fbpx

Ulubieńcy miesiąca – czerwiec 2017

by Dorota Zalepa
17 komentarzy

Hej! Pora na kolejnych ulubieńców miesiąca. W czerwcu trafiło do mnie lub zainspirowało mnie sporo ciekawych rzeczy. Zobaczcie co to takiego.

 

Ulubiony film – Jutro będziemy szczęśliwy

 

Młody mężczyzna Samuel (Omar Sy) prowadzi życie singla pełne imprez, kobiet i braku odpowiedzialności za cokolwiek i kogokolwiek. Pewnego dnia zostaje mu podrzucone dziecko, które jest wynikiem jednonocnej przygody. Początkowo przeżywa szok i robi wszystko by jak najszybciej wrócić do swojego dawnego życia, jednak po pewnym czasie przymuszony przez okoliczności życiowe, zaczyna oswajać się z przydzieloną mu rolą. Film z jednej strony jest zabawny, nie brakuje w nim humorystycznych scenek, a z drugiej niesie ze sobą ciekawe przesłanie. Największą wartością w życiu jest miłość i to ona napędza do działania, potrafi sprawić, że człowiek pokonuje wszelkie przeszkody. To dla niej jesteśmy w stanie poświęcić siebie i swoje dotychczasowe priorytety.

Ulubiona książka – O fotografii Susan Sontag

 

Książka wystąpiła w mojej slow liście marzeń na lato i trafiła do mnie pod koniec czerwca. Chciałam ją kupić już dawno temu, ale dopiero teraz wydanie zostało wznowione. To bardzo ciekawa pozycja dla pasjonatów fotografii. Do tego jest pięknie wydana, w nieco powiększonym formacie i z miętową okładką. Książka zmieniła moje nastawienie do fotografii. Czuję, że moje spojrzenie na świat w obiektywie ewoluowało. Staram się dostrzegać to, co w pierwszej chwili jest niewidoczne dla oczu.

 

Ulubione kosmetyki – naturalne kosmetyki do makijażu

 

Do tej pory moja kosmetyczka zawierała naturalne kosmetyki do pielęgnacji ciała i włosów, teraz dołożyłam do niej także kosmetyki do makijażu. Moje pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne, szczerze mówiąc spodziewałam się znacznie gorszych rezultatów. Obawiałam się, że makijaż będzie nietrwały, słabo kryjący i zbyt widoczny. To moje pierwsze próby ze zdrowszymi wersjami kolorowych kosmetyków. Nie mam porównania z innymi markami, ale te wypadły naprawdę bardzo dobrze na tle ich drogeryjnych odpowiedników.

 

 

Krem BB SOBIO kolor nr 1

Super produkt, który oprócz tego że ma dobre krycie i ładnie stapia się ze skórą, ma także właściwości pielęgnacyjne. Do tej pory najlepszym produktem z linii kremów BB była Missha Perfect Cover, jednak nie jest to kosmetyk naturalny. Krem BB SoBio może śmiało z nią konkurować i ma zdecydowanie lepszy skład. Jedyną jego wadą jest niska ochrona przeciwsłoneczna. SPF 10 to zdecydowanie za mało na lato. Używam go wtedy, gdy nie ma mocnego słońca, albo gdy wiem, że większość dnia spędzę w pomieszczeniu. Na pewno będę go używała jesienią i zimą.

Pomadka do ust Lily Lolo kolor Intense Crush

Nie jest to pomadka, która utrzymuje się na ustach przez cały dzień. Dodatkowo zostawia ślady szminki na kubkach. Ale za to świetnie nawilża i odżywia usta. Zawiera witaminę E, naturalne woski i olejek jojoba. Aplikuje się ją bez problemu, kolor jest dość intensywny, a po odciśnięciu chusteczką higieniczną ładnie stapia się ze skórą. Zdecydowanie mogę ją polecić jako alternatywę dla tradycyjnych pomadek, które mocno wysuszają usta, szczególnie te w wersji matującej. Na pewno zdecyduję się jeszcze na inny kolor.

 

Mascara wydłużająco-podkręcająca SOBIO

Chciałam kupić tusz do rzęs Lily Lolo, bo słyszałam o nim dobre opinie i na pewno jeszcze go wypróbuję, ale w tym czasie nie było go w ofercie, a ja potrzebowałam nowego tuszu. Zdecydowałam się na tusz do rzęs So Bio. Ze wszystkich prezentowanych produktów, ten jest najsłabszy, choć ma też sporo zalet. Przede wszystkim fajnie wpływa na kondycję moich rzęs. Mam wrażenie, że odkąd go używam stały się mocniejsze i dłuższe. Produkt zawiera olejek rycynowy bio, który wzmacnia włoski i przyspiesza ich wzrost. Tusz trzyma się na rzęsach przez kilka godzin, pod koniec dnia lekko zaczyna się osypywać. Wygląda bardzo naturalnie. Jeśli chcemy uzyskać mocniejszy efekt musimy pomalować nim rzęsy minimum dwa razy. Szczoteczka zbiera zbyt dużo produktu i zanim zabierzemy się za malowanie rzęs trzeba ją dokładnie oczyścić o brzegi opakowania. Po jakimś czasie oczywiście dochodzi się do wprawy, jednak jest to dość istotna wada tego produktu. Czy kupię go ponownie? Najpierw przetestuję mascarę Lily Lolo, jeśli okaże się gorsza, to na pewno wrócę do maskary SOBIO.


 

Ulubiony zakup – dżinsy Levi’s model 721 High Rise

 

Do mojej szafy trafiły nowe dżinsy, tym razem zdecydowałam się na markę Levi’s. Zakup jest dość mocno odczuwalny, więc mam nadzieję, że jakość tych spodni będzie szła w parze z ceną. Uparłam się na model 721 High Rise, bo i fason i kolor idealnie wpisały się w mój styl. Chciałam kupić spodnie, które będą wyższe w pasie i nie będą mocno obcisłe jak tradycyjne rurki. Kolor jest klasyczny, bez przetarć, więc spokojnie będę mogła je nosić także jesienią i zimą.


 

Ulubiony profil na Instagramie – @annalewandowskahpba

 

Moim wakacyjnym planem jest poprawienie kondycji fizycznej. Biegam, jeżdżę na rowerze i ćwiczę w domu. Ostatnio trafiłam na krótkie filmiki na Instagramie Anny Lewandowskiej i muszę przyznać, że te ćwiczenia super modelują sylwetkę. Są to krótkie i szybkie serie, więc robię je po bieganiu, albo samodzielnie by rozruszać się z rana.

 

 

Ulubiony profil na Insta Stories – @elajza

 

Czasem oglądam filmiki blogerek pokazywane na Insta Stories. Bardzo podoba mi się w jaki sposób swoją codzienność pokazuje Fashionelka. Krótko mówiąc Eliza przedstawia na swoim kanale zdrowy lifestyle. Dzięki niej poznałam przepis na pyszny owsiany placek . Lubię podglądać też jej relacje z wyjazdów zagranicznych. To co przyciąga najbardziej to otwartość i szczerość Fashionelki w relacjach z czytelnikami.

 

Ulubione wpisy na blogu

 

3 przepisy na owsiankę dla tych, którzy jej nie lubią – nie przepadam za tradycyjną formą owsianki, jest dla mnie zbyt kleista, dlatego szukam innych sposobów na przyrządzenie płatków owsianych.

Lista moich małych przyjemności w czerwcu – drobne rzeczy, które sprawiły, że czerwiec był wyjątkowy. Mam zamiar wprowadzić takie listy jako stały element wpisów blogowych.

Jakie są Twoje plany rozwoju osobistego na wakacje – jak widać nie tylko ja mam plany edukacyjne na lato, sporo z Was także stawia na rozwój osobisty. W tym miesiącu rozpoczynam kurs konwersacyjny z angielskiego, a od października idę do szkoły fotografii. :)

 

To tyle na dziś. Jak co miesiąc, proszę Was o podanie Waszych hitów miesiąca. Jaki film, książka, kosmetyk, zakup, czy zdrowy rytuał sprawdziły się w ostatnim czasie?

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy