fbpx

Ulubieńcy miesiąca – luty 2018

by Dorota Zalepa
15 komentarzy

Zapraszam Was dziś na kolejny odcinek cyklu – ulubieńcy miesiąca. Prowadzę go regularnie od dwóch lat i zadziwia mnie to, że jeszcze Wam się nie znudził. Staram się jednak przygotować dla Was zawsze jakieś ciekawe propozycje. Tak jest i tym razem. Mam dla Was film, serial, muzykę, której słucham na okrągło od dwóch tygodni, super kanał na YouTube oraz kosmetyki do makijażu, które zrobiły u mnie furorę. Czekam też na Wasze polecenia w komentarzach.

 

Ulubiony film – Jestem najlepsza. Ja, Tonya

 

Jeśli chodzi o oskarowe produkcje, to jakoś żaden film szczególnie mnie nie zachwycił. Mam wrażenie, że tegoroczna edycja jest wyjątkowo słaba. Bo ani Billbordy, ani Kształt wody, ani Lady Bird nie zrobiły na mnie dużego wrażenia. Jedyny film, który obejrzałam z zaciekawieniem to Ja najlepsza. Ja Tonya, który powiada historię amerykańskiej łyżwiarki Tonyi Harding. W główną rolę wcieliła się Margot Robbie. Ze względu na moją sportową przeszłość, z zaciekawieniem śledziłam losy jednej z najbardziej utalentowanych amerykańskich łyżwiarek, której dzieciństwo i późniejsze niewłaściwe wybory, przyczyniły do tego, że mimo wielkiego talentu nie sięgała po najwyższe laury. Sama wiem, że trening wymaga od nas wielu poświęceń, ale także spokojnej głowy. Wszystkie sprawy muszą być uporządkowane inaczej przekładają się na nasze wyniki sportowe.

 

Ulubiony serial – Tacy jesteśmy (This is Us)

 

W poprzedniej edycji ulubieńców miesiąca polecałam Wam serial The Crown. Obecnie oglądam This Is Us i muszę przyznać, że Korona zrobiła na mnie większe wrażenie. To produkcja przygotowana z rozmachem i chyba długo nic jej nie prześcignie. Z Waszych poleceń sięgnęłam po tytuł This Is Us i oglądam go z przyjemnością. Serial opowiada o losach trójki rodzeństwa, których życie jest ściśle powiązane ze sobą. Ta rodzina, mimo mniejszych i większych dramatów, trzyma się razem, wspiera i podnosi na duchu. Serial porusza wiele współczesnych problemów – otyłości, segregacji rasowej, stereotypizacji, wychowania dzieci. Potrafi wzruszyć.

 

Ulubiona muzyka – Jill Scott

 

Spokojne, soulowe kawałki, przy których fajnie się odpoczywa, sprząta, a także pracuje. Słucham tej płyty od jakiś dwóch tygodni i zupełnie nie czuję znudzenia. Ciepły, przyjemny i nastrojowy klimat.

 

Ulubione kosmetyki

 

 

Podkład Clinique Even Better to produkt, na który skusiłam się jakiś czas temu. Szukałam podkładu, który będzie dobrze sprawdzał się do codziennego makijażu, wygładzał i nadawał promienny wygląd mojej mieszanej cerze. Ekspedientka w perfumerii zaproponowała mi produkt Clinique’a.  Podkład nie tworzy maski, wygląda bardzo naturalnie, nie zapycha porów, nie zbiera się w załamaniach skóry, stapia się z nią szybko dając efekt promiennej i zdrowej cery. Nakładam go gąbeczką Beauty Blender i wykańczam transparentnym, lekko matującym pudrem. Dodam, że produkt zawiera filtr SPF 15. Podkład jest teraz w promocji, także jeśli ktoś planuje zakup, warto skorzystać.

 

Pomada do brwi Benefit ka-BROW

Początkowo miałam problemy z jej używaniem, bo jestem przyzwyczajona do podkreślania brwi kredką lub cieniem, ale po jakimś czasie doszłam do wprawy i teraz nie wyobrażam sobie już makijażu brwi czymkolwiek innym. Możemy stopniować efekt od lekkiego po mocniejszy, nadawać brwiom właściwy kształt. Produkt trzyma się przez cały dzień. Jeśli dobrze dobierzemy kolor, wygląda na twarzy bardzo naturalnie. Pomada jest bardzo wydajna, używam jej od dwóch miesięcy, a ze słoiczka ubyło niewiele. Dostępna jest także wersja mini. To jak dotąd mój hit jeśli chodzi o makijaż brwi.

 

Żel zwiększający objętość włosów Biolage R.A.W.

Biolage R.A.W. to kosmetyki stworzone w 95-98% z produktów roślinnych, w większości organicznych. Używałam już wielu szamponów i odżywek, ale nigdy wcześniej nie używałam naturalnych kosmetyków do stylizacji włosów. Żel rzeczywiście zwiększa objętość włosów i sprawia, że stają się bardziej plastyczne. Po aplikacji produktu znacznie łatwiej stworzyć różnego rodzaju upięcia i fryzury. Żel nie obciąża włosów i nie powoduje ich szybszego przetłuszczania się, co jest często zmorą tego typu kosmetyków.

 

Ulubiony slow rytuał – kolacja z mężem, tylko we dwoje

 

Postanowiłam wprowadzić taki rytuał na stałe. Zawsze wydawało mi się, że jeśli wychodzimy gdzieś całą rodziną, to jest dokładnie to samo, jakbyśmy byli we dwoje, a jednak różnica jest kolosalna. Dziecko pochłania nasza uwagę i nie możemy jej skupić na sobie. Często robimy wypady do kina, jednak w kinie nie da się rozmawiać, więc nadal nie poświęcamy sobie wystarczającej uwagi. Wyjścia do restauracji, czy chociażby spacer, są fajną odskocznią od codziennych obowiązków.

Takie momenty pozwalają na nowo poczuć się parą, nie tylko rodzicami. Oczywiście rodzina jest dla nas najważniejsza i wszelkie tego typu wyjścia nie obywają się bez wyrzutów sumienia, ale widząc pozytywne efekty, wiem, że warto od czasu do czasu wybrać się gdzieś tylko we dwoje.

To ważne by umieć celebrować czas tylko we dwoje. W codziennym zabieganiu nie zawsze znajdujemy chwilę by pobyć razem. Bardzo doceniam takie momenty. Wczorajszy wieczór był świetny, wybraliśmy się do restauracji, w której wcześniej nie byliśmy, próbowaliśmy nowych dań, rozmawialiśmy i cieszyliśmy się swoim towarzystwem. Jedzenie było pyszne, w tle pobrzmiewała francuska muzyka. Dawno nie byliśmy nigdzie bez synka i powiem Wam że warto od czasu do czasu wybrać się na taką randkę ze swoją połówką. ❤❤❤ PS. Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa na Insta Stories. 😚😚😚 . #randka #walentynki #timeoff #wedwoje #milywieczor #zmężem #nightout #onlytwoofus #goodfood #seekthesimplicity #seekinspirecreate #slowlife #slowevening #miływieczór #date #datenight #redlipstick #massimodutti #jacket

Post udostępniony przez Dorota Zalepa (@kameralna)

 

Ulubiony profil na Instagramie – @emmahill

 

Instagram jest dla mnie źródłem inspiracji modowej. Pisałam Wam kiedyś o profilach, które śledzę. Od tego czasu doszły nowe, a część przestała być aktualna, bo i mój styl się zmienia. Moje kroki jednak idą zawsze w stronę mody klasycznej, niewymuszonej, nieprzekombinowanej. Styl Emmy Hill taki właśnie jest. Proste, klasyczne kroje, zamiłowanie do koszul, marynarek i dżinsu to zdecydowanie moje klimaty.

 

Kanał na YouTube – Zophia stylistka

 

Odkryłam go dzięki poleceniu jednej z uczestniczek mojej grupy na FB i wciągnęłam się na maksa. Zofia jest stylistką z zamiłowania i z zawodu, pomaga zarówno kobietom, jak i mężczyznom odnaleźć swój styl i zbudować garderobę na miarę ich możliwości i stylu życia. Jest miłośniczką klasyki. Z jej filmików możemy dowiedzieć się m.in. jak budować naszą sylwetkę i podkreślać jej atuty, jak łączyć fasony i stworzyć szafę zgodną z capsule wardrobe.

 

Ulubione wpisy na blogu

 

Lista moich małych nieogarnięć, czyli o wpadkach i potyczkach, które przytrafiają mi się każdego dnia

Quiz – Sprawdź, czy żyjesz uważnie. Test do wydruku

Porządki w szafie i nowy cykl – Wiosenne porządki

 

To tyle na dziś. Jestem ciekawa, czy moje polecenia są Wam znane? Ostatnio trochę bardziej eksperymentuję z makijażem, próbując się go nauczyć, więc chętnie dowiem się, czy istnieją jakieś ciekawe tutoriale lub kanały na YouTube godne uwagi?

 

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę udostępnij go dalej. Dziękuję! :)




Podobne wpisy