fbpx

Jakość życia

by Dorota Zalepa
42 komentarze

W czasach gdy jeszcze mieszkałam z rodzicami znacznie częściej zdarzało mi się celebrować momenty, niż teraz, gdy na głowie praca, rodzina, dom. Szkoła, sport, dodatkowe kursy językowe sprawiały, że wcale tego czasu nie miałam więcej, a jednak potrafiłam korzystać z niego w pełni. Jeśli spędzałam popołudnie w domu, to zazwyczaj z przygotowywałam sobie pyszną kawę z bitą śmietaną, brałam jakąś ciekawą książkę, gazetę i wychodziłam na taras, by wygrzewać się w słońcu. Chętnie spacerowałam uliczkami Olsztyńskiej Starówki, odwiedzałam małe sklepiki z aromatyczną kawą i herbatą z całego świata, przesiadywałam w kawiarniach, bywałam w kinie, teatrze nawet zupełnie sama.

Zauważyłam, że dzieci mają zdolność wyszukiwania najlepszych możliwych opcji spędzania wolnego czasu. Nie ma mowy o nudzie, korzystają z tego co mają na 100 %. Mam wrażenie, że z wiekiem, wraz z dochodzącą odpowiedzialnością i obowiązkami, trochę tracimy tę zdolność korzystania z chwili, a przecież to od nas zależy jakość naszego życia.

Jakość odpoczynku

 

Już dawno doszłam do wniosku, że nawet najlepsze i najodleglejsze wakacje nie wpłyną na jakość odpoczynku, jeśli nie uwolnimy się od pracy, zmartwień i często wyimaginowanych problemów. Nawet jeśli udamy się na Karaiby, nic nam to nie da, bo przez pierwsze dni będziemy żyć pracą, a kolejne stresować, że wypoczynek dobiega końca, a my nie zdążyliśmy w ogóle się zrelaksować.

O jakość odpoczynku warto dbać każdego dnia. Kończymy pracę, wyłączamy laptopa, jeśli trzeba to też telefon, szczególnie służbowy, i poświęcamy czas sobie i rodzinie. Staram się dbać o to, by ten relaks nie był wyświechtany. Nie włączam telewizora, tylko po to by grał, nie słucham wiadomości, w których przewijają się na zmianę tematy polityki i wypadków drogowych, włączam ulubioną muzykę np. Sade, zaparzam sobie kawę, czytam, wychodzę na balkon, rozmawiam z rodziną, lub pichcę coś w kuchni. Fajnie jeśli uda mi się wyjść na spacer i zmienić otoczenie. Wieczorami lubię obejrzeć dobry film, a teraz dzięki Waszej liście motywacyjnych filmów, mam sporo do nadrobienia. Każdy zupełnie inaczej się relaksuje i potrzebuje innych bodźców, by wyciszyć kołaczące myśli. To co dla mnie jest relaksujące, dla kogoś innego będzie nieskuteczne. Niektórzy wolą spędzić wolny czas aktywnie, na sali treningowej, siłowni, czy basenie. Ważne by dbać o jakość odpoczynku i spędzać wolny czas, wykorzystując wszelkie możliwe opcje, na które możemy sobie pozwolić.

 

Jakość pracy

 

Skoro dbamy o odpoczynek, warto też zadbać o jakość pracy. Ja lubię pracować przy lekkiej muzyce, popijając zieloną herbatę. Czasem przenoszę się do pokoju synka, by tam pisać, bo od rana wpada tam najlepsze światło. Wolę gdy nikt mi nie przeszkadza, bo wtedy mogę skupić się tylko na jednej czynności, dlatego staram się główne zadania wykonać do południa. Robię przerwy od pracy na wartościowy posiłek oraz na rozruch, ponieważ siedzenie przez wiele godzin w jednej pozycji, negatywnie wpływa na moje zdrowie. Wyłączam rozpraszacze. Znacznie lepiej mi się pracuje w uprzątniętym otoczeniu, niż w piżamie i łóżku, to nigdy się dobrze nie kończy. Zanim odwiozę dziecko do szkoły, staram założyć na siebie coś wygodnego, ale schludnego, robię delikatny makijaż, by nie wstydzić się otwierać drzwi kurierowi i jestem gotowa, by w każdej chwili wyjść z domu.

Jeśli pracujecie w biurze, także możecie zadbać o jakość Waszej pracy. Warto przygotować sobie pełnowartościowe drugie śniadanie, pić duże ilości płynów oraz robić regularne przerwy na lekkie rozruszanie organizmu i pobudzenie krążenia. Gdy pracowałam na etacie zupełnie nie dbałam o takie szczegóły i po trzech latach nabawiłam się problemów z odcinkiem szyjnym kręgosłupa. Teraz staram się zmieniać pozycje pracy, czasem siedzę przy stole, czasem na kanapie, rozciągam mięśnie w trakcie pracy i robię przerwy, podczas których ogarniam na przykład mieszkanie.

 

Jakość posiłków i aktywności fizycznej

 

Organizm musi być w dobrej kondycji, w przeciwnym razie będziemy czuć narastające zmęczenie. Sen, zdrowe posiłki i aktywność fizyczna są niezbędne, by prawidłowo funkcjonować. Staram się odżywiać zdrowo, zdarza mi się folgować z cukrem – naleśniki z nutellą są moją słabością – ale mimo to, dbam o jakość odżywiania w moim domu. Kupuję produkty z dobrym składem, zakupy robię w sprawdzonych punktach, wszystkie posiłki przygotowuję sama, unikam fast-foodów, niezdrowych przekąsek i produktów typu instant. Widzę ogromne długofalowe efekty takiej zdrowej diety. Był czas, kiedy czułam się ciągle zmęczona, brakowało mi energii, nie miałam chęci nawet na spotkania z przyjaciółmi. W moje ręce trafiły dwie książki, które skutecznie przekonały mnie do zmian, pisałam o nich już na blogu (tu i tu), dzięki nim i swojej determinacji zrobiłam stopniową rewolucję w sposobie odżywiania całej rodziny.

 

Jakość relacji

 

Dbałość o dobry kontakt z bliskimi jest naprawdę ważny. To do nas należy podtrzymywanie relacji, która polega na uważnym słuchaniu i dbaniu o drugiego człowieka. Walczę o czas dla rodziny. Jako blogerka, która praktycznie cały czas jest online, muszę pilnować, by stawiać twarde granice pracy. Nie zawsze mi się to udaje, ale cały czas nad tym pracuję, by wieczory i weekendy były dla rodziny.

Staram się otaczać ludźmi, którzy są życzliwi i podtrzymują mnie na duchu, gdy mam gorsze dni. W wirtualnym świecie nie trudno o płytkie, często nieszczere relacje. Też ich doświadczyłam, dlatego szczególnie dbam o te wartościowe relacje z dobrymi ludźmi, rodziną, przyjaciółmi. Unikam osób złośliwych, obmawiających innych i nadmiernie narzekających, pamiętam przy tym, że każdy ma prawo mieć gorszy dzień.

 

Jakość chwili

 

Życie składa się z chwil, trudno jest ogarnąć je jako całość. Nie myślę o dalekiej przyszłości, ani nie cofam się do tego co było. Liczy się ten moment, o który powinniśmy się troszczyć. Takie codzienne chwile budują naszą przyszłość i wspomnienia, ale także sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi. Warto dbać o uważność życia, bo każda chwila może być wyjątkowa. Nie potrzebujemy wielkich starań, czasem wystarczy drobna zmiana, na przykład zamiast radia, słucham moich ulubionych soulowych kawałków, do obiadu wyjmuję mój najlepszy serwis, a wieczorem zapalam świeczki. Przyjemnie patrzy się na takie piękne, lifestylowe zdjęcia codzienności w Internecie, a rzeczywistość jednak wygląda inaczej. Ale wcale nie musi tak być, to tylko zależy od nas i naszego, wcale nie dużego, wysiłku.

 

 

Jestem ciekawa co sprawia, że jakość Waszego życia (pracy, odpoczynku, relacji i zdrowia) się podnosi. Czy pamiętacie jak korzystaliście z wolnych weekendów, gdy byliście dziećmi? Z pewnością był to czas beztroskiej zabawy i radości. Czy teraz zdarza Wam się osiągać taki stan?

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy