fbpx

Porządki w apteczce i kosmetykach, mój system przechowywania – Wiosenne Porządki cz. 3

by Dorota Zalepa
13 komentarzy

Dzisiaj pora na trzecią odsłonę cyklu – wiosenne porządki. Były już książki i ubrania, czas na leki i kosmetyki. Postanowiłam do wiosny rozprawić się ze zbędnymi rzeczami w moim domu. O lekach, kosmetykach i dokumentach często zapominamy lub zostawiamy sprzątanie tych półek na lepsze czasy. Staram się robić porządki na bieżąco, to znaczy, gdy trafiam na przeterminowane, zniszczone produkty od razu się ich pozbywam. Raz na pół roku wyciągam wszystko z szafek, przeglądam każdy produkt i segreguję. Okazało się, że spora część leków się przeterminowała, a na mojej półce z kosmetykami zalegają produkty, których nie używam, bo się nie sprawdziły.

O ileż luźniej zrobiło się w szafkach. Zachęcam Was do takich porządków, najlepiej rozłożyć je sobie w czasie, wtedy nie będą uciążliwe, a na wiosnę będziecie cieszyć się uporządkowanym mieszkaniem.

Podczas przeglądania leków i kosmetyków warto pamiętać o kilku kwestiach.

 

Terminy przydatności leków i kosmetyków

 

To najważniejszy element porządków. Bezwzględnie pozbywam się wszystkich przeterminowanych leków. Nie wyrzucam ich do kosza na śmieci, tylko zanoszę do apteki. Inaczej będziemy zanieczyszczali środowisko, leki mogą trafić do kanalizacji, wód gruntowych albo zostać spożyte przez zwierzęta. Dlatego zadbajmy o środowisko i w odpowiedni sposób utylizujmy nasze odpady. W aptekach są specjalne kosze, do których możemy wrzucić leki, których termin przydatności minął. Tak jak w przypadku wielu produktów, ta granica jest umowna, tak w przypadku leków, nie warto ryzykować i używać ich po terminie.

Jeśli chodzi o kosmetyki sprawa nie jest taka prosta, bo nie na wszystkich produktach mamy daty przydatności. Przeważnie są to oznaczenia informujące nas po jakim czasie od otwarcia kosmetyk nie nadaje się już do użytku. Na opakowaniach możemy odnaleźć symbol otwartego słoiczka wskazujący liczbę miesięcy, po której kosmetyk traci ważność – 6M, 12M, 24M. Ale kto by pamiętał, kiedy go kupiliśmy. Traktuję te daty dość umownie, zazwyczaj wiem, czy kosmetyk jest u mnie dłużej niż 12 miesięcy, jednak jeśli mam wątpliwości, a konsystencja lub zapach kosmetyku się zmienił, wyrzucam go.

Pamiętajmy, że nowe kosmetyki też mogą długo leżeć na półce w sklepie. Zanim zdecydujemy się na coś sprawdźmy jaka była data produkcji danej rzeczy. Możemy ją sprawdzić na stronach poniżej, wystarczy wpisać numeru serii produktu z opakowania:

 

 

Przechowywanie i segregacja

 

Kiedyś wszystkie leki trafiały u mnie do jednego pojemnika, a gdy przychodziła potrzeba znalezienia czegoś, szczególnie w nocy, strasznie się denerwowałam, bo nie mogłam nic znaleźć. Postanowiłam stworzyć własny system segregacji i kupiłam pojemniki w określonych kolorach. W białym znajdują się plastry, bandaże i różnego rodzaju maści na stłuczenia i otarcia, w niebieskim są leki dla dziecka, a w szarym leki dla dorosłych. Dzięki temu dużo szybciej znajduję odpowiednie produkty a w szafce panuje ład i porządek.

Koszyki i pudełka wykorzystuję także jako organizery do szuflad, w których trzymam swoje kosmetyki. Pamiętajcie, by nie przechowywać kolorówki w łazience, ponieważ panuje tam duża wilgoć i nasze cienie, sypkie pudry będą ją chłonęły. Mogą też szybciej zepsuć się i stać siedliskiem dla bakterii i grzybów. Ja swoje kosmetyki przechowuję w komodzie w pokoju gościnnym, do której oprócz kolorówki wkładam także kosmetyki do pielęgnacji, które czekają na otwarcie. Podczas porządków, wyjmuję wszystko z pudełek, przecieram je wilgotną szmatką, segreguję każdy produkt, pozbywam się kosmetyków, które się nie sprawdziły lub ich terminy przydatności dawno minęły, myję pędzle i przecieram paletki.

Koszyków i segregatorów używam w wielu innych miejscach, na przykład w szufladzie z bielizną, szufladach z drobną elektroniką, akcesoriami odzieżowymi typu chustki, paski i biżuteria. Dla mnie jest to świetny sposób na zachowanie porządku. Rzeczy nie przesuwają się i nie niszczą tak łatwo podczas otwierania i zamykania szuflad. Nie mam też problemu ze znalezieniem odpowiednich produktów.

 

Nie kupuję na zapas

 

Nie ma sensu kupowanie kosmetyków i leków na zapas, bo zanim coś zużyjemy może się przeterminować. Oczywiście mam w domu podstawowe leki, które mogą się przydać w nagłych przypadkach, natomiast nigdy nie kupuję więcej niż jednej sztuki. Nie kupuję także na zapas leków, których używamy w wyjątkowych przypadkach.

Jeśli chodzi o kosmetyki, to staram się je zużywać zanim kupię nowe. Dzięki temu żyję oszczędniej, wydaję mniej i mam w domu produkty, które są świeże. Nie posiadam wielu pudrów, paletek cieni, podkładów, czy tuszów do rzęs. Wolę mieć mniej kosmetyków, za to lepszej jakości, niż ciągle dokupować i testować nowe.

 

To już ostatnia część cyklu Wiosenne Porządki. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się jak uporządkowałam moje dokumenty, zajrzyjcie do tego wpisu. Mam nadzieję, że moje sposoby okażą się przydatne i zainspirują Was do oczyszczania Waszych przestrzeni z nadmiaru. Jestem ciekawa gdzie trzymacie swoje kosmetyki i leki. Jaki jest Wasz system przechowywania i co robicie by pozbyć się nadmiaru?

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy