fbpx

Jak zachować dobrą formę pracując w domu (plus rowerowa stylizacja)

by Dorota Zalepa
44 komentarze

Siedzący tryb życia i spędzanie wielu godzin przed komputerem negatywnie odbijają się na zdrowiu. Kiedy pracowałam na etacie, najbardziej doskwierał mi brak ruchu. Nie mogłam wyjść w trakcie pracy na spacer, odejść od biurka na mały rozruch, czułam się przeciążona obowiązkami i przytłoczona długimi godzinami w biurze. Odliczałam czas do wyjścia z biura, a gdy przychodziła wiosna, wykorzystywałam każdą sposobność, by choć na chwilę wyjść na zewnątrz.

 

Wielogodzinne siedzenie przy biurku dawało o sobie znać. Po kilku miesiącach, a potem latach doszły pewne dolegliwości zdrowotne – bóle pleców, mięśni szyi i problemy z krążeniem, ale to nie było najgorsze. Doszła także… apatia i chroniczne zmęczenie. Mimo że osiem godzin spędzałam w pozycji siedzącej – wydawałoby się, że przecież to żaden wysiłek – wracałam do domu zupełnie pozbawiona energii, nie miałam siły na zabawę z dzieckiem, spacer, czy gimnastykę. Zamierałam bez ruchu przed telewizorem, by następnego dnia znowu zwlec się z łóżka do pracy. Po trzech latach opuściłam firmę, doszłam do wniosku, że praca biurowa jest nie dla mnie i założyłam własną działalność, a po jakimś czasie także bloga.

 

Praca w domu ma swoje minusy

 

Obecnie praca nad blogiem wchodzi w zakres działalności mojej firmy, ale jest na tyle przyjemna, że nie odczuwam jej jako obowiązku, ale jako realizację swojej pasji. Mówi się, że gdy uczynisz ze swojej pasji pracę, nigdy nie będziesz musiał pracować. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem do końca, bo pracy nad blogiem jest bardzo dużo. Jednak ta działalność daje mi wolność. Mogę wyjść w ciągu dnia na mały spacer, pracować w dowolnym miejscu – nie musi to być jedynie moje mieszkanie – mogę zabrać ze sobą laptopa i aparat na wakacje. Mogę w trakcie pracy wyskoczyć na trening lub poćwiczyć w domu.

Ma to oczywiście swoje minusy, bo potrzeba dużej samodyscypliny i dobrej organizacji pracy, by zrealizować wszystkie ustalone zadania. Rzeczywistość wygląda tak, że często spędzam przed komputerem więcej niż osiem godzin etatowych i muszę się bardzo pilnować, by nie być online przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Dodatkowo wszelkie powiadomienia w telefonie skutecznie rozpraszają moją uwagę, a obowiązki domowe nie pozwalają skupić się wyłącznie na pisaniu. Wychodząc do biura zostawiałam wszystkie sprawy domowe i mogłam skupić się wyłącznie na pracy. Pracując w domu, niestety tak nie jest. Są obowiązki, których nie da się pominąć. Obiad, zakupy, pranie, sprzątanie, wszystko to wykonuję pomiędzy zadaniami firmowymi. Nie potrafię spokojnie pracować, gdy wiem, że czeka na mnie sterta naczyń do zmywania.

Praca przeplata się z życiem osobistym, dzięki czemu mam czasem wrażenie, że nigdy się nie kończy. Bóle pleców wciąż mi doskwierają, szczególnie wtedy, gdy nie dbam o odpowiednie przerwy. Bywało, że praca nad blogiem pochłaniała mnie do tego stopnia, że w domu byłam obecna jedynie ciałem. W końcu postanowiłam coś zmienić. Wykorzystać tę wolność, którą daje prowadzenie własnej działalności i skradać w ciągu dnia kilka chwil na wysiłek fizyczny.

 

Jak zachowuję dobrą formę?

 

Mój organizm wręcz domaga się porządnej dawki ćwiczeń. Potrzebuje równowagi pomiędzy pracą umysłową, a pracą fizyczną. Zaczęłam wprowadzać w życie zasady, które doskonale znam, ale byłam zbyt leniwa, by wdrożyć je w życie. Zasady te są proste, wielokrotnie o nich pisałam na blogu, ale wymagają od nas systematyczności. Bardzo przyczyniły się do poprawy mojego komfortu pracy i odpoczynku.

 

  • Przesiadłam się z kanapy do biurka (80% czasu pracy z laptopem wykonuję przy biurku). Półleżąca pozycja na kanapie wcale nie jest dobra.

 

  • Przestałam pracować w łóżku w piżamie. Gdy pierwszą rzeczą jaką wykonywałam rano, było włączenie laptopa, potrafiłam tak spędzić kilka godzin jedynie na kawie. Czas przeciekał mi przez palce, zabijałam głód jakimiś szybkimi, przeważnie niezdrowymi przekąskami, a mieszkanie do południa było nieogarnięte. Rozbijało mi to cały dzień i szybko traciłam siły.

 

  • Zaczynam dzień od porządnego i zdrowego śniadania, po czym przechodzę do ogarnięcia przestrzeni mieszkalnej, tak bym mogła zacząć działać w czystym pomieszczeniu.

 

  • W ciągu dnia przerywam pracę na zdrowe posiłki i spacery. Biegam i jeżdżę na rowerze. W mojej okolicy są przepiękne ścieżki rowerowe, które w dużej mierze przechodzą przez las. Mogę dotlenić organizm, podziwiać widoki, wzmocnić mięśnie i poprawić krążenie.

 

spartacus-premier

Jazda na rowerze wpływa korzystnie na wiele partii mięśniowych – nogi, plecy, brzuch i ramiona, jest mniej uciążliwa niż bieganie, ponieważ nie obciąża tak stawów kolanowych i skokowych. Aczkolwiek dobrze jest łączyć różne aktywności fizyczne, dlatego ja absolutnie nie rezygnuję z biegania. Dodatkowo to świetna forma aktywnego spędzania czasu z rodziną. Wiosną i latem możemy wykorzystać rower jako środek transportu i jeździć nim do pracy, po zakupy, do miasta na kawę. Wsiadając na rower nie musimy wskakiwać w dres, możemy założyć coś bardziej casualowego, pasującego do okoliczności. Ja często wybieram dżinsy i trampki albo chinosy i balerinki, na wierzch narzucam parkę lub kurtkę dżinsową, do tego okulary przeciwsłoneczne i jestem gotowa, by wyskoczyć do miasta na spotkanie z przyjaciółką. Jeśli macie rower miejski lub trekkingowy, tak zwaną damkę, nie musicie też rezygnować ze zwiewnych sukienek.

Model roweru – Spartacus Premier, który jest na zdjęciu, jest rowerem damskim idealnie dopasowanym do mojego wzrostu. Pozycja podczas jazdy jest wyprostowana i nie obciąża pleców, dzięki czemu odczuwam duży komfort jazdy i mogę pokonywać znacznie dłuższe trasy. Rower jest dla mnie świetną alternatywą dla samochodu lub komunikacji miejskiej. Jeżdżę nim po zakupy (ma genialny koszyk!), na spotkania i do lasu. No i musicie przyznać, że prezentuje się świetnie!

 

spartacus-premier2

rower-trekingowy-spartacus

rower-miejski-spartacus

stylizacja-rowerowa2

stylizacja-na-rower2

spartacus2

rower-miejski-spartacus2

spartacus

Aktywność fizyczna połączona ze zdrowa dietą i dobrą organizacją czasu pracy są kluczowe, by zachować dobrą formę. Dzięki nim czuję się zdrowo, mam więcej energii i siły do działania, mam w sobie dużo radości, poczucie szczęścia i spełnia. Wiem, że jestem we właściwym miejscu w życiu, mam świeże spojrzenie na wiele spraw, doceniam to, co mam i cieszę się każdą chwilą. Niby to tak niewiele, a jednak potrzeba odrobinę pracy na sobą, by wytworzyć dobre nawyki.

 

Owszem zdarzają się momenty, w których pozwalam sobie na coś mniej zdrowego lub zrezygnuję z treningu na rzecz ulubionego serialu, ale nie mam do siebie pretensji, nauczyłam się odpuszczać sobie. Nie postanawiam, że już nigdy więcej czegoś nie zjem, czy nie zrobię, bo wiem, że dbam o siebie i mogę od czasu do czasu zrobić ustępstwo na rzecz ulubionej czekolady, czy pizzy. Slow life polega na tym, by cieszyć się życiem, korzystać z chwili, dostrzegać potrzeby własnego umysłu i ciała oraz dbać o jakość życia we wszystkich jego aspektach. Jakość pracy, odpoczynku, czasu spędzanego z rodziną. Obecnie w moim życiu panuje równowaga. Jest czas na pracę, czas dla rodziny, czas na relaks, aktywność fizyczną i czas tylko dla siebie.

 

stylizacja-rowerowa4

Parka (stara kolekcja) – H&M

Bluzka w paski – H&M

Dżinsy boyfriend – C&A

Trampki – Converse

Okulary – Ray-Ban Wayfarer

Rower trekkingowy – SPARTACUS Premier

 

Oczywiście moje sposoby nie są niczym odkrywczym, każdy doskonale wie, że by być w dobrej formie, trzeba zwrócić uwagę na zdrowe odżywianie oraz aktywność fizyczną dopasowaną do możliwości naszego organizmu. Jednak mimo tej wiedzy, czasem odkładamy dbanie o siebie w nieskończoność, dopiero choroba zmusza nas do przejścia na zdrowy styl życia. Nie warto czekać, aż organizm poprzez różne dolegliwości zacznie domagać się większej uwagi. Zazwyczaj intuicyjnie wiemy co jest dla nas dobre i jak powinnyśmy żyć, by czuć się dobrze.

 

Jestem ciekawa jak to wygląda u Was. Jak godzicie obowiązki domowe z pracą i znajdujecie czas, by zadbać o siebie? Jaki rodzaj aktywności fizycznej jest dla Was najlepszy? Ja muszę przyznać, że bardzo tęskniłam za przejażdżkami rowerowymi, a odkąd mam Spartacusa, jazda na rowerze jest nieziemsko przyjemna.

 

 

Patronem postu jest producent rowerów SPARTACUS

Zapisz się na Kameralny Newsletter, odbierz darmowy e-book – Jak pozycjonować bloga i zyskaj dostęp do dodatkowych materiałów i treści :)

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy

Close