowadzać zmiany, które podniosą jakość naszego życia. A mała zmiana, może zrobić wielką różnicę.Nie bójmy się zmian! :)

Anna Tabak 18 marca 2016 - 18:58

Świetny post i świetne rady :) dla mnie niby oczywiste, a jednak tak łatwo zapomnieć o wielu ważnych rzeczach w codziennym pośpiechu. Osobiście bardzo czekam na taką prawdziwą wiosnę – wiosną mam więcej energii, więcej zapału do porządków i wprowadzania drobnych zmian, z ogromną przyjemnością wybieram się na spacery, łatwiej mi wstać rano.

Dorota Zalepa 18 marca 2016 - 20:42

Wiosna jest świetnym pretekstem do zmian, i masz rację, że wiosną chce się więcej. Zazwyczaj końcówka zimy była dla mnie bardzo przygnębiająca, a „przesilenie wiosenne” objawiało się totalnym spadkiem energii. Od kiedy codziennie, bez względu na pogodę, wychodzę na spacery, czuję się znacznie lepiej, mam więcej energii i siły do działania. :)

Angelika Dabek 18 marca 2016 - 19:26

Wiosna to świetny moment na takie generalne porządki. Jak widać nie tylko w domu, ale również w życiu. Od jakiegoś czasu przymierzam się do takich zmian, bo na razie moje życie to jeden wielki nieogar, Pani Swojego Czasu przeżegnałaby się widząc mój grafik…Największy problem mam z ciągłym byciem online. Chwilę przed snem, po przebudzeniu, w kolejce, w tramwaju – jestem online. W pracy, również, bo mniej wiecej na tym ona polega.
Przekonuje mnie wstęp, że te autoporządki to długotrwały proces. No dobra. Zacznę wprowadzać stopniowe zmiany w swoje nawyki. Wystarczy zacząć :)

Dorota Zalepa 18 marca 2016 - 20:51

Jedna z czytelniczek napisała na FB świetne hasło: „małymi krokami do dużych zmian”. Zacznij na przykład od niewłączania telefonu rano lub wieczorem, zastąp ten nawyk innym (ważne by zająć się czymś przyjemnym). Na początku jest ciężko, wiem to z doświadczenia, ale jeśli zrobię sobie taki dzień offline i pokonam pokusę włączenia jakiegoś urządzenia, to po jakimś czasie nie czuję już tak silnej potrzeby. Dodatkowo warto pamiętać, że ciągłe wystawianie się na oddziaływanie urządzeń elektrycznych, jest szkodliwe dla zdrowia. Powodzenia! :)

Angelika Dabek 18 marca 2016 - 21:40

Trudne, jak zmiana każdego nawyku :) Dzięki!

@agnesonthecloud 18 marca 2016 - 20:05

Ja oglądam dzieci. Jak się śmieją i eksplorują świat. To takie piękne zatrzymanie i definicja uważności. I wstaję wcześniej niż wszyscy, żeby moc wypić kawę ze sobą:)))
Moja mała córka powiedziała przedwczoraj: chcę, żebyśmy wreszcie zjedli porządną kolację! Wszyscy razem!
To mnie bardzo zwolniło:)
Twój blog ma taką energię do bycia slow. Ale pewnie o tym wiesz? Jak tu wchodzę, bez pośpiechu i przestrzennie poświęcam czas obecnej chwili.
Pozdrawiam serdecznie:))

Dorota Zalepa 18 marca 2016 - 20:54

Dziękuję Ci za miłe słowa o blogu, niezmiernie cieszę się, że jest tak przez Ciebie postrzegany. :)
Dzieci potrafią świetnie zakomunikować prawdę o świecie. Czasem aż trudno uwierzyć, że coś jest tak oczywiste. Mają nieskażone i prostolinijne spojrzenie na świat, którego nam dorosłym, czasem brakuje. Ja uważnie słucham takich uwag od mojego dziecka. Pozdrawiam ciepło! :)

Agata tak po prostu dom 18 marca 2016 - 20:19

Witam:) Trafiłam na Pani bloga jakiś czas temu i przymierzałam się aby napisać, ale ciągle coś…tym razem nie odpuszczę. Powiem tak, czytając Pani teksty, pod każdym względem, czuję się tak jakbym czytała to co sama chciałabym napisać. Wszystko o czym Pani pisze jest mi znane i bliskie, podejście do życia, do wiary, do celebrowania chwil, do życia w zgodzie ze sobą. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego co tu znalazłam zarówno pod względem przekazu, jakości wpisów i zdjęć, uporządkowania tematycznego:) Takie miejsce to ogrom inspiracji, ogromna dawka pozytywnej emocji, a przede wszystkim cudowna świadomość, że jest nas kobiet, tak myślących i żyjących znacznie więcej . Dziękuję za każde słowo, za każdą myśl, za ten cudowny blog:) Jestem wierną czytelniczką i fanką …
Pozdrawiam serdecznie. Oczywiście jeśli znajdzie Pni czas i ochotę zapraszam na swojego bloga http://takpoprostudom.blogspot.com/, szczególnie na zakładkę BYĆ KOBIETĄ http://takpoprostudom.blogspot.com/search/label/BY%C4%86%20KOBIET%C4%84

yakie-fayne.pl 18 marca 2016 - 21:26

bardzo przydatny post, z pewnością będę do niego wracała. Akurat jestem na takim etapie mojego życia zawodowego i tego prywatnego, gdzie chcę coś zmienić. Złapać oddech i być szczęśliwsza z rodziną. Znudziła mi się już wieczna gonitwa nie wiadomo za czym.
Dlatego wielkie dzięki za ten post :*

Dorota Zalepa 20 marca 2016 - 18:39

Nie ma za co! Cieszę się, że wpis się przydał. Już dawno odkryłam, że ciągła gonitwa za odhaczaniem kolejnych osiągnięć i celów, jest ogromnie przytłaczająca i wcale nie daje satysfakcji. Na mnie najlepiej działa metoda drobnych kroków i otwierania się na to, co przynosi życie.

love-your-life.pl 19 marca 2016 - 10:34

Dla mnie mega ważne jest bycie w ciągu dnia offline i przeczytanie czegoś, co da mi inspirację na kolejny tydzień. :)

Life by Ewelina 19 marca 2016 - 10:41

zdecydowanie lubię dni kiedy uda mi się wstać wcześniej przed dzieckiem, ale zdarza mi się to rzadko. Jak tylko opuszczam pokój, ona jakimś magicznym sposobem się budzi :)

Dorota Zalepa 20 marca 2016 - 18:40

Nie mam pojęcia, jak dzieci wyczuwają, że rodzice już wstali. U mnie było podobnie. Jak spałam dłużej, to dziecko też spało, tylko wstałam, po chwili wstawało za mną. :)

Ola 19 marca 2016 - 11:03

Bardzo lubię tego typu posty, bo często zapominam o tych najprostszych rzeczach, które sprawiają, że czujemy się dużo lepiej :)

Świnka 19 marca 2016 - 16:44

Ehhhh, ja to wszystko niby wiem, a tak ciężko czasem wprowadzić w życie! :) Ale nie będę ustawać w próbach! Dzięki piękne! :)

Olga | Gray Moka 19 marca 2016 - 19:15

Też lubię ten spokój poranka. Choć jestem śpiochem i zazwyczaj nie mam okazji, żeby się nim delektować :).
A resztę punktów – powoli, ale sukcesywnie wprowadzam w życie i jak to ogromnie cieszy :).

Olga Pietraszewska 19 marca 2016 - 21:52

Dziel się miłością! <3

Amatorka Cooltury 19 marca 2016 - 21:57

Systematyczność i upór to zdecydowanie klucz do sukcesu. Cieszę się, że czytanie znajdują się w więcej niż jednym punkcie Twoich porad- masz większą szansę z nich skorzystać ;-)

Magdalena Krukowska 20 marca 2016 - 02:19

Ja to wcześniejsze wstawanie (dla mnie niewykonalne ;)) zamieniam na czas dla siebie w nocy, gdy inni już śpią, jest cicho, na Facebooku niewiele się dzieje i nic mnie nie rozprasza :) Wtedy jest to mój czas na czytanie, rozmyślanie i słuchanie muzyki – a czasem na zadania intelektualne i twórcze typu pisanie. Odkryłam, że mój umysł wtedy najlepiej pasuje, podczas gdy rano jestem do niczego.

Dorota Zalepa 20 marca 2016 - 18:42

Grunt to dobrze poznać potrzeby swojego organizmu i dostosować do niego swoją aktywność. Ja o 22:00 praktycznie już odpływam, za to wstaję wcześnie nawet w weekendy. :)

ka 20 marca 2016 - 09:11

odkrycie tego, jak świetnie działa na mnie i jednocześnie rozkręca mi dzień wczesne wstawanie, zrewolucjonizowało wiele rzeczy. teraz tylko najchętniej bym kombinowała jakby tu wstać jeszcze wcześniej: aktualnie jestem w tym momencie życia, w którym najchętniej pominęłabym sen, żeby tylko nie zwalniać, nie przerywać tego co się dzieje. i tylko zdrowy rozsądek jest w stanie mnie przed tym powstrzymać ;-).

Classy Simple Life 20 marca 2016 - 12:11

Bardzo ciekawy i motywujący post :) ostatnio natłok obowiązków dosłownie mnie przytłacza… chyba pora na zmianę :) serdecznie pozdrawiam :)

Wiktoria Kostka 20 marca 2016 - 13:09

Cudowne rady, już dłuższy czas temu wcieliłam większość z nich w życie i nagle wszystko się poukładało. Mam jeszcze problem ze wstawaniem wcześniej, ale moja poranna rutyna zajmuje mi nie więcej niż 15 minut, dlatego nie potrafię sobie odmówić leniuchowania w łóżku do oporu ;)

Dorota Zalepa 20 marca 2016 - 18:49

Moje punkty warto potraktować jako inspirację, nie każdy jest rannym ptaszkiem, niektórzy są znajdują ten czas wieczorami. W tym punkcie kładę głównie nacisk na to, by znaleźć odrobinę czasu dla siebie. Dla mnie taka chwila o poranku pozwala spokojniej wejść w rytm dnia. Gdy zaczynam od chwili refleksji, modlitwy, wdzięczności o wiele lepiej mija mi dzień. Jak gdybym kierowała siebie od razu na właściwe tory.

marissaPP 20 marca 2016 - 16:11

Odkrywanie siebie, chwila dla siebie, medytacja, modlitwa to świetne sposoby. Jeśli człowiek nie nauczy się żyć sam ze sobą w zgodzie, to nie nauczy się żyć z nikim innym.

Jola | Katsunetka 20 marca 2016 - 19:43

Zapominam o tych prostych i niewymagających od nas za wiele, krokach dla siebie. Tak się zaczęłam zastanawiać na spacerami. Pogoda robi się coraz ładniejsza, może warto codziennie zrobić te kilka kilometrów w ramach aktywności fizycznej.

Cosmetis Safety Facts 20 marca 2016 - 20:31

Punkt 11. Znajdź dłuższą chwilę, żeby porozmawiać ze swoimi najbliższymi :)

kobietausteru 21 marca 2016 - 09:51

To bardzo ciekawe, że oczyszczenie swojego otoczenia z nadmiaru wpływa na nas samych – na nasze wnętrze. Od kiedy stałam się bardziej minimalistką z większą uwagą podchodzę do każdej nowej rzeczy i z łatwością pozbywam się tego, co nieużywane. Wolna przestrzeń w domu daje mi wolną przestrzeń w głowie :)

Iri Sunshine 21 marca 2016 - 15:09

Może też: otaczaj się ludźmi, którzy są pełni pozytywnej energii i z którymi wspólnie możesz się cieszyć małymi rzeczami?:)

Kasia W | Ograniczam Się 22 marca 2016 - 09:39

Wiesz co mi pomogło? Wyłączenie telewizora. Też swego czasu zmagałam się z uzależnieniem od internetu. Szczególnie gdy zaczęłam pisać bloga, łapałam się na tym, że każdą wolną chwilę poświęcam na odpowiadanie na komentarze, promocję lub szukanie inspiracji – również w sieci. Dodatkowo wieczorami chciałam się odłączyć od wszystkiego i …włączałam telewizję. Tam jednak nie trafiałam ani na treści wartościowe, ani podbudowujące psychicznie. Wręcz przeciwnie! Codziennie oglądanie wiadomości wpływało na mnie depresyjnie, czułam wszechogarniającą niemoc i bunt w swoim wnętrzu. Odkąd jednak przestałam oglądać TV, znalazłam czas wieczorem na czytanie wartościowych książek, sport, spotkania ze znajomymi, doświadczanie nowych rzeczy, które to właśnie stają się dla mnie nową inspiracja do pisania, tworzenia, czynienia obserwacji. Internet to przestrzeń wirtualna, TV to fikcja i wybiórcze informacje. Warto żyć naprawdę.

Justyna Kaczor 27 marca 2016 - 19:26

Świetny post, wezmę sobie Twoje rady do serca. :-) Pozdrawiam!

Część Mnie 4 kwietnia 2016 - 18:16

W moim przypadku zasada z czasem offline działa rewelacyjnie. Jestem wtedy maksymalnie skupiona i gotowa na produktywne działanie :)

Comments are closed.