fbpx

Małe przyjemności w lipcu

by Dorota Zalepa
8 komentarzy

Pierwszy tego typu wpis spotkał się z zainteresowaniem, postanowiłam stworzyć kolejny. Cały lipiec z utęsknieniem czekałam na wakacje, które rozpoczęły się tydzień temu, o czym spamuję na Instagramie, ale nie przeszkodziło mi to cieszyć się życiem w lipcu i dostrzegać dobro wokół mnie.

 

Kolejne wesele w rodzinie

 

Pod koniec lipca byliśmy na dwudniowym weselu na Warmii. Lubię śluby i wesela. Ten moment, gdy para przysięga sobie miłość do końca życia jest dla mnie zawsze bardzo wzruszający. To wyjątkowy dzień, dla wielu jeden z najważniejszych w życiu i jest mi niezmiernie miło, jeśli mogę towarzyszyć parze tego dnia. A do tego czeka na wszystkich dobra zabawa w gronie bliskich, pyszne jedzenie i rozmowy do białego rana. Na zdjęciu typowo wakacyjny drink.

 

Wypady nad jezioro

 

W czerwcu upalnych dni było jak na lekarstwo, ale gdy tylko pojawiało się słońce i mogłam porzucić na chwilę pracę przy blogu, jechałam z rodzinką nad jezioro. Mam to szczęście, że na Warmii jest ich mnóstwo i praktycznie gdzie się nie ruszę, natrafiam na jakąś wodę. Nad jeziorem chętnie oddaję się lekturze. To czas kiedy mogę zwolnić i bez wyrzutów oddać się błogiemu lenistwu.

 

Kurs angielskiego zakończony

 

Mój kurs angielskiego trwał przez cały czerwiec i dobieg końca. Była to nie tylko nauka w towarzystwie super ludzi, ale także świetna zabawa. Tak rozrywkowego i radosnego prowadzącego jeszcze nie spotkałam, więc na każdych zajęciach bawiłam się wyśmienicie. A po zajęciach często udawałam się do knajpki wraz z kuzynką, która także uczestniczyła w kursie, by przekąsić coś pysznego. Będzie mi brakowało tego naszego rytuału, ale już od października rozpoczynam roczny kurs fotografii i nie mogę się doczekać.

 

Balkonowe śniadania

 

To coś co absolutnie uwielbiam i kultywuję latem, gdy tylko pogoda na to pozwala. Robię sobie coś pysznego, najczęściej owsiankę na różne sposoby, zieloną herbatę i biorę do towarzystwa jakąś książkę. To jest mój czas, dla mnie. Chwilę się relaksuję przed rozpoczęciem dnia.

 

Wypady na wieś do siostry

 

Moja siostra mieszka w uroczej małej miejscowości, otoczonej cudownymi widokami i lasem. Świeże powietrze, hamak, kawa to coś co uwielbiam. Tutaj czas płynie wolniej.

 

Wizyta w Radiu Olsztyn i nagranie dla Jedynki Polskiego Radia

 

Wychodząc ze swojej strefy komfortu zgodziłam się na wywiad w radiu. Opowiadałam o tym, jak sprawnie pakować się na wakacje, co zabrać, a co zostawić w domu.  Jeśli interesują Was takie informacje, tutaj znajdziecie przewodnik o tym jak spakować się do bagażu podręcznego, a tutaj jak i co spakować na dwutygodniowe wakacje.

 

Naturalne lody Kroczek w Olsztynie

 

Absolutnie uwielbiam te lody. Są pyszne i naturalne. Za każdym razem gdy jestem na mieście zachodzę do lodziarni po mój ulubiony smak śmietanki.

 

Niespodziewany prezent

 

Niedawno dotarła do mnie paczuszka z porcelanową ręcznie malowaną filiżanką z manufaktury z Bolesławca, którą sprezentowała mi Ania. Poznałyśmy się dzięki blogowi i grupie na Facebooku. To jest niezwykle miłe, jeśli dzięki swojej pracy możemy poznawać tak fantastycznych ludzi. Jeszcze raz dziękuję Aniu!

 

Takie dokumentowanie szczęśliwych chwil uczy mnie zauważać pozytywne strony życia – subtelne momenty, gesty miłości, piękno przyrody, nowe smaki. Staram się być obecna, tu i teraz, w tej właśnie chwili, która już nigdy się nie powtórzy.

To teraz Wasza kolej. Jakie małe przyjemności spotkały Was w ostatnim czasie?

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy